Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Historyczna walka o utrzymanie. Gollobowie rzutem na taśmę wyszarpali wygraną Sparcie

W 1994 roku Polonia Bydgoszcz długo musiała walczyć o ligowy byt. Przed 15. biegiem we Wrocławiu wydawało się, że klub zaprzepaści szanse na utrzymanie. Wtedy jednak duet Gollobów wziął sprawy w swoje ręce, wyszarpując wygraną.
Patryk Głowacki
Patryk Głowacki
Tomasz Gollob na prowadzeniu WP SportoweFakty / Jarosław Pabijan / Na zdjęciu: Tomasz Gollob na prowadzeniu

1994 to dla Polonii trudny rok, choć trzeba przyznać, że tabela ligowa była wtedy niezwykle "bliska". Dziewiąta Unia Leszno finalnie straciła do trzeciego Apatora Toruń zaledwie cztery "oczka". Mimo wszystko bydgoszczanie na pewno chcieli osiągnąć więcej, tym bardziej że w ostatnich dwóch sezonach stawali oni na podium mistrzostw Polski.

Rywalizacja o ligowy byt stała się w pewnym momencie bardzo trudna. Po 15. kolejkach Polonia zajmowała przedostatnie miejsce. Na dodatek nadchodzący mecz miał odbyć się na terenie zmierzającej po kolejne mistrzostwo kraju Sparty Wrocław. Żużlowcy z Bydgoszczy musieli zatem wznieść się na wyżyny, by wywieźć z trudnego terenu cenne punkty.

Od początku dochodziło do wyrównanej rywalizacji, w której nie brakowało dramaturgii. W szóstym biegu upadek zaliczył Wojciech Załuski. Zareagować na to nie zdążył Jacek Gollob, z impetem uderzając w tor. Obok żużlowca pojawiła się karetka. Finalnie fani Polonii mogli odetchnąć z ulgą, gdyż skończyło się na strachu, a zawodnik wrócił do jazdy. 

ZOBACZ WIDEO Żużel. Przedpełski: Jest to frustrujące, kiedy ktoś na starcie spisuje cię na stratę. Myślę, że Apator ma fajny skład

Dość długo to goście dyktowali warunki, lecz w drugiej części zawodów inicjatywę przejęli faworyci, doprowadzając w 12. gonitwie do wyrównania. Kolejny wyścig był dla Polonii istnym koszmarem. Na starcie defekt zaliczył Waldemar Cieślewicz. Później z kolei posłuszeństwa odmówiła maszyna Jacka Golloba, który mimo starań nie zdołał dobiec do mety w wyznaczonym czasie.

Tym samym wszystko bydgoszczanom posypało się jak domek z kart. Ostatecznie przed decydującym wyścigiem wrocławianie prowadzili 43:40. Do 15. biegu w barwach Polonii desygnowany został duet Jacek i Tomasz Gollob. Gospodarzy reprezentowali z kolei Tommy Knudsen, a także Dariusz Śledź. Ze startu najlepiej wyszedł młodszy z braci Gollobów, lecz za nim ku uciesze kibiców pojawili się zawodnicy Sparty.

Świetny bieg zaliczył jednak Jacek. Starszy z klanu na dystansie poradził sobie ze Śledziem, puszczając się w pościg za Knudsenem. Wyprzedzenie Duńczyka nie byłoby możliwe, gdyby ten nie skupił się na walce o pierwsze miejsce. Mistrz świata z 2010 roku wykorzystał ten fakt, sprytnie blokując rywala. Jacek Gollob zaczekał natomiast do samego końca, na ostatnim łuku wykonując zwycięski manewr, dzięki czemu goście sensacyjnie podbili Wrocław, jako jedyni wygrywając ze Spartą na jej terenie.

Zwycięstwo rozpoczęło fenomenalną pogoń Polonii. Żużlowcy z Bydgoszczy wykorzystali słabą formę Falubazu oraz pokonali u siebie Wybrzeże Gdańsk. Trzy mecze - trzy zwycięstwa, co finalnie dało ósme miejsce, gdyż mimo takiej samej liczby punktów bydgoszczanie odnieśli więcej zwycięstw w sezonie od Unii Leszno, która w końcówce przegrała trzy spotkania.

Czytaj także:
Żużel. Zmiany u Patryka Dudka. "Nadszedł czas na trudną decyzję"
Żużel. GKM ma dwóch sponsorów w nazwie, a w niższych ligach będą wybierać? Ekspert mówi o paradoksie, a GKSŻ wyjaśnia

