Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Kuchenne rewolucje Andrzeja Lebiediewa. Kupił znaną restaurację, ale Magdy Gessler zapraszać nie musiał

Andrzej Lebiediew poczynił ostatnio ciekawą inwestycję. Mianowicie zakupił znaną restaurację w domowym Daugavpils. - Od dawna marzył mi się malutki biznes poza żużlem - mówi zawodnik ROW-u Rybnik.
Kamil Hynek
Kamil Hynek
Andrzej Lebiediew WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Andrzej Lebiediew

Rok 2019 był dla Andrzeja Lebiediewa rokiem sporych zmian zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Zawodnik poślubił wieloletnią ukochaną, po sezonie na odbudowanie formy w domowym Lokomotivie Daugavpils wraca do PGE Ekstraligi bronić barw ROW-u Rybnik, a stosunkowo niedawno zdecydował się na zakup znanej w mieście restauracji. - Chodziło mi po głowie rozwinięcie jakiegoś własnego biznesu - mówi żużlowiec.

CZYTAJ TAKŻE: Zamienił motocykl na deskę surfingową

Jak to się stało, że Lebiediew wszedł w posiadanie akurat tej gałęzi interesu?
- Dość przypadkowo. Bistro najpierw otworzył pewien kucharz, który przyjechał zza granicy. Później ta działalność gospodarcza mu się znudziła od strony finansowej i biznesowej. Nie chciało mu się gotować i wystawił ją na sprzedaż. W międzyczasie szukał jednak ludzi zaangażowanych, mających ochotę ją dalej prowadzić i rozwijać . Razem ze wspólnikami szybko podchwyciliśmy temat, bo znaliśmy ten lokal. To bardzo popularna knajpka w naszym mieście - zaczyna opowieść Lebiediew.

Łotewski żużlowiec oznajmia, że restauracja zbudowała na przestrzeni lat określoną renomę w związku z czym nie musiał do swojego nowego "dziecka" zapraszać Magdy Gessler w celu przeprowadzenia "Kuchennych rewolucji. - Nie było takiej potrzeby z prostego powodu. Został z nami poprzedni właściciel, który koncentruje się tylko na prowadzeniu kuchni. Ma doświadczenie, robi to dobrze więc osobiście jestem bardzo zadowolony z tego zakupu - wyjaśnia z uśmiechem na ustach.

Zawodnika ze względu na natłok obowiązków w sezonie ligowym ciężko będzie zastać w środku, ale "Yogi Bear" dla każdego kibica żużlowego może być ciekawym miejscem do przekąszenia czegoś i skrócenia sobie czasu w oczekiwaniu na zawody w Daugavpils. - Można też do nas zahaczyć przed długą drogą powrotną do Polski. Poza tym w maju na torze Lokomotivu odbędzie się SoN. Zapewniam, że w naszym menu każdy znajdzie coś dla siebie, począwszy od śniadań, lunchów, na kolacjach kończąc - reklamuje Lebiediew.

CZYTAJ TAKŻE: Medialna bitwa w pierwszej lidze

ZOBACZ WIDEO Bartosz Zmarzlik typował Roberta Lewandowskiego na sportowca roku w Polsce

Czy Andrzej Lebiediew będzie silnym punktem zespołu ROW-u Rybnik?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (8):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×