Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Została poszkodowana w wypadku spowodowanym przez Rafała Sz. Teraz potrzebuje wsparcia

24 marca 2020 roku odmienił życie Beaty, która jechała ul. Raciborską w Rybniku do swoich rodziców, by odebrać córeczkę. Do domu nie dotarła. W wypadku spowodowanym przez byłego żużlowca doznała skomplikowanego urazu mózgu. Znalazła się w śpiączce.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Były zawodnik ROW-u został aresztowany Materiały prasowe / Policja / Były zawodnik ROW-u został aresztowany

Od nieszczęśliwego wypadku na ulicach Rybnika minęło już ponad pół roku. 33-latka z Rudnika daleka jest jednak od powrotu do pełnej sprawności. Udało się ją wybudzić ze śpiączki, zaczyna też mówić pierwsze słowa. Jednak nadal potrzeba miesięcy specjalistycznej rehabilitacji, aby Beata odzyskała dawne życie, a to kosztuje. 

Ul. Raciborską feralnego wieczoru jechał Rafał Sz., były zawodnik ROW-u Rybnik i Włókniarza Częstochowa. Nie dość, że wyprzedzał w niedozwolonym miejscu, to jeszcze znajdował się pod wpływem alkoholu. Doszło do czołowego zderzenia, po którym Sz. wydostał się z rozbitego pojazdu i zaczął uciekać na piechotę. Został złapany przez policjantów kilkaset metrów dalej. Badanie wykazało, że miał w tym momencie prawie 2 promile alkoholu we krwi.

Ojciec Beaty błaga o pomoc

"Prawie zabił mi dziecko, a na pewno odebrał jej życie, jakie do tej pory miała" - napisał na internetowej zbiórce pan Irek, ojciec Beaty, która od kilku miesięcy walczy o powrót do normalności. Uraz mózgu okazał się na tyle poważny, że 33-latka musi się na nowo uczyć chodzić, mówić. Potrzebuje ciągłej opieki. Sytuacja jest jednak i tak lepsza niż w marcu 2020 roku. Początkowo lekarze twierdzili nawet, że trzeba się przygotować na najgorsze.

ZOBACZ WIDEO Andrzej Rusko z szeregiem zarzutów wobec POLADY. Chodzi o sprawę Maksyma Drabika

To nie pierwsza zbiórka na leczenie Beaty. Gdy jej ojciec prosił o pomoc w lipcu, odzew środowiska żużlowego był natychmiastowy. W trzy tygodnie udało się uzbierać prawie 130 tys. zł, dzięki czemu możliwe było sfinansowanie trzymiesięcznego turnusu rehabilitacyjnego w specjalistycznym ośrodku. "Udało się! Moje serce przepełnia wzruszenie i nadzieja, pierwszy raz od wypadku wielka nadzieja, że Beata wróci do pełni sił!" - pisał później jej ojciec w internecie. 

Tyle że w przypadku tego typu urazów pieniądze kończą się szybko. Za szybko. Zrozpaczony ojciec Beaty postanowił po raz kolejny poprosić o pomoc internautów i środowisko żużlowego. Na jednym z portali uruchomiona została kolejna zrzutka. Do jej zakończenia zostało siedem dni. Na razie kibice wpłacili nieco ponad 27 tys. zł. To o wiele za mało, by poszkodowana w wypadku kobieta mogła nadal walczyć o powrót do pełnej sprawności.

"Moja córka to moja największa duma. Aktywna, ambitna i mądra kobieta. Z uśmiechem pokonywała wszelkie przeszkody i tym uśmiechem zarażała wszystkich dookoła. Zawsze miała głowę pełną pomysłów. Skończyła studia na wydziale ekonomii, jednak zawsze najbardziej pasjonowała ją informatyka. W tym zawodzie chciała pracować" - oświadczył ojciec poszkodowanej.

Krótko przed wypadkiem Beata zdobyła certyfikat do obsługi systemu SAP oraz międzynarodowy tytuł testera oprogramowania. Sporo czasu poświęcała sportowi - przede wszystkim stawiała na bieganie. Do tego dochodziło prowadzenie sklepu internetowego i ciągłe kształcenie. Teraz to wszystko zeszło na dalszy plan. Beata walczy, by odzyskać normalne życie. 

Chce wrócić dla córki

Jej oczkiem w głowie jest 5-letnia córka Iga. To z nią spędzała czas, uwielbiała się nią zajmować i tłumaczyć jej świat. Wypadek, który spowodował pijany żużlowiec, zatrzymał to wszystko.

"Wszystko to, na co pracowała latami, runęło. Pojechałem do szpitala w Rybniku, gdzie moja córka walczyła o życie. Uraz mózgowo-czaszkowy, zmiażdżone kręgi szyjne - rokowania nie były dobre. Po prostu kazali mi się przygotować na najgorsze" - przypomniał pan Irek.

Beata przez cztery tygodnie znajdowała się w śpiączce farmakologicznej, potem nie było z nią kontaktu, ale jak mówi jej ojciec, "powoli zaczęła wracać". Pojawiły się mrugnięcia okiem, pierwsze ściśnięcie dłoni. Kobieta ma silną motywację. Chce wrócić dla Igi, z którą nie widziała się od momentu wypadku.

"Jesteśmy w Krakowie, w ośrodku, gdzie Beata jest intensywnie rehabilitowana. Kolejne miesiące rehabilitacji możemy opłacić dzięki pierwszej zbiórce i Waszej pomocy, za którą będziemy wdzięczni do końca życia! Wiemy jednak, że długa i trudna droga przed nami, dlatego wciąż prosimy o pomoc" - podsumował ojciec poszkodowanej w wypadku.

