Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Kacper Woryna: W ROW-ie wcale nie jest jak w Korei Północnej. Gdyby prezes mógł, to by wziął Hampela [WYWIAD]

- Do Korei Północnej w PGG ROW-ie daleko. Kibice nie wiedzą, jak wygląda klub od środka i co robi prezes Mrozek. Na ten moment w Rybniku nie objawił się lepszy kandydat na prezesa - mówi o sytuacji w zespole jego kapitan Kacper Woryna.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Kacper Woryna WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Kacper Woryna

Jarosław Galewski, WP SportoweFakty: Zgadza się pan z opiniami kibiców, że PGG ROW przegrał z MrGarden GKM-em spotkanie o życie i stracił szanse na utrzymanie w PGE Ekstralidze?

Kacper Woryna, kapitan PGG ROW-u Rybnik: Mają rację ci, którzy twierdzą, że to był o życie. W PGE Ekstralidze nie ma łatwych rywali i nie chcę niczego umniejszać grudziądzanom, ale kiedy wygrywać, jak nie u siebie i z takimi przeciwnikami jak GKM. Łatwiejszych spotkań mieć już nie będziemy. Nie zgadzam się jednak z tym, że jest już po nas. Zapewniam, że nie złożymy broni. Mamy u siebie jeszcze spotkania, w których postaramy się o zwycięstwo i odwrócenie złej karty.

Nie wiem tylko, czy wygrane na własnym torze wam wystarczą. Może będzie trzeba poszukać punktów w piątek w Gorzowie.

Będziemy próbować, bo najlepiej byłoby wygrać wszystkie mecze do końca sezonu i mieć święty spokój. Musimy jednak zachować w tym wszystkim zdrowy rozsądek i mierzyć siły na zamiary. Na wyjazdach będzie nam szalenie trudno. Uważam, że w dalszym ciągu kluczem do utrzymania są spotkania na własnym torze.

Jak było z torem na mecz z MrGarden GKM-em? W Magazynie PGE Ekstraligi mieliśmy dyskusję, że drużyna chciała inną nawierzchnię, ale prezes postanowił, że tym razem będzie przyczepnie, bo przyjeżdża Grudziądz.

Wystarczy cofnąć się w czasie, żeby zobaczyć, jaki tor szykował ROW, kiedy przyjeżdżał do nas GKM. Z reguły było przyczepniej i chcieliśmy się trzymać czegoś, co już się kiedyś sprawdziło. Inna sprawa, że czasy się zmieniają i w PGE Ekstralidze coraz trudniej zaskoczyć rywala nawierzchnią. Być może i podjęliśmy pewne ryzyko, ale prawda jest taka, że kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. To była kolejna próba. Uważam, że warto było ją podjąć. Teraz jesteśmy mądrzy po fakcie i wiemy, że może lepiej było postawić na widowisko i ściganie. Zaryzykowaliśmy, szampana nie było, a w dodatku nawarzyliśmy sobie piwa, które musimy teraz wszyscy wypić.

ZOBACZ WIDEO Czasami zdarzają się takie sytuacje, że ROW... nie ma kiedy wstawić Lamberta

Podczas spotkania z MrGarden GKM-em po trybunach wędrował transparent. Kibice domagali się ustąpienia prezesa Krzysztofa Mrozka. Co pan o tym sądzi?

Sądzę, że kibice nie do końca wiedzą, co dzieje się w środku. Wydaje mi się, że brakuje rozmowy z prezesem i wyjaśnienia niektórych kwestii. Pewne argumenty jednak do niektórych nie trafią, bo są ludzie, którzy nie rozumieją jakiego zaangażowania i ogromu pracy wymagania prowadzenie klubu. Zapewniam, że prezes chce dobrze. Jego celem nie jest spuszczenie ROW-u do drugiej ligi. Moim zdaniem Krzysztof Mrozek nie powinien mieć sobie nic do zarzucenia. Nie idzie nam, więc negatywne emocje się kumulują. Sam tego doświadczyłem, bo przez niektórych fanów byłem już odstawiany od składu. Trochę mnie to nawet bawiło, bo Jason Doyle wpadł w dołek i dostał wsparcie. Takimi kwestiami nie można się jednak przejmować. Trzeba dawać z siebie wszystko i robić swoje. Od początku wyznawałem taką zasadę, bo głosy z zewnątrz niewiele wnoszą.

A czy w klubie jest dyktatura? Taka sugestia pojawiła się na wspomnianym transparencie.

Do Korei Północnej nam daleko. Jeszcze raz powtórzę, że nie mam prezesowi nic do zarzucenia. Być może jest w Rybniku jakiś lepszy kandydat do prowadzenia tego klubu, ale gdyby taki był, to pewnie już by się objawił i dostał zielone światło do działania.

Kibice zarzucają prezesowi, że kiedy mógł, to nie wziął do drużyny Jarosława Hampela. Krzysztof Mrozek odpowiada, że nie wziął, bo wcześniej obciął wam kontrakty i to byłoby nie w porządku.

