Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Bez Hamulców 2.0: Komisarz potrzebny od zaraz? Ptasie mleczko odstawiamy [FELIETON]

W związku z koronawirusem poluzowano przepisy dotyczące komisarzy toru. Efekt? We Wrocławiu mieliśmy jazdę przy krawężniku, w Rybniku dwa pola startowe były ewidentnie lepsze od pozostałych.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Sparta - Motor Liszka z tyłu WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Sparta - Motor. Liszka z tyłu.

Bez Hamulców 2.0, to cykl felietonów Dariusza Ostafińskiego, redaktora prowadzącego dział żużel na WP SportoweFakty.

***

W żużlu jest tak, że gospodarz zawsze ma pokusę zrobienia toru pod siebie, tak żeby mieć atut. Co to znaczy? Ano to, że miejscowi zawodnicy od początku wiedzą jak jechać, a goście potrzebują czasu na to, by się połapać. Zanim to zrobią, przeleci pół meczu, a straty punktowe są już wtedy tak duże, że przyjezdni nie są w stanie ich odrobić.

Właśnie z tego powodu powołano instytucję komisarza toru, który miał gospodarzom patrzeć na ręce. Oczywiście nie brakowało wpadek, niemniej w ostatnich latach ich liczba była ograniczona. Ukrócono proceder wygrywania spotkań torem. W tym roku, w związku z koronawirusem, poluzowano jednak przepisy dotyczące komisarzy. Pojawiają się nie 8, lecz 6 godzin przed meczem. Gdy spotkanie jest zagrożone, to nie przyjeżdżają dzień przed, lecz w dniu zawodów. Raz, że rygor sanitarny, a dwa, że PGE Ekstraliga nie chce narażać klubów na koszty.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Kędziora do Ostafińskiego: Chce pan, żebym powiedział, że jesteśmy słabi

Nie wiem, może to przypadek (a może efekt uboczny przygotowania toru tak, by w razie opadów nadawał się do jazdy), ale w 1. kolejce Betard Sparta Wrocław zafundowała nam jazdę przy krawężniku (z tego kiedyś "słynęła"). Liczył się start, a potem trzeba było dokleić się do linii oddzielającej tor od murawy i można było dopisać sobie 3 punkty. W przeszłości Sparta lubiła narzekać, że jak jest komisarz to psuje szybki tor, że jakby oni dostali szansę zrobienia toru po swojemu, to dostalibyśmy takie widowisko, że palce lizać.

Problem w tym, że na tych meczach, na których był komisarz i patrzył na ręce, to tor we Wrocławiu był jednym z najbardziej widowiskowych w Polsce. W miniony piątek taki jednak nie był. Może nie ma jeszcze co bić na alarm, bo nawierzchnia była bezpieczna. Na pewno jednak nie nadawała się do wyprzedzania na całej szerokości. To należałoby zmienić i liczę na to, że Sparta to zrobi. W innym przypadku pomyślę sobie, że opowieści o tym, jaki to cudowny tor byśmy zrobili, gdyby nie było komisarzy, będzie można między bajki włożyć.

Inny problem mieliśmy w Rybniku, gdzie dwa pola, w różnej fazie meczu, zdecydowanie odstawały od pozostałych. To akurat nie działało na korzyść miejscowych, ale niewątpliwie nie dawało równych szans, sprawiło, że zawody były loteryjne. Wygrywał ten, który miał lepsze pole, bo na trasie niewiele dało się zrobić.

Swoją drogą, to sprawa toru nie pozwala nam miarodajnie ocenić Sparty. Wyglądała na inaugurację na bardzo mocną, ale pytanie, w jakim stopniu pomógł tor i fakt, że rywale byli na nim kompletnie pogubieni. Cóż, ile warta jest wrocławska drużyna, zobaczymy w piątkowym hicie w Lesznie.

Tak jak w piątek wszystkie oczy będą skierowane na stadion Fogo Unii, tak w niedzielę będziemy z wypiekami na twarzy oglądali Motor Lublin w starciu z Moje Bermudy Stalą Gorzów. Motor zmontował dream-team, ale na Sparcie przegrał 35:55. Lublinianie ewidentnie pogubili się z przełożeniami, ale i też nie pokazali determinacji na odpowiednim poziomie. I można sobie zadawać pytanie dlaczego?

Trochę może lubelskich kibiców niepokoić fakt, iż Motor zupełnie nie przypominał tamtej drużyny z sezonu 2019. Wtedy lublinianie byli kadrowo słabsi, ale pełni zapału i entuzjazmu, który ich niósł. Uratowali wtedy ligę, choć niewielu dawało im na to szansę. Teraz miała być drużyna na czwórkę, nawet na finał, ale we Wrocławiu oglądaliśmy zespół spasionych kotów. Ktoś już nawet zauważył, że z zawodnikami Motoru jest chyba tak, że im lepiej, tym gorzej. No bo przecież tej drużynie, to tylko ptasiego mleka brakuje.

