Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Jedna kontrola to za mało. Potrzebny nalot, żeby skończyć z plotkami

Na sobotnim finale PGE IMME mieliśmy procedurę tankowania, która miała wykluczyć możliwość dodawania nitro do baku. - Potrzebne są kolejne, bo w żużlu są wielkie pieniądze, a więc i pokusa korzystania z niedozwolonych metod - uważa Jacek Frątczak.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
PGE IMME WP SportoweFakty / PGE Ekstraliga / PGE IMME

Wrócił temat dopingu technologicznego, więc na sobotnim finale PGE IMME motocykle były tankowane tuż przed biegiem, a wcześniej z baku wypompowano resztki paliwa, które zostały z poprzedniego wyścigu. Po zatankowaniu żaden z żużlowców czy też mechaników nie miał prawa iść do swojego boksu. Wszystko zostało zrobione po to, by uciąć spekulacje o dodawaniu nitro do paliwa. Czy ta kontrola coś dała? Czy zawodnikom, którzy zajęli miejsca z tyłu stawki, trzeba się teraz bacznie przyglądać? - Jedna kontrola to za mało. Nie łączyłbym też słabszej jazdy niektórych zawodników z kontrolą. Dopóki nikt nikogo za rękę nie złapał, nie możemy go traktować jako oszusta - uważa Jacek Frątczak, żużlowy menedżer.

- Ze sportowcami stosującymi doping farmakologiczny czy techniczny jest jednak tak samo, jak z pijanymi kierowcami - kontynuuje Frątczak. - Na żywo nie widziałem pijanego kierowcy, ale wiemy, że oni są, bo o tym świadczą statystyki. Tak samo jest z dopingowiczami. Ich też nie widzimy, co nie znaczy, że ich nie ma. Kiedyś mówiono, że nie ma sensu robić kontroli na farmakologiczny doping, bo w żużlu to nie ma sensu. Zaczęto jednak robić kontrole i nagle wyszło, że ten popala trawkę, a u tamtego wykryto meldonium. Dlatego jestem za tym, żeby nie skończyło się na jednej kontroli eliminującej doping technologiczny. Trzeba zrobić jakiś niezapowiedziany nalot - komentuje Frątczak.

Zdaniem naszego eksperta w przypadku takiej kontroli nawet nie chodzi o to, żeby kogokolwiek złapać. - Bardziej chodzi o prewencję i ucięcie wszelkich spekulacji. Jak będą kontrole, to nie będzie domysłów, że ten czy tamten stosuje nitro. Zresztą nie tylko o to w przypadku takich kontroli chodzi. W żużlu są wielkie pieniądze, a one sprawiają, że zawsze jest pokusa, żeby się jakoś wspomóc, żeby wygrać. Jeśli jednak ktoś będzie regularnie sprawdzał sprzęt, to nikt nie będzie sięgał po niedozwolone środki, bo będzie wiedział, że wpadnie - zauważa Frątczak.

ZOBACZ WIDEO Wiktor Lampart wyjaśnił, dlaczego jeździ tak słabo

Dzięki częstym kontrolom na farmakologiczny doping ten temat praktycznie jest pod kontrolą. Raz, że zawodnicy zyskali wiedzę, a dwa, że jednak nikt nie chce ryzykować długiego zawieszenia. Ktoś powie, że przecież jest sprawa Maksyma Drabika, a więc trudno mówić, że kontrole dały jakiś sens. Warto jednak wspomnieć, że jego problem wyszedł w trakcie kontroli, a poza tym on nie wpadł na dopingu, lecz na złamaniu procedury, a to jednak coś innego, nowego.

Wracając do dopingu technologicznego kontrole taka jak ta na PGE IMME mogą tylko pomóc. - Są one w interesie uczciwych, którzy tylko na tym zyskają. Są one jednak także w interesie tych podejrzanych, bo mogą się łatwo i błyskawicznie ze wszelkich zarzutów oczyścić. Poza tym pamiętajmy, że wraz z kontrolami przychodzi wiedza i świadomość - kwituje Frątczak.