Pewnie zapachniałoby wtedy lekką hipokryzją ze strony prezesa. Ktoś mógłby spojrzeć na to krzywo, ale powiem panu, że z Jarosławem Hampelem nie miałbym problemu. Liczy się dla mnie dobro tej drużyny. Zawodnik pokroju Jarka pewnie byłby wartością dodaną. Ten sezon jest dziwny i pewnie przymknąłbym oko, bo wcześniej zrobiłem to przy okazji podpisywania aneksu. Poza tym jestem przekonany, że gdyby prezes mógł, to ściągnąłby do nas Jarka. Nie wszystko jest takie łatwe, jak wydaje się kibicom. Może i byłby tłok w zespole, ale przecież mieliśmy go od początku.

Co będzie dalej z pana karierą? Zostanie pan w PGG ROW-ie niezależnie od wyniku drużyny na koniec sezonu?
Nie rozmawiamy jeszcze o tym z prezesem. Cały czas jest robota do zrobienia i nie chciałbym myśleć o przyszłości, zanim nie wywiąże się ze swoich obowiązków. Na razie ten temat odkładam, bo w niczym mi to nie pomoże.

W meczu z Eltrox Włókniarzem wydawało się, że Kacper Woryna wraca na właściwe tory. Pojechał pan znakomicie, ale później znowu było gorzej. Na czym polega problem?

Trochę mocny wniosek, bo po meczu z Włókniarzem mieliśmy jedno spotkanie na własnym torze. Jechaliśmy tylko z GKM-em. Nie wydaje mi się, że pojechałem wtedy jakoś strasznie. Punktowo chciałem lepiej, ale przekombinowałem z ustawieniami. To naprawdę nie jest tak, że człowiek znajduje coś cudownego i jedzie jak natchniony w kolejnych meczach. Trzeba cały czas szukać i popełniać jak najmniej błędów.

A ma pan poczucie, że idzie we właściwym kierunku?

Tak, bo złapałem już jakiś punkt odniesienia. Próbuję kolejnych jednostek, sprawdzam nowe rozwiązania na każdym treningu. W Gorzowie będzie podobnie. Mam nadzieję, że trafię z ustawieniami, bo to jest kluczowe. Dodam, że podczas spotkania z GKM-em o wszystkim decydował start. Nie było jak powalczyć, a ja nie mogłem dobrze wyjechać spod taśmy. Widzę jednak światełko w tunelu. Mecz z Częstochową pokazał mi, że można. Czuję, że będzie lepiej, a nie gorzej.

PGG ROW szuka różnych rozwiązań. W Gorzowie pod ósemką nie będzie Roberta Lamberta. To wspólna decyzja całej drużyny?

To decyzja sztabu szkoleniowego, ale wydaje mi się, że to może być dobry pomysł. Każdy będzie wiedział, jakie biegi dostanie. Z drugiej strony nie uważam, że wcześniej był to nasz problem. Robert był w gazie i stanowił dla nas wartość dodaną. Wiedzieliśmy, że mógł wskoczyć, jeśli ktoś z nas będzie mieć słabszy dzień. Zobaczymy, jak wypali nowe rozwiązanie w Gorzowie. Oby okazało się, że to dobry pomysł.

Ostatnio toczy się dyskusja na temat torów w PGE Ekstralidze. Kibice i eksperci narzekają na kiepskie widowiska. Co pan o tym sądzi?

Aż tak tego nie śledziłem, bo zwykle przyjeżdżam na zawody i robię swoje, aczkolwiek przez ostatni weekend obejrzałem sporo żużla. Coś w tym jest, że walki jest niewiele. Najczęściej emocje kończyły się po starcie, więc niestety muszę się pod tym podpisać. W PGE Ekstralidze mamy wielu walczaków, którzy potrafią się ścigać. Myślę, że istota problemu tkwi w tym, co powiedział trener Stanisław Chomski. Szkoleniowcy są rozliczani z wyników. Chyba na tym bardziej zależy ludziom w polskim żużlu. Byłbym jednak za poszukaniem złotego środka, bo uważam, że można mieć zarówno wynik, jak i widowisko. To już jednak temat na długie zimowe wieczory. Ja wolałbym tory do ścigania, bo kocham to robić, a poza tym nie jestem wybitnym startowcem.

Zobacz także:
Eltrox Włókniarzowi odcięło prąd
Dolewasz nitro? Wypompują ci je z baku

TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (18):