To właśnie pan Irek przebywa ze swoją córką 24 godziny na dobę w specjalnym ośrodku w Krakowie. Towarzyszy jej w kolejnych zajęciach, które przynoszą znakomite rezultaty. Beata zaczęła już wolno mówić. Czasem jeszcze trzeba się domyślić, co chce przekazać, ale progres jest ogromny. Dodatkowo udało się jej odzyskać władzę nad lewą stroną ciała. Dlatego najgorsze, co mogłoby ją teraz spotkać, to zakończenie rehabilitacji w Krakowie.

Czytaj także:
Bartosz Zmarzlik apeluje o noszenie maseczek
Maciej Janowski myśli o złotym medalu IMŚ

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (21):
  • Aleksander Dziarmakowski Zgłoś komentarz
    Odszkodowanie z polisy OC pijanego kierowcy?Takie rzeczy tylko w internecie.
    • Klaudia Frys Zgłoś komentarz
      Nic nie mam do treści artykułu. Ale co on robi w tym miejscu? Panie autorze, co tak naprawdę ta tragedia ma wspólnego z żużlem? Kojarzy się panu te nieszczęście z zawodami sportowymi na
      Czytaj całość
      torze żużlowym? Walnij się pan obcasem w swój pusty łeb (chętnie pożyczę szpilki).
      • Ablafaka Zgłoś komentarz
        Dwie sprawy. Po pierwsze, wyrok w tej sprawie jest wydany o ile dobrze pamiętam. Czemu więc nie wystąpią na drogę cywilną o wypłatę renty od sprawcy? Choć, jeśli miał ubezpieczenie
        Czytaj całość
        OC, to ubezpieczyciel wypłaca takową rentę + pokrywa koszty leczenia. W dodatku z tekstu wynika że rehabilitacja na której jest Pani Beata, jest horrendalnie droga. Czemu nie rehabilitacji na NFZ? Ze znacznym stopniem niepełnosprawności (a takowy ma z takimi obrażeniami), praktycznie nie ma limitów odnośnie maksymalnej ilości godzin rehabilitacji w roku. Ośrodki współpracujące z NFZ też są bardzo dobre, pomijam to że żaden ośrodek w Krakowie nie jest jakoś specjalnie wybitny, mam pewne obawy że nawet w Raciborzu znalazłby się lepszy ośrodek z fantastyczną kadrą. To już lepiej załapać się na oddział rehabilitacyjny do 10 WSK w Bydgoszczy. Co do szpitala w Rybniku, sam jestem z Rybnika i napiszę tak, to jest umieralnia więc cud że w ogóle przeżyła. Tak poza tym, dużo zdrówka.
        • Bartek Majewski Zgłoś komentarz
          Hieny cmentarne – sformułowanie początkowo oznaczające osoby trudniące się rabowaniem grobów w sensie dosłownym, rozkopujące świeże groby, by rabować to co nieboszczyk ma na sobie i
          Czytaj całość
          ze sobą
          • ala22 Zgłoś komentarz
            przepraszam, ale jaka zrzuta? Jest sprawca? Jest OC sprawcy? Ono pokrywa wszelkie wydatki (do sumy 5 milionów euro na osobe czy jakoś tak) a potem niech sobie ubezpieczyciel dochodzi tej kasy
            Czytaj całość
            od swojego ubezpieczonego, który złamał istotne warunki ubezpieczenia, kierując samochodem pod wpływem. Od czego jest do jasnej cholery to ubezpieczenie OC?
            • Grzegorz Jaworski Zgłoś komentarz
              Jej oczkiem w głowie jest 5-letnia córka Iga.powstała w wyniku zapłodnienia lewicowego karma wraca proszę Panii Harpi
              • Carl Cox Zgłoś komentarz
                I dostanie 3 lata i tyle w temacie!
                • Thorner Zgłoś komentarz
                  a co z majatkiem tego glaba ?? przeciez cos musi posiadac , mieszkanie czy auto ,sprawdzic jakie ma oszczednosci .Wszystko co ma skonfiskowac ,spieniezyc i oddac rodzinie tej kobiety
                  Czytaj całość
                  !
                  • Porucznik Borewicz Zgłoś komentarz
                    Życzę pani Beacie dużo zdrowia, a córeczkę Igę gorąco ściskam
                    • Omen Nomen Zgłoś komentarz
                      Przeznacz jedną ze swoich premii za wysławianie "talentu" Kubicy żeby jej pomóc Kuczera albo niech twój pupilek cos podrzuci a szczególnie on bo ostatnio był na podium....
                      • 19 STAL 47 Zgłoś komentarz
                        Nie powinien wyjść z więżnia przez 15 lat ten lamus Szombierski, i oczywiście pokrywać koszty zaraz po wypadku a nie kiedy zapadnie wyrok sądu.Niech sprzedaje wszystko co ma. Pani Beacie
                        Czytaj całość
                        dużo wysiłku i cierpliwości w powrocie do zdrowia i sprawności życzę.
                        • Lucjusz17 Zgłoś komentarz
                          Dlaczego nie napiszecie że winnym spowodowania jest Rafał Szombierski ???
                          • Lukim81Pomorskie-Śląskie Zgłoś komentarz
                            Dla pani Beaty już nic nie będzie takie same jak przed wypadkiem.Jednak mówi się że czas goi rany. Życzę wytrwałości i szybkiego powrotu do zdrowia.
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×