Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Pierwszy trener Bartosza Zmarzlika płakał na Motoarenie. Teraz wspomina dla nas początki mistrza [WYWIAD]

Bogusław Nowak to pierwszy trener Bartosza Zmarzlika, który w sobotę na toruńskiej Motoarenie jako pierwszy Polak w historii obronił tytuł mistrza świata. - Bardzo to przeżywałem, później płakałem, a teraz się śmieje - mówi nam Nowak.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Bogusław Nowak (z lewej) WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: Bogusław Nowak (z lewej)

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Jarosław Galewski, WP SportoweFakty: Bartosz Zmarzlik obronił tytuł mistrza świata w jeździe na żużlu. Co pan czuł po ostatnim biegu Grand Prix na Motoarenie?

Bogusław Nowak, legenda Stali Gorzów, pierwszy trener Bartosza Zmarzlika: Płakałem. Zresztą nie tylko ja. Było nas kilku i wszyscy mieliśmy łzy w oczach. Teraz mam już uśmiech od ucha do ucha. Sam finał był miodem na moje serce. Bartek już nic w nim nie musiał, ale i tak wygrał. Czego można chcieć więcej? Dla mnie to też wielka satysfakcja. 20 lat ciężkiej pracy w mojej szkółce, ale mam dwukrotnego mistrza świata. To najwspanialsza nagroda za pracę z młodzieżą. Było warto.

Mocno przeżywał pan sobotnie zawody?

Jeszcze jak! Trudno mi to wszystko nawet opisać słowami. Przeżywałem, ale wierzyłem, że Bartek to zrobi i przejdzie do historii. Z czasem stres i presja rosły. Ten chłopak musiał dźwigać na plecach wielki ciężar, bo nie wszystko szło po jego myśli, a oczekiwania były ogromne. Obawiałem się, czy to go nie przytłoczy. To wyglądało trochę tak, że mieliśmy 16 zawodników w stawce, a 15 jechało przeciwko niemu. Nikt mu niczego nie odpuszczał, ale on jak heros to wszystko udźwignął. O tym trzeba mówić. Do takich rzeczy zdolni są tylko wielcy mistrzowie.

ZOBACZ WIDEO Prosty i złożony problem Krzysztofa Kasprzaka. Potrzebuje nowych wyzwań?

Tak przechodzi się do historii.

Nie mam żadnych wątpliwości, że Bartek napisał w te dwa dni historię, która zostanie zapamiętana na zawsze. Uważam zresztą, że to dopiero początek. Myślę, że właśnie rozwiązał worek z medalami. W erze Grand Prix jest trzecim zawodnikiem, który obronił tytuł. To wielka sprawa.

Jak to się stało, że Bartosz Zmarzlik trafił do pana szkółki?

Pamiętam ten dzień doskonale. W 2001 roku pojechałem ze swoją szkółką na dni Barlinka. To było jedno z wielu działań promocyjnych, które wtedy prowadziliśmy. Wszystko działo się na boisku sportowym, a my prezentowaliśmy ludziom, czym się zajmujemy. I przyszedł on. Zobaczył młodych chłopaków na motorach i oczy od razu wyszły mu na wierzch. Podszedł do mnie i powiedział, że musi się zapisać. Impreza odbywała się w niedzielę, a Bartek już we wtorek był u mnie we Wawrowie na treningu. Wtedy wszystko się zaczęło. Prowadziłem go przez kilka kolejnych lat.

Jaki był wtedy Bartek?

W pewnym sensie taki jak teraz. Najgorszy był dla niego koniec treningu. Chciał jeszcze i jeszcze. Ciągle było mu mało. To zaangażowanie biło po oczach. Powiem panu zresztą, że jak oglądam go dziś, to ciągle widzę tamtego małego chłopaka, który zapisał się do mojej szkółki. Wbrew pozorom aż tak się nie zmienił.

To znaczy?