Czytaj także:
Sparta nie wygrała z Włókniarzem przez tor
Zmarzlik tłumaczy, że nie zaniedbywał treningów

Czy żużel potrzebuje niezapowiedzianych kontroli technicznych?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (19):
  • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
    Ostaf,Ty masz pojecie o zuzlu jak Olkowicz,Ryczel,Slak,Feddek,Majewski,Borek,Czosnek,Gasior,Cugowski,Paczpan i lamotte-"najwiekszy znawca speedwaya w Europie",ten ktory twierdzi ze
    Czytaj całość
    Piotr Swist ma tytul IMP seniorow. Laiki i pikniki.Ostaf
    • Michał Behnke Zgłoś komentarz
      chyba pierwszy raz zgadzam sie z tym gościem
      • Speedway 89 Zgłoś komentarz
        Jawy niemaja szans na przebicie, bo szefem swiatowego zuzla jest Włoch Castagna... A jak powszechnie wiadomo silniki GM (GIUSEPPE MARZOTTO) tez sa produkowane we Wloszech
        • RECON_1 Zgłoś komentarz
          A kto te plotki sieje i podsyca?
          • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
            Ostaf,pojecie o zuzlu masz jak Olkowicz,Ryczel,Slak,Feddek,Majewski,Borek,Czosnek,Gasior,Cugowski,Paczpan i lamotte-"najwiekszy znawca speedwaya w Europie",ten ktory twierdzi ze Piotr
            Czytaj całość
            Swist ma tytul IMP seniorow. Laiki i pikniki.
            • strus Zgłoś komentarz
              Kontrole i jeszcze raz kontrole - Przykład Łaguta jeden i drugi- nie ma takich silników - sam kiedyś dolewałem tylko denaturat
              • ByczaKrólowa18X Zgłoś komentarz
                To skoro już tak sobie wszystko kontrolujemy, to proponuję, aby sprzęt do wyścigu przygotowywały sobie wzajmnie teamy z przeciwnych drużyn. Zmarzlikowi Dudek; Pawlickiemu Łaguta.... A co
                Czytaj całość
                tam. Teamy będą losowane.
                • Cezariusz Zgłoś komentarz
                  Róbmy wszystko tylko nie tory do ścigania. Sędziowie zajmują się mikroruchami zawodników przy taśmie, bo jedynym istotnym momentem meczu jest start. Vaculik i Sajfudtinow robią super
                  Czytaj całość
                  wyniki, ale nikomu nie przychodzi do głowy zapytać o nitro. Dopiero jak G. Łaguta robi jeden komplet to jest afera. Drabik ma sztucznie przeciągane orzeczenie z agencji dopingowej i wszyscy zadowoleni.
                  • Ostaf-FratczakFaja Zgłoś komentarz
                    FRONTCZAK ekspert.. haha a to dobre.
                    • Franka Zgłoś komentarz
                      Popieram jedno paliwo dla wszystkich w trakcie meczu . Łguty to ewidentni orzekreciarze. Bylo to widac w sobotę a w niedzielę gwiazdy. To jest skandal. KONTROLE NA KAZDYM MECZU .
                      • Ed. Zgłoś komentarz
                        Wpierw p.Ostafiński polecał p.Frątczaka do Torunia, teraz robi z niego wielkiego eksperta. Ekspert powinien być autorytetem oraz być wiarygodnym. Jaka u niego wiarygodność skoro
                        Czytaj całość
                        promował swoją osobę opowiadając , co zrobi z torem jak obejmie stanowisko i jak lubi zarządzać kryzysem - efekt Toruń spadł do I ligi. Gdyby miał honor to by nie zabierał głosu , a tu on pcha się jeszcze za wszystko wiedzącego komentatora telewizyjnego. Czy on nie rozumie że mamy go już dość
                        • Henryk Janusz Zarychta Zgłoś komentarz
                          Wczoraj okazało się, że kontrole słuszne. Min. Łaguta w sobotę nie istniał, a wczoraj. A inni to samo słabeusze w sobotę, a w niedziele kozaki.
                          • oli Zgłoś komentarz
                            Po co kontrole jak i tak nie jesteśmy w stanie ukarać tych co wpadli?
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×