Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Tomasz Walczak: Było już dobrze, ale niestety musieliśmy się poddać

- Było już dobrze, komisarz i sędzia byli zadowoleni z tego, co organizator robi na torze. Finalnie musieliśmy jednak te zawody przełożyć - mówi Tomasz Walczak po odwołanym spotkaniu pomiędzy Falubazem Zielona Góra a Włókniarzem Częstochowa.
Szymon Michalski
Szymon Michalski
Tomasz Walczak (z prawej) WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Na zdjęciu: Tomasz Walczak (z prawej)

Nie udało się rozegrać zaplanowanego na niedzielny wieczór spotkania 2. kolejki PGE Ekstraligi pomiędzy RM Solar Falubazem Zielona Góra a Eltrox Włókniarzem Częstochowa. Na przeszkodzie stanęły opady deszczu, które znacząco wpłynęły na stan nawierzchni toru.

- Ciężko pracowaliśmy nad tym torem, do samego końca próbowaliśmy ratować spotkanie. Niestety te opady, może nie duże, ale odczuwalne, przyszły około godziny 14 i spowodowały to, że wszystkie te prace, które wykonywaliśmy, nie przyniosły zamierzonego skutku - mówił dla Falubaz.com kierownik drużyny Tomasz Walczak.

Deszcz w Zielonej Górze padał od soboty. Były momenty, w których opad ustawał, co dawało nadzieję na to, że uda się odjechał spotkanie. Rozpoczęto nawet prace na torze, jednak ciągle powracający deszcz uniemożliwił przygotowanie bezpiecznego toru.

ZOBACZ WIDEO Prezes Motoru nie tłumaczył zawodnikom, skąd wziął pieniądze na Hampela. Nie pokazał faktury

- Było już dobrze, komisarz i sędzia byli zadowoleni z tego, co organizator robi na torze. Finalnie musieliśmy jednak te zawody przełożyć. Z tego miejsca bardzo serdecznie przepraszamy naszych kibiców, że przyszli na stadion i dziękujemy im za to, ale jest nam przykro, że musieli zmoknąć. 

- Zależało nam na tym, żeby nie wyjeżdżać aż tak ciężkim sprzętem jak polewaczka czy walec, bo jeśli tor jest dosyć mocno odmoczony, to "wyciskamy" tymi ciężkimi pojazdami wodę. Poprosiliśmy więc naszych zawodników o to, żeby udostępnili nam swoje busy, aby ubić nawierzchnię od bandy do samego krawężnika. Wszystko to w miarę fajnie wyglądało, niestety mżawka, która nadciągnęła nad stadion, wszystkie te plany storpedowała i musieliśmy się poddać. 

Drugie podejście do meczu już w najbliższy poniedziałek. Tym razem prognozy pogody są już optymistyczne, co powinno ułatwić przygotowanie bezpiecznej nawierzchni.

- Około godziny 10-11 może zacząć świecić słońce, niebo ma być bezchmurne. Myślę więc, że przy pomocy naszych toromistrzów uda nam się ten tor do zawodów przygotować tak optymalnie, żeby był sprzymierzeńcem naszej drużyny - zakończył.

Zobacz także: Żużel. Tomasz Walczak: Czekamy na kolegów z Częstochowy. Tak łatwo jak z Grudziądzem, to w Zielonej Górze nie będą mieli
Zobacz także: Żużel. RzTŻ zaprezentowało kevlar na sezon 2020. Zdecydowano się na kolory barw klubowych

Czy Falubaz pokona Włókniarza?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (10):

  • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
    Mam wrażenie , że w dzisiejszych czasach to nawet jakby mecz odbywał się na hali to spotkania byłyby przekładane przez deszcz.
    • breti Zgłoś komentarz
      Ma rację " Szef na worku "Stadiony z"zadaszeniem sektorów kibiców to bezużyteczne "pomniki piękności"/Gorzów. Łódż,Wrocław- nowa trybuna.Zielona
      Czytaj całość
      Góra./Plandeki i odwodnienia,,pomniki pięknosci" to zmarnowane pieniądze.Lepiej zostawić stadiony typu...Kolejarz Opole , SzwedzkieJak jest pogoda to" pikniki: pełną para....koce, leżaki ,krzesełka.Kibice pojedzą i pooglądają "meczyk"A tak piękne drogie stadiony -7 " kałuż" na torze i mecz odwołany.Stąd wniosek: stadiony muszą mieć zadaszenie torów
      • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
        Wszystkie Tomki,to fajne chlopy:)
        • CKM_ Zgłoś komentarz
          Tu kierownik Falubazu mówi jak było, a kibice gdzie indziej i tak wiedzą lepiej - bo Holta, bo jakieś 0,7, bo kombinują itp itd... Ech.
          • PudelekOSTAF Zgłoś komentarz
            Jakie odjezdzanie meczy w deszczu w czasie pandemii!!!! Teraz przez zwykłą grypę zawodnik może dostać 2tygodnie izolacji
            • PudelekOSTAF Zgłoś komentarz
              Niech kibice na stadionie w czasie deszczu osłabią swoje organizmy i pochorują - w czasie COVID Ale ważne by zawody odjechać za wszelka cenę !! Patrzę na te kretyń’skie komentarze
              Czytaj całość
              ludzie co zamiast mózgów maja dwa kamienie a w sercach zawiść i pychę
              • Szef na worku Zgłoś komentarz
                Odwodnienia i plandeki za gruba kasę. I po choinkę to? Może zadaszenie obowiązkowe od przyszłego sezonu? Takie nieduże,z pleksi,nad torem tylko?
                • HR_Sparta Zgłoś komentarz
                  Tomek, pozdrowienia z Wrocławia od sąsiada z Osadniczej. Jutro Wam się na pewno uda odjechać fajce zawody!
                  • stach-ckm Zgłoś komentarz
                    Ten gość z Falubazu ciągle ma problem nie tylko ten sezon
                    • krynston Zgłoś komentarz
                      Gdyby w ciągu dnia w Lublinie popadało to też byśmy nie pojechali. Jakim cudem się utrzymała ta pogoda?- nie wiem. Siedziałem z dzjećmi na placu zabaw dwa kilometry od stadionu, dookoła
                      Czytaj całość
                      na horyzoncie ciężkie deszczowe chmury a w samym mieście świeciło słońce. Cud! Acha, teraz leje :)
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×