Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Ile trwały najdłuższe zawody w Polsce? Był mecz, który rozgrywano dwa dni

Grand Prix we Wrocławiu z 1997 roku, które rozpoczęło się w sobotę, a zakończyło po północy, a może zupełnie inne zawody w Polsce były najdłuższe? Artur Małecki, badacz historii ostrowskiego i polskiego żużla, ma na to swoją teorię.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Jeden z najskuteczniejszych uczestników najdłuższego meczu - Marian Stawecki z Cracovii Kraków (drugi z prawej) Materiały prasowe / dokumentacja PZM, "Kurier Lubelski" / Na zdjęciu: Jeden z najskuteczniejszych uczestników najdłuższego meczu - Marian Stawecki z Cracovii Kraków (drugi z prawej)

- Pod koniec ubiegłego sezonu rozgorzała dyskusja na temat najdłuższych zawodów żużlowych w historii, zainicjowana przez dziennikarza telewizji nSport+ Macieja Noskowicza. Osoby ze środowiska oraz kibice zaczęli wspominać tego typu imprezy. Jednym z najczęściej podawanych przykładów był turniej Grand Prix Polski rozegrany we Wrocławiu w 1997 roku. Zawody rozpoczęły się ze sporym opóźnieniem w sobotę 30 sierpnia, a kończyły po północy dnia następnego - mówi Artur Małecki, pasjonat żużla, który zajmuje się od lat historią tego sportu.

Ostrowianin wskazuje na ciekawą historię z odległych czasów, kiedy to mecz ligowy trwał od niedzieli do poniedziałku. - Przypominała mi się mało znana historia meczu rozegranego 11 maja 1958 roku w Lublinie. W ramach VI rundy Drużynowych Mistrzostw III Ligi miejscowy LPŻ podejmował rezerwy Sparty Wrocław. Spotkanie zapoczątkowane zostało w niedzielę o godzinie 15:00. Z powodu ulewnego deszczu zostało przerwane po czterech wyścigach przy stanie 18:5 dla gospodarzy. Sędzia zawodów Pietucha podjął decyzję o wznowieniu pojedynku dnia następnego. I tak też się stało. Osiem dalszych wyścigów przyniosło zdecydowane zwycięstwo lublinianom. A mecz jako jeden z najdłuższych przeszedł do historii - wspomina Małecki.

Na dowód tego możemy sięgnąć do wycinków prasowych z "Kuriera Lubelskiego", w którym czytamy o powodach przerwania meczu i dokończenia go następnego dnia. "Woda musi zostać wypompowana, gdyż na podmokłym terenie nie zdąży ona wsiąknąć. Kierownictwo klubu bardzo przeprasza publiczność za przerwanie meczu, które jak wiadomo nastąpiło z powodu deszczu. Jutro wszystkie bramy będą otwarte. Wstęp wolny zarówno dla tych, którzy posiadają wczorajsze bilety, jak i tych widzów, którzy bilety zgubili lub zniszczyli" - donosiła lokalna prasa sprzed ponad 60 lat.

Zobacz także: Krużyński uważa, że warto czekać na kibiców
Zobacz także: Wracał na tor po koszmarnych urazach, bo bardzo kochał żużel

ZOBACZ WIDEO Żużel. Gollob i Hancock byli ikonami, w które wcielał się gdy grał na komputerze

Czy wiedziałeś o meczu z 1958 roku, który trwał dwa dni?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
  • szakal44 Zgłoś komentarz
    Nie wiem co bardziej śmieszne, te bereciki z lat 50-tych czy kapelusz Skrzydlewskiego??
    • Na zawsze Start Zgłoś komentarz
      Nic się tutaj nie trzyma kupy. Mecz w Lublinie pomiędzy LPŻ a rezerwami Sparty Wrocław. Na dowód tego piękne czarno białe zdjęcie z tego spotkania na którym w całej okazałości
      Czytaj całość
      widzimy całą drużynę Cracowii Kraków.
      • chlopczysko Zgłoś komentarz
        2 dni znowu, w tamtych czasach działy się różne rzeczy. Sąsiad opowiadał , że na jednym z meczów w latch 60 drużyna przegrywała niewiele przed ostatnim biegiem, ale w ostatnim biegu
        Czytaj całość
        jechał zawodnik co miał same zera, i co zrobili , najlepszy zawodnik drużyny wziął plastron tego najsłabszego pojechał jako on( ten najsłabszy) wygrał bieg i drużyna wygrała mecz! do tej pory chyba nikt o tym nic nie wie!!!
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×