  • Dariusz Markiewicz Zgłoś komentarz
    Uważam, że nie ma w polskim żużlu większego bufona niż Woryna. Facet ma talent ale jest bez techniki, kondycji i woli walki. Poza Rybnikiem znienawidzony. Fan i pupil Mrozka. Obaj
    Czytaj całość
    przyczynili sie do nieuchronnej degradacji. Tylko wspanialych kibiców żal...
    • PZ OPOLE Zgłoś komentarz
      Problem jest tego typu że prezes nie powinien się mieszać w niektóre sprawy tylko zająć się prezesowaniem a ten akórat miesza się do wszystkiego .A co do wypowiedzi kogoś kto napisał
      Czytaj całość
      komentarz i nazywa siebie Fan Speedweya nr.1 to za takie bzdety wypisane pod adresem Woryny to powinien zostawić sport i zająć się czymś innym bo za takie słowo jak morderca to powinien trafić za kratki skoro nie uznano go winnym ty zwyrodnialcu
      • stonowany Zgłoś komentarz
        Nie zakłamuj rzeczywistości Kacper. Chyba ty jeden bronisz jeszcze tego człowieka. Ci którzy mieli z Mrozkiem styczność odsuwają się od niego, bo wszędzie się wtrąca i ma
        Czytaj całość
        wyłączność na rację. Decyzje personalne, zarządzanie i organizacja tego klubu to jakiś żart. Wszystko jest fajnie mówisz... to dlaczego jako jedyny co by się nia działo jedziesz swoje regulaminowe biegi i ani razu nie grzałeś ławy choć powinieneś? Bądź obiektywny. Były momenty, że Szczepan swoje robił, a nie dostawał szansy w przeciwieństwie do Woryny. Szacunek za to co zrobiłeś dla klubu, ale bądź chłopaku obiektywny i nie zaklinaj rzeczywistości. Normalnym ludziom szkoda Szczepana, bo to fajny gość i nie zasługuje na to co go spotyka. Chciałbym, by Mrozek poleciał po tym sezonie, a został Szczepan i wrócili ludzie którzy odeszli przez prezesa. Świder też przydałby się do pracy z młodymi i wprowadzenia trochę profesjonalizmu i poukładania wszystkiego. Oby ktoś mądry zastąpił ten dyktat i zbudował w pełni profesjonalny klub, bo Rybnik na to zasługuje
        • ny Zgłoś komentarz
          W Korei Polnocnej jest tak jak w ROWie!!!hahahah
          • hmm Zgłoś komentarz
            Jeden powiedział prawdę , to Go odstawili od składu ..
            • hmm Zgłoś komentarz
              ""Warunki na zgrupowaniach miałyśmy bardzo dobre! Wszystko to zasługa naszego prezesa i nie jest prawdą, że dach przeciekał, szczególnie, że prawie nie padało! Prezes dba o
              Czytaj całość
              nas jak ojciec najlepszy"
              • Bronek98 Zgłoś komentarz
                Rozumiem dziennikarzy, którzy grzeją każdy temat, bo z czegoś trzeba żyć. Wszyscy rozsądni i choćby odrobinę znający się na żużlu wiedzą, że ROW leci z e-ligi i żaden cud się
                Czytaj całość
                nie zdarzy. A co do prezesa Mrozka, to może i kibice "nie wiedzą jak wygląda klub od środka i co robi prezes Mrozek", ale na zewnątrz widać tylko prezesowskie błazeństwa, przez które Rybnik jest pośmiewiskiem żużlowej Polski. Jeśli ROW chce wrócić do e-ligi i zostać tam na dłużej, trzeba iść po naukę do tych, którym się to udało. Ostatni przykład to Motor.
                • hmm Zgłoś komentarz
                  • Tomasz Tomaszewski Zgłoś komentarz
                    Kacper, pora zejść z kolan Prezesa i spojrzeć na świat jak mężczyzna, z innej perspektywy. W Rybniku od zarządu, poprzez sztab szkoleniowy i zawodników wyglądacie jak ofiary syndromu
                    Czytaj całość
                    sztokholmskiego. Wszystko co dobre to zasługa Prezesa, ale jak źle to nie jego wina i wszyscy go bronią. Prawda jest taka że zbudował skład jak Polonia Bydgoszcz na 1 ligę, czyli z zasady jak wszyscy odpalą to wejdziemy do PO, ale jak nie... to się zobaczy. Kacper jak potłuczony opowiadasz że sezony w 1 lidze Ci nie zaszkodziły. G...o prawda. Jeździsz jak 1 ligowiec i sprzęt też wygląda na 1 ligowy. Chłopaku masz ogromny talent i potencjał. może pora zaryzykować tak jak Paweł Przedpełski, jemu zmiana otoczenia pomogła. Pozdrawiam.
                    • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
                      Rybnik kadrowo nie powalał przed sezonem ale decyzje co do składu przed meczem i taktyczne rozwiązania w trakcie meczów również są tragiczne i nie pomagają.Przegrywać w takim stylu na
                      Czytaj całość
                      swoim torze po prostu nie przystoi na najwyższej szczeblu rozgrywek.Pytanie co po spadku , bo większość zawodników na pewno znajdzie klub w E-lidze i ciekawe co zrobi Macho Mrozek.
                      • SGów Zgłoś komentarz
                        Weź ty się Boryna za robotę. Z tym mrozkiem to już tak sie zżyłes ,ze do 1 ligi znów wrocisz. Mogłeś byc gwiazdą ,a tak gdzie po środku tabeli się znajdujesz.
                        • corduroy Zgłoś komentarz
                          Bardzo dojrzałe wypowiedzi Kacpra, a że broni prezesa to zrozumiałe, bo zawsze trzymali sztamę. Tak czy inaczej, Kacper aby się rozwijać musi nas opuścić w przyszłym sezonie:(
                          • szakal44 Zgłoś komentarz
                            Boryna to wazelina mrozkowa. To tyle na temat rowa.
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×