Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Hit w pigułce. Szok we Wrocławiu. Stal kolejny raz z piekła do nieba

Już byli w ogródku, już witali się z gąską. Śmiało można zacytować wiersz Adama Mickiewicza w odniesieniu do Sparty Wrocław, która na cztery biegi przed końcem myślała czy uda się zdobyć bonus, a ostatecznie sensacyjnie przegrała ze Stalą 44:46.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Gleb Czugunow (kask niebieski) WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Gleb Czugunow (kask niebieski)

KOMENTARZ. Żużel to bardzo nieprzewidywalny sport, a pandemiczny sezon przejdzie do historii, bo zaskakujące wyniki sypią się jak z rękawa praktycznie w każdej kolejce. Zwroty akcji, emocje i wręcz sensacyjne rozstrzygnięcia są na porządku dziennym. Jestem pewny, że przy stanie 38:28 większość kibiców wrocławskich myślała już o tym, czy aby Betard Sparcie uda się wygrać różnicą ponad 20 punktów i zgarnąć bonus. A tu Moje Bermudy Stal Gorzów spłatała gospodarzom takiego figla.

Maciej Janowski zaprezentował formę z wrocławskich rund Grand Prix, ale nie został bohaterem meczu. Przegrał decydujący wyścig dnia. Nie zdołał nawet uratować remisu dla Betard Sparty Wrocław. Jeździł fenomenalnie i nadal jest jednym z głównych kandydatów do tytułu mistrza świata, ale nie miał wsparcia w kolegach. Mecz gospodarzom położył przede wszystkim Tai Woffinden. Osiem punktów to stanowczo za mało jak na jednego z liderów zespołu.

Gorzowianie przeszli w tym sezonie drogę z piekła do nieba. Tak samo było w niedzielnym meczu. Byli w trudnej sytuacji, ale wstali z kolan. Wygrali, bo nie przyjechali do Wrocławia bronić punktu bonusowego, ale walczyć o pełną pulę. Zgarnęli ją i są teraz jednymi z największych zwycięzców tego szalonego sezonu, który wchodzi w decydującą fazę i pewnie jeszcze nie raz nas zaskoczy.

ZOBACZ WIDEO Żużel. PGE Ekstraliga. Patryk Dudek zmierzył się z quizem!



BOHATER. Kluczowy wyścig dla losów spotkania pewnie odjechał Szymon Woźniak, który w 14. biegu popisał się rakietowym startem. Trzeba jednak oddać, że bohaterem gorzowian jest Bartosz Zmarzlik, który co prawda dwa razy obejrzał plecy rywali, ale i tak zdobył 15 punktów i bonus. Gdyby nie jego jazda na pierwszym wirażu ostatniego wyścigu, gdzie powalczył z Maciejem Janowskim, Moje Bermudy Stal nie świętowałaby zwycięstwa we Wrocławiu. Osobnym bohaterem spoza toru jest trener gości, Stanisław Chomski, który miał nosa i znakomicie taktycznie rozegrał końcówkę spotkania.

KONTROWERSJA. Brak przedstawicieli gospodarzy w mix zonie. Przegrywać też trzeba umieć. Był szok, niedowierzanie i pewnie dramatyczne liczenie punktów, których może braknąć do udziału w play-offach. Szkoda, że żaden z reprezentantów Betard Sparty Wrocław nie potrafił stanąć przed kamerami telewizyjnymi. To, że Maksym Drabik unika wywiadów jak diabeł święconej wody, to już wiemy, ale żeby cały wrocławski zespół? Szkoda. Kibiców do teraz nurtuje, co się stało w końcówce meczu w ekipie Betard Sparty Wrocław. Chowanie głowy w piasek nie przystoi tak profesjonalnemu klubowi.

AKCJA MECZU. Szarża Andersa Thomsena w 14. wyścigu, kiedy to pod bandą na prostej przedarł się przed Taia Woffindena. Duńczyk później ustawił z Szymonem Woźniakiem mur nie do rozbicia przez trzykrotnego mistrza świata. Odrębne pochwały należą się Bartoszowi Zmarzlikowi za rozegranie 15. wyścigu. Najpierw odwiózł na zewnętrzną Macieja Janowskiego na pierwszym wirażu, a później zamknął brutalnie drzwi liderowi wrocławian na wejściu w drugi łuk.

CYTAT. - Nieoceniona była pomoc rodziny, która przeżywała te moje niepowodzenia chyba bardziej niż ja. Jestem sportowcem i wiem, że raz jest dobrze, a raz źle. Moi najbliżsi bardzo to przeżywali, choć cała rodzina poradziła sobie z tym świetnie, wspierając mnie. Mogłem liczyć na ogromne wsparcie żony Karoliny i dziewczynek. Bardzo was kocham i dziękuję wam, że byłyście ze mną w tych trudnych chwilach - mówił wzruszony Szymon Woźniak. Wielkie słowa wspaniałego sportowca, które pokazują, że życie żużlowca nie kończy się na torze, a oparcie w najbliższych jest niesłychanie ważne dla psychiki ludzi uprawiających tak ekstremalny sport, jakim jest żużel.