Jest pocieszny i grzeczny. To mu zostało. Uważam go za fenomen. A najlepsze jest to, że Bartek kompletnie nie wpisuje się w stereotyp żużlowca. W sumie to wymyka się wszystkim standardom, bo nigdy nie był łobuzem jak inni chłopacy, którzy ścigają się na motocyklach. Gdyby istniało 10 zasad prawdziwego sportowca, to obok powinno wisieć zdjęcie Bartka. Dla mnie jest ideałem. To dlatego wygrywa.

A rodzina?

Ma w niej niesamowite oparcie. To dobrze sytuowani ludzie, którzy dbali o to, żeby miał świetny sprzęt. Niczego mu nie brakowało, ale pieniądze to nie wszystko. Oni poświęcali mu niesłychanie dużo uwagi i mieli wszystko znakomicie zorganizowane. W tym teamie jest mama, tata i brat. Każdy wie, co ma robić i wykonuje swoją robotę świetnie. Te dwa tytuły to także ich zasługa.

Bartek o panu pamięta?

Najlepszy kontakt ma z Tomaszem Gollobem, ale po pierwszym złocie, które wywalczył rok temu w Toruniu, pojawiłem się w parku maszyn. Bartek mnie szybko zauważył i od razu do mnie podbiegł. Przywitaliśmy się i mu gratulowałem. Kontakt utrzymujemy cały czas, bo często piszę do niego smsy z gratulacjami.

Bartek ma dwa tytuły w wieku 25 lat. Czy mamy podstawy, by wierzyć, że dogoni Tony'ego Rickardssona i Ivana Maugera, którzy byli mistrzami sześć razy?

Mamy podstawy. Bartek ma tylko 25 lat, ale kluczowe jest coś innego. On się na pewno nie zmieni. Tego możemy być pewni. Będzie nadal dążył do perfekcji, a w jego przypadku to gwarancja kolejnych tytułów. Kluczowe będzie to, czy dopisze mu zdrowie. Jeśli ominą go kontuzje, to nie mam wątpliwości, że może dogonić tych największych i przejść do historii.

Zobacz także:
Obolały Zmarzlik słuchał motocykli tak, jak rok temu
Gollob będzie dzwonił do Zmarzlika

