Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Rafał Sz. dłużej posiedzi w areszcie. Jego los zależy od opinii biegłych

Pod koniec marca Rafał Sz. trafił na 3 miesiące do aresztu za spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu, ucieczkę z miejsca zdarzenia i nieudzielenie pomocy osobie pokrzywdzonej. Już wiadomo, że posiedzi kolejne 3 miesiące.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Były zawodnik ROW-u został aresztowany Materiały prasowe / Policja / Były zawodnik ROW-u został aresztowany

Rafał Sz. był pod wpływem alkoholu, kiedy prowadzone przez niego auto zderzyło się czołowo z innym samochodem. Były żużlowiec zdecydował się na manewr wyprzedzania mimo podwójnej ciągłej  i doszło do czołowego zderzenia z jadącą z naprzeciwka Mazdą. Kierująca tym pojazdem trafiła w stanie krytycznym do szpitala, a dziś walczy o powrót do zdrowia. Niedawno jej rodzina organizowała zbiórkę pieniędzy w internecie. Chodziło o zgromadzenie 80 tysięcy złotych, by móc wysłać panią Beatę na rehabilitację (więcej TUTAJ).

Tymczasem sąd przedłużył areszt Rafałowi Sz., uzasadniając swoją decyzję tym, że wciąż czeka na opinię biegłych o stanie zdrowia poszkodowanej. Od tego wiele będzie zależało. Były zawodnik ROW-u Rybnik i Włókniarza Częstochowa ma to szczęście, że o ile początkowo lekarze kazali się szykować rodzinie pani Beaty na najgorsze, to teraz jej stan zdrowia sukcesywnie się poprawia. Po czterech tygodniach w śpiączce farmakologicznej walczy ona o powrót do normalnego życia. Odzyskała władzę nad lewą połową ciała, zaczęła mówić. W opisie zbiórki rodzice pani Beaty podkreślali, że walczy dla 5-letniej córeczki.

Rafał Sz. trafił do aresztu pod koniec marca, więc łatwo obliczyć, że po ostatniej decyzji sądu posiedzi w nim do końca września. Grozi mu do 12 lat więzienia, bo nie tylko spowodował wypadek, ale i uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielił pomocy, a potem podał policji fałszywe dane. Na dokładkę był pod wpływem alkoholu. Nie chciał się poddać badaniu, ale ekspertyza potwierdziła, że miał 2 promile.

Były żużlowiec jakiś czas temu napisał list do ofiary, w którym nie tylko przepraszał za to, co zrobił, ale i zapewniał, że się zmienił i zrobi wszystko, by odpracować wyrządzone krzywdy. Już wiadomo, że do końca września nie będzie miał okazji. Reszta zależy od postępów pani Beaty w leczeniu.

Rafał Sz. to jeden z największych talentów rybnickiego żużla. Jako junior jeździł na poziomie późniejszego medalisty Grand Prix Jarosława Hampela. O ile jednak ten ostatni podnosił kwalifikacje, o tyle Rafał Sz. rozmieniał się na drobne. Jego kariera to pojedyncze wyskoki. Miał biegi, w których czarował i ogrywał mistrzów, by za chwilę jechać daleko za plecami słabszych zawodników. Nie przykładał się do treningów, głośno mówił też o słabości do alkoholu. Przez tę ostatnią wpakował się w ogromne problemy.

Czytaj także:
To cud, że nie zakaził całej ligi

ZOBACZ WIDEO Leigh Adams mu pomógł. Dzięki niemu junior Fogo Unii Leszno wie więcej

Czy Rafał Sz. ma szansę na łagodny wyrok?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14):
Zobacz więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×