Czytaj także:
W kopalni złota zapłacą mu więcej. Rzuci żużel?
Astmatycy i alergicy muszą chodzić w maskach. Nie ma zmiłuj się

Czy komisarze powinni bardziej patrzeć klubom na ręce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (17):

  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Komisarze,uje muje a qystarcze solunac na tor i zaczyna sie placz.
    • surge Zgłoś komentarz
      Tor we Wrocku był dobry do ścigania, ale skoro goście odstawali to gospodarze mieli za nimi czekać? Niestety, przy takich różnicach prędkości na żadnym torze nie byłoby widowiska.
      • tejot_tejot Zgłoś komentarz
        Panie Ostafiński, to, że Pan byłbyś chory gdybyś się Sparty nie czepił, to wiadomo od dawien dawna, ale żeby posuwać się do najzwyklejszych kłamstw to już, nawet jak na Pana,
        Czytaj całość
        przesada! 1. "Problem w tym, że na tych meczach, na których był komisarz i patrzył na ręce, to tor we Wrocławiu był jednym z najbardziej widowiskowych w Polsce." Za ten najbardziej widowiskowy tor komisarze karali w zeszłym roku Spartę dwukrotnie!!! Zaś gdy sami wzięli się za przygotowywanie toru po zawieszeniu Śledzia i Węglarza (mecz WTS-GKM Grudziądz) to nie dość, że z toru wiało nudą, to było jeszcze po prostu niebezpiecznie (dwa najgroźniejsze w całym sezonie dzwony we Wrocławiu). Natomiast gdy komisarze nakazali poprawiać tor przed finałem z Lesznem, to wszyscy wieszali psy, że popsuto widowisko (bezpodstawnie oskarżając o to wrocławski klub, a nie komisarza, który nakazał tor poprawiać). 2." Nie wiem, może to przypadek (a może efekt uboczny przygotowania toru tak, by w razie opadów nadawał się do jazdy), ale w 1. kolejce Betard Sparta Wrocław zafundowała nam jazdę przy krawężniku" Pan żeś w ogóle ten mecz oglądał?? Którędy Tajski objeżdżał Lublinian??
        • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
          Kiedyś naprawdę to była piękna i zarazem prosta dyscyplina.Toromistrz załatwiał sprawę , nikt nie płakał , że tor jest 'zrobiony' pod gospodarza i były kapitalne widowiska , które
          Czytaj całość
          pamieta się do dziś.Teraz ? Najlepiej porobić komisarzy , zastępców bo w naszym kraju to obowiązek jakiekolwiek stanowisko to i zastępca.Setki krawaciarzy nie znających się na niczym byle tylko pensja była odpowiednia i tak ten cyrk niech trwa w najlepsze.Tragedia.
          • leonidaswro Zgłoś komentarz
            Red. O. kontratakuje! Znalazł powód, dla którego jego faworyt do finału dostał ciężkie lanie!
            • tylko stare tłumiki Zgłoś komentarz
              motor dream team? z kim? z miesiącem, jamrogiem, hampelem, zagarem, conajwyżej średniakiem lagutą i obiecującym michelsenem? nie ma ani jednego top zawodnika-pewniaka na pow. 10 pkt.
              Czytaj całość
              większość mocno średnia. to ma być dream team?
              • yhym1920 Zgłoś komentarz
                Daria ty najwyraźniej lubisz się ośmieszać i pokazywać jak bardzo nie masz pojęcia o żużlu. Facet co z toba zrobić jak na leczenie już za późno? Sam początek (i na tym skończyłem)
                Czytaj całość
                już odbiega od realiów.
                • HR_Sparta Zgłoś komentarz
                  Panie redaktorze, nie zna się Pan na żużlu, to po co zabiera Pan głos w sprawach technicznych? We Wrocławiu lało przez ostatnie dwa tygodnie. Wiem bo tam mieszkam. Tor na Olimpijskim (nie
                  Czytaj całość
                  na Sparcie - Sparta to nazwa klubu) ma odwodnienie wzdłuż krawężnika i tam zdążył wyschnąć do pożądanej twardości. Pozostała część toru była jeszcze ciężka i kopna. Można było śmigać po dużej, ale trzeba było mieć inaczej ustawione parametry motocykla: wyższe ciśnienie w oponach, większe przełożenia i zapłon na 28. Pewnie, że trzeba o tym wiedzieć. Goście też mogli się dowiedzieć. Wystarczyło poczytać w internecie i obserwować raporty pogodowe co najmniej przez tydzień przed meczem. Tylko kto by sobie głowę zawracał takimi sprawami?
                  • speed01 Zgłoś komentarz
                    Znalazł się ekspert od torów...
                    • BudBundy Zgłoś komentarz
                      Co za brednie tego pożal się Boże dla zmyłki nazywanego redaktorem ostafa. Postuluje jeszcze wprowadzić 30 komisarzy, wylać beton zamiast żużla i będziemy mieli idealne
                      Czytaj całość
                      widowiska. Przez tych komisarzy nie ma już przyczepnych torów, same betony gdzie wali jak na lekarstwo. Ta dyscyplina sie zwija.
                      • Piotr Biega Zgłoś komentarz
                        O co chodzić z tym ptasim mleczkim
                        • Kasia Kwiatek Zgłoś komentarz
                          Boże jaka żenada hehe jak Wrocław wygrywa u siebie wysoko to już coś jest nie tak jak Leszno leje wszystkich u siebie jak chce to wszystko jest ok OSTAF ty z LESZNA jesteś ??
                          • Electraa Zgłoś komentarz
                            Ostaf.. Ty naprawdę nie myślisz w ogóle, albo celowo siejesz propagandę. Według głupich przepisów ekstraligi tor musi być jednakowy na całej szerokości. Jak Sparta rok temu robiła
                            Czytaj całość
                            inaczej, (dzięki czemu mieliśmy takie fajne ściganie) to dostawała kary. Teraz Sprarta zrobiła tor "regulaminowy" i widzieliśmy tego efekt. To przepisy ekstraligi i komisarze zabijają widowisko w tym sporcie.
                            Zobacz więcej komentarzy (4)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×