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (9):
  • LordVader Zgłoś komentarz
    Panie redaktorze Galewski. Ja wiem, że Bogusław Nowak to legenda, ale ma skłonności do konfabulacji i może należałoby zweryfikować informacje przez niego udzielane. Po pierwsze to klub
    Czytaj całość
    Guks Wawrów powstał w 1996 roku, a Pan Nowak był jego trenerem do 2007 roku. O 2008 roku trenerem w klubie z Wawrowa jest inna legenda Stali Gorzów Mieczysław Woźniak, który pracuje w nim razem z innym zawodnikiem GUKSu i Stali Pawłem Parysem. Po drugie w 2005 roku w wieku 10 lat Bartosz Zmarzlik zdobył licencję miniżużlową na torze w Gdańsku,więc w 2006 nie mógł go trener Nowak zaprosić na treningi do Wawrowa , bo wtedy był już zawodnikiem tego klubu.A pierwsze kółka na torze Bartek kręcił dużo dużo wcześniej w wieku 4 lat na torze w Stanowicach.
    • marianus Zgłoś komentarz
      Pan mgr Bogusław Nowak to SUPER CZŁOWIEK ! Panie Bogusłaiwe - Gniezno pamięta i serdecznie pozdrawia !
      • Don Boyler Zgłoś komentarz
        @Kacperek ja przepraszam bardzo, ale to, że ten sport jest niszowy to znaczy, że już zawodnika nie można nazwać mistrzem świata? A co znaczy piłka nożna na świecie? Owszem jest
        Czytaj całość
        praktycznie w każdym kraju, ale godne uwagi jest tylko kilka lig i to raczej tylko z Europy zachodnie. W Australii może i GP się nie przyjęło, ale wywodzą się stamtąd jedni z najlepszych zawodników świata naszych czasów tacy jak Crump, Doyle, bracia Holderowie, Lindsey, czy przede wszystkim Ward, który jak by nie skończył na wózku, to teraz pewnie rywalizował by z Bartkiem o miano tego najlepszego. Czy Ci się to podoba czy nie, Zmarzlik jest mistrzem świata
        • zulew Zgłoś komentarz
          Teraz jednak Zmarzlikowi wypadałoby uzyskać tytuł indywidualnego mistrza Polski. Bez tego jednak nie będzie spełniony.
          • Henryk Okła Zgłoś komentarz
            Gratulacje dla Bartka i pozdrawiam Pana Bogdana, pamiętam go z meczy Gorzowa i milo wspominam, nie tak jak chamskiego zabijake Rembasa który ciągle wysyłał kolegów z toru na L 4 na zmianę
            Czytaj całość
            z Boleslawem Prochem.
            • Gerard Sikora Zgłoś komentarz
              Boguś jesteś WIELKI, W tytułach Mistrza Świata Bartka jest też Twoja część zasług. To co Ty robisz od początku Twojej kariery trenerskiej dla POLSKIEGO SPEEDWAY'A jest EFEKTOWNE i
              Czytaj całość
              DAJĄCE MU OGROMNĄ SIŁĘ NAPĘDOWĄ . Gdyby podczas upadku na I miejscu podczas finału Mistrzostw Polski Par Klubowych w Rybniku w 1985r . GŁÓWNIE NAJECHANIE i UDERZENIE PRZEZ JADĄCEGO NA CZWARTEJ POZYCJI INNEGO ZAWODNIKA TO TWOJA KARIERA ZAWODNICZA I PÓŻNIEJ TRENERSKA BYŁABY JESZCZE WSPANIALSZA. Zresztą rozmawialiśmy o tym w sierpniu 2020r podczas naszego wspaniałego spotkania GRUPY WETERANÓW GORZOWSKIEGO SPEEDWAY'A w Gdańsku. ŻYCZĘ TOBIE PRZEDE WSZYSTKIM DUŻO ZDROWIA ORAZ DALSZYCH WSPANIAŁYCH SUKCESÓW TRENERSKICH Serdecznie pozdrawiam Gerard
              • Kacperek Zgłoś komentarz
                Brawo Bartek i na tym koniec , reszta tych " redachtorów " z mediów aż sraczki dostają i robią mu po prostu złą opinię . Mało tego patrząc na "
                Czytaj całość
                ten żużel " z boku to szumne nazywanie " mistrzem świata " zawodnika parającego się tak niszowym sportem jakim jest żużel jest moim zdaniem trochę albo nawet bardzo na wyrost . Kilka krajów takich jak Anglia , Dania , Szwecja , Polska Rosja ma jakoweś ligi a reszta , Niemcy , Czechy , Słowacja , Węgry , Bułgaria , Austria , Włochy , to " posiadacze " kilku czy kilkunastu czynnie uprawiających żużel ( albo i nie ) zawodników i to ma być ten " świat " . Jest jeszcze USA czy Australia z Nową Zelandią ale tam to idzie raczej tak piknikowo i traktowane jest dość kuriozalnie bo np. w Australii nie przyjął się SGP mimo kilku prób a Nowa Zelandia czy USA w ogóle już nie robią żadnych zawodów na tym poziomie i jak tu się zachłystywać takim tytułem skoro ma on tylko lokalny wydźwięk i żyją tym tylko kilka procent kibiców co w porównaniu z piłką nożną czy rozgrywkami amerykańskiej koszykówki jest śmiesznie małe , że nie wspomnę o formule F-1 czy chociażby wyścigach motocyklowych na szosie .
                • aszasza Zgłoś komentarz
                  A przypadkiem sraczki nie dostał.Gratuluję Bartkowi, jestem szczęśliwy że kolejny raz Polak został Mistrzem Świata w sporcie interesującym promil populacji świata lub nawet nie.
                  Czytaj całość
                  Naprawdę bardzo lubię Zmarzlika, lecz redaktorki i inne pajace robią mu taki PR że 99 % Polski ma dość.
                  • olo Zgłoś komentarz
                    Taka sama pipka jak wożniak. Ten też beczy non stop.To domena moich bermudów czy jak ich tam zwał
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×