LICZBA 18. Tyle punktów w ostatnich czterech wyścigach meczu zdobyli żużlowcy Moje Bermudy Stali Gorzów. Przegrywali 28:38, by ostatecznie wygrać cztery ostatnie biegi 18:6, a cały mecz 46:44.

Zobacz także: Sparta zakpiła z telewizji i kibiców
Zobacz także: Taktyczny majstersztyk trenera Chomskiego

Czy Betard Sparta Wrocław awansuje do rundy play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (13):
  • TonySG Zgłoś komentarz
    tak jest; )!
    • yes Zgłoś komentarz
      "Stal kolejny raz z piekła do nieba" - Kasprzak gdzieś się z(a)gubił... W poniedziałek jedzie w finale IMP a na przyszły sezon "wsiadł" już do SGP...
      • Poznaniak z Gorzowa Zgłoś komentarz
        Dobre podsumowanie, Stal jak Feniks z popiołów.
        • Stercel Zgłoś komentarz
          Zmarzlik zamknął w ostatnim biegu, brutalnie drzwi liderowi wrocławian (Janowskiemu). Gdzie tam była ta brutalność ze strony Zmarzlika wie ktoś?. Bo ja nie.
          • albert65 Zgłoś komentarz
            Patrząc na Stal w tej chwili widać walkę. nawet jeśli przegrywają i to podwójnie jest walka widać determinację. Aż miło oglądać ten ,, awaryjny " skład i szkoda że nie
            Czytaj całość
            możliwy w przyszłym sezonie .
            • bobek123 Zgłoś komentarz
              co robi trener SLEDZ w sparcie czy on jest trenerem czy tylko figurantem niema slowa na temat meczu z ust SLEDZIA a za wynik odpowiada ja trener i zaodnicy ===a trener kase tuli a
              Czytaj całość
              wyniku niema winni sa kibice a nikt inny
              • Stalowy Zgłoś komentarz
                Szli na konferencję, ale pośliznęli się na klocku Ruski.
                • kokersi Zgłoś komentarz
                  Sparta kojarzy mi się już tylko z Maćkiem i Glebem. Tajski i jego motocykl to już tło. Drabik w takich meczach robił 10-12 pkt. Jeden lider nie wygra ostatniego biegu 4 - 2. Dziś jest IMP
                  Czytaj całość
                  i tam Maciek będzie walczył
                  • Tommy DeVito Zgłoś komentarz
                    Zawodnicy Sparty pokazali, zresztą nie pierwszy raz że są miękkim pędzlem malowani. Zawodnicy Stali wychodzili do spowiedzi po każdej porażce a było ich sześć z rzędu, był żal,
                    Czytaj całość
                    złość i rozgoryczenie ale zawsze ktoś wychodził do mix zone , poprostu pokazali że mają jaja. Brawo Stal za wiarę i determinację, mam nadzieję że będzie medal nieważne jakiego koloru bo po sześciu porażkach nic nie wskazywało że będzie lepiej a tu mega niespodzianka :)
                    • kimi21 Zgłoś komentarz
                      Kombinacje, kasa pod stołem za wstrzymanie decyzji co do Drabika, robienie z Czugunowa polaka, a i tak nawet nie wejdą do PO. Coś pięknego, wrocławskie cwaniaczki, a te puste krzesło po
                      Czytaj całość
                      meczu było cudownym obrazkiem. Brawo dla Stali, że utarli nosa kombinatorom.
                      • KATO-COFNIJCIE ZMIANY Zgłoś komentarz
                        Woffinden juz raz przeprosił kibiców Sparty za brak PO, po co miał powtarzać drugi raz? Ciekawe co teraz wymysli Rusko, po przeciągnięciu zawieszenia Drabika, załatwieniu licencji dla
                        Czytaj całość
                        polskiego młodziezowca przez skape'a i zapychaniu dziury przez gościa? Mam wrazenie, ze cos jeszcze ma w rekawie.
                        • KATO-COFNIJCIE ZMIANY Zgłoś komentarz
                          Woffinden juz raz przeprosił kibiców Sparty za brak PO, po co miał powtarzać drugi raz? Ciekawe co teraz wymysli Rusko, po przeciągnięciu zawieszenia Drabika, załatwieniu licencji dla
                          Czytaj całość
                          polskiego młodziezowca przez skape'a i zapychaniu dziury przez gościa? Mam wrazenie, ze cos jeszcze ma w rekawie.
                          • surge Zgłoś komentarz
                            Nie obwiniałbym Janowskiego za ostatni bieg, 14 oczek to i tak rewelacyjny występ. Mógł przecież przegrać wcześniej ze Zmarzlikiem i na to samo by wyszło. Zresztą przegrać z Bartoszem,
                            Czytaj całość
                            który jeszcze miał lepsze pole startowe to naprawdę żadna ujma. Tajski jest w słabej formie, męczy się bo jego sprzęt jest mało konkurencyjny i tutaj należy szukać przyczyn porażki. No i Drabik też niewiele wnosi do zespołu.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×