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (30)
  • Pawulonik Zgłoś komentarz
    Do dziś pamiętam ten mecz. To był dopiero początek sezonu. W nocy spora grupa kibiców przyszła pod klub by przywitać i podziękować chłopakom za ten mecz. Coś wspaniałego. I słowa
    Czytaj całość
    Wladka po glebie Jacka... wstań i walcz... I Jacek wstał i jeździł genialnie. Później trudny sezon. Wygrana z unią to był cud. Wszyscy się zastanawiali w ogóle czy Tomek wystartuje po Vojens. A on jechał jakby nic mu nie było. Mistrz jest jeden
    • Petrus Zgłoś komentarz
      Bieg, o którym dyskutowało się i pisało w Tygodniku Żużlowym miesiącami.
      • jerseyus Zgłoś komentarz
        Ja z tego meczu pamiętam jeszcze Nieścieruka, który w chwili wyprzedzania Knudsena przez Jacka padł na murawę i machał nogami :)) To była wtedy trauma - przegrać w taki sposób z
        Czytaj całość
        Polonią. Dlatego pamiętają ten mecz wszyscy z Bydgoszczy, ale pamiętamy go też my, którzy byliśmy po drugiej stronie barykady. Pamiętam też, ale to już z powtórki telewizyjnej, jak Śledziu stoi po meczu w parku maszyn, pali fajkę, a ręce tak mu się trzęsą, że ledwo tą fajką trafia do ust :)) A Knudsen? Świetny gość, ale dał się podpuścić. Zamiast jechać swoje to wyjechał na zewnętrzną i było po ptokach. Potem oczywiście cały stadion cieszył się, że Duńczyk przywalił Gollobowi, ale powiedzmy sobie jasno - do innego zawodnika Tommy by z łapami nie wyskoczył, ale Tomasz działał wtedy na całą czołówkę światową jak płachta na byka.
        • sprzedawca liści Zgłoś komentarz
          @GRUBY cała rodzinka Kanclerzy najgorsza nie jest tylko hańbi ją syn Przemysław który udziela się tu na forum i ośmiesza całą familię. Ale to zrozumiałem bo w większości takich
          Czytaj całość
          rodzin znajdzie się jakaś czarna owca.
          • doc holliday Zgłoś komentarz
            Przestań pić, bo posuwasz farmazony!
            • Lukim81Pomorskie-Śląskie Zgłoś komentarz
              Mecz we Wrocławiu to była dopiero 3 runda DMP. Ermolenko tylko raz pokazał się na torze. Ze strony Sparty zabrakło Barona, kontuzja barku. Nie odbyło się bez rękoczynów. Knudsen nie
              Czytaj całość
              wytrzymuje i w parku maszyn uderza Tomka argumentując jazdą nie fair. Tomasz Gollob chciał wyprowadzić swojego starszego brata na drugą lokatę.Do przepychanki włączył się także papa Gollob.A cały sezon gryfy skończyły na ósmym miejscu w tabeli.
              • Big Lebowski Zgłoś komentarz
                Red. Głowacki napisał gniota, bo szukał szybkiej sensacji, zamiast zagłębić się w istotę i czas opisywanej sytuacji. Lepiej zawczasu poznać fakty, niż potem narażać się na
                Czytaj całość
                kompromitację. Polonia musiała wygrać cztery ostatnie mecze. Najtrudniej było w 15-tej kolejce z Unią Leszno. Tomek Gollob przyjechał po mocnym upadku w finale IMŚ w Vojens z urwanym filmem. Mimo to odjechał koncertowo 4 biegi i uratował wygraną. W następnej kolejce bardzo ważne zwycięstwo w Zielonej Górze. Potem ciężki mecz u siebie z mistrzem i liderem Spartą. Po thrillerze zdobyte kolejne 2 punkty. No i na koniec spotkanie w Bydgoszczy z walczącym nawet o srebrny medal Wybrzeżem. Stawka wielka dla obu drużyn. Ale Polonia miała więcej atutów. Po bardzo trudnym i pechowym sezonie udało się utrzymać. Mecz we Wrocku odbył się oczywiście jak piszą moi poprzednicy wiosną w drugiej kolejce. Pzdr!
                • Vlad Nowajczyk Zgłoś komentarz
                  Przecież po tym meczu Polonia była w czołówce tabeli...
                  • rogal79 Zgłoś komentarz
                    red. Głowacki coś mocno pomylił. Ten dramatyczny mecz we Wrocławiu odbył się na początku sezonu, bodaj w trzeciej rundzie.
                    • Wasylczuk Zgłoś komentarz
                      Ten artykuł jest kompletnie bez sensu.Jak Polonia mogła walczyć o utrzymanie we Wrocławiu jak ten mecz odbył się 17 kwietnia? Przecież to była dopiero 3 kolejka.Po 2 kolejkach Polonia
                      Czytaj całość
                      miała jeden przegrany i jeden wygrany mecz.Miała 2 pkt. w tabeli to jak mogła być zagrożona spadkiem? Przecież po 2 kolejkach to nawet dobrze się tabela nie zdążyła ułożyć,a ten tutaj pisze o jakimś meczu o utrzymanie :)
                      • Jacenty KK Zgłoś komentarz
                        Oj, widzę że prawda boli i merytoryczne komentarze nie mają racji bytu na SF.
                        • doncamillo73 Zgłoś komentarz
                          to byl mecz pelen dramaturgii a jego przebieg to gotowy scenariusz na niezly thriller...pamietam ten mecz bo stracilem na nim glos drąc sie jak jajacek milal sledzia....
                          • yhym1920 Zgłoś komentarz
                            Znając życie zaraz kilku Januszy napisze, że już wtedy Polonia zaczynała swoje walki aż po dziś dzień....
                            Zobacz więcej komentarzy (4)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×