Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Starcia tej dwójki to prawdziwa waga ciężka! Znowu będzie gorąco?

Obaj mają wielkie umiejętności i mimo wciąż młodego wieku już ogromne sukcesy na swoich kontach. Gdy wyjeżdżają do rywalizacji w wyścigu, można być pewnym, że będzie się świadkiem wielkiego ścigania.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch
Na zdjęciu od lewej: Piotr Pawlicki i Bartosz Zmarzlik WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu od lewej: Piotr Pawlicki i Bartosz Zmarzlik

Piotr Pawlicki i Bartosz Zmarzlik swoje kariery zaczynali w podobnym czasie. Piotr, urodzony w listopadzie 1994 roku, jest tylko kilka miesięcy starszy od aktualnego mistrza świata. Jeszcze zanim uzyskali licencje uprawniające ich do ścigania na żużlu, dostrzeżono ich wielkie talenty. Byli jak diamenty, które należy oszlifować, a następnie podziwiać jak oślepiają swoim blaskiem. Z biegiem czasu zaczęli osiągać spodziewane sukcesy.

Choć różnią się zachowaniem, bo Piotr wydaje się być bardziej energiczny, a Bartosz analityczny, łączy ich wspólny mianownik. To nieprawdopodobna zadziorność na torze. Jednego i drugiego stać na niekonwencjonalne akcje, po których z wrażenia można złapać się za głowę. Dysponują świetnym opanowaniem motocykla, są znakomicie wyszkoleni technicznie i przede wszystkim potrafią ze swoich wysokich umiejętności zrobić pożytek.

Udowodnili to w zeszłym roku podczas pierwszego meczu sezonu. Wyścig, w którym przez cztery okrążenia szli łeb w łeb rozgrzał publikę przed telewizorami (z racji pandemii mecz odbywał się przy pustych trybunach). To była inauguracja rozgrywek, a oni toczyli niesamowicie widowiskową walkę, kompletnie nic nie robiąc sobie z tego, że za nimi dłuższa niż zwykle przerwa między sezonami. Słowa nie są w stanie opisać tego, co ta dwójka zaprezentowała na torze w Gorzowie. To trzeba zobaczyć.

ZOBACZ WIDEO. Kapitalna walka Zmarzlika i Pawlickiego ozdobą 1. kolejki! (Od 3:50)

Trzeba przyznać, że było gorąco i tak to w przypadku tej dwójki z reguły wygląda. Obserwuje się to z wypiekami na twarzy, ale nie brakuje też opinii wyrażających troskę o ich zdrowie.

- Zawodnicy ścigają się coraz szybciej, na granicy szaleństwa, ludzkich możliwości i bezpieczeństwa. Obaj muszą pamiętać przede wszystkim o wzajemnym szacunku - mówi nam Bogusław Nowak, legenda gorzowskiej Stali, dla której ściga się Zmarzlik. - Rywalizacja i piękne pojedynki między nimi niech będą, ale tam nie może być chamstwa - dodaje.

Wtóruje mu Rufin Sokołowski. - Feliks Dzierżyński mawiał, że czekista powinien mieć zimną głowę, czyste ręce i gorące serce. Obaj mają czyste ręce, czyli intencje sportowe, gorące serca, bo obydwaj mają duże ambicje, ale według mnie brakuje zimnej głowy - uważa były prezes leszczyńskiej Unii, klubu Piotra Pawlickiego.

I odwołuje się do historii: - Mieliśmy wiele par, w których zawodnicy zawzięcie walczyli ze sobą gdziekolwiek by się to nie działo. W latach 90. taki duet tworzyli Tomasz Gollob i Piotr Protasiewicz, którzy zresztą wtedy reprezentowali ten sam klub. Skończyło się to tym, że Tomek Gollob zdobył tytuł mistrza świata trochę później niż powinien.

Są jak Messi i Ronaldo


Pawlickiego i Zmarzlika nie bez kozery przyrównuje się do piłkarskich gwiazd. Tak samo jak Lionel Messi i Cristiano Ronaldo wzajemnie na siebie oddziałują by przekraczać kolejne granice, doskonalić się, śrubować rekordy. Mimowolnie pozytywnie się nakręcają. Dziękują sobie za walkę na torze, poza nim okazują szacunek. Zdaniem Bogusława Nowaka, szczególnie w ostatnim czasie zmieniło się to na plus.

- Cieszę się, że w zeszłym sezonie skończył się etap, w którym według mnie próbowano stworzyć grupę ludzi przeciwko Bartkowi - uważa. - Mam nadzieję, że Piotrek zrozumiał, że nie tędy droga. W tej chwili wypowiada się w sposób wyważony, chce się wykazać sportowo, chce wrócić do Grand Prix i takie podejście mi się podoba. Oczekuję od niego złości, ale sportowej. Piotrek pełni ważną rolę w tym sporcie - uzupełnia.

Sam Pawlicki powiedział, że nie chce być porównywany do Bartosza Zmarzlika, bo ten jest już dwukrotnym mistrzem świata. Tym bardziej więc może być z siebie dumny, że niemalże za każdym razem toczy z nim równorzędną walkę. W lidze pokonał go 18 razy, dziesięć razy więcej górą był Zmarzlik, ale to tylko liczby. Potencjał obu pozwala im mieć najwyższe sportowe aspiracje. Pozostaje mieć nadzieję, że i Pawlicki wkrótce wróci do Grand Prix, i dołączy do grona światowego topu.

Tymczasem na razie zacieramy ręce na czekający nas kolejny rozdział rywalizacji tych dwóch świetnych polskich żużlowców. W niedzielę Fogo Unia Leszno podejmie Moje Bermudy Stal Gorzów na początek rozgrywek PGE Ekstraligi (start o 19:15). Pawlicki ze Zmarzlikiem spotkają się w biegu numer 8. Parafrazując komentatora piłki nożnej Andrzeja Twarowskiego, rozsiądźcie się wygodnie w fotelach i zapnijcie pasy.

Czytaj również:
-> Piotr Pawlicki nie chce być porównywany do Bartosza Zmarzlika
-> Czy Włókniarz ma powody do niepokoju?

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (20)
  • thalek Zgłoś komentarz
    Prawda jest taka, że jedyny złoty medal w międzynarodowych zawodach par zdobyli właśnie Piter i Bart. Chłopaki tak mocno się motywują, że już dawno trenerzy powinni to dostrzec,
    Czytaj całość
    szczególnie przy okazji SoN.
    • mari Zgłoś komentarz
      Gdyby Piter w GP w każdym biegu jechał z Bartkiem, to szansa na srebro jest na wyciągnięcie ręki :))
      • romanf Zgłoś komentarz
        Obartek byl dla mnie CALYM ZUZLEM , zdarzalo mi sie brac samolot(Nicea) i leciec na mecze STALI, koledzy w Berlinie na mnie czekali i wiezli mnie bezposrednio na mecz,kloega Wlodek mnie odwozil
        Czytaj całość
        ...dzis jestem zdruzgotany ,tak zawiedziony ...sledzilem kariere tego zuzlowca od poczatku ,pamietam jego zapewnienia ze "zuzel to moja pasja i zabawa" , dzis to juz nie zabawa tylko KASA na wszystkie sposoby , zaprzedal dusze politykom i "szemranym" sponsorom ...a tego nie potrzebowal ,dwa tytuly mistrza zdobyl bez "watpliwych "sponsorow i wizyt "prezydenta" ...wiec po co? osobiscie ja juz nie widze jego w skladzie STALI , wole "boso ale w ostrogach"
        • GW speedway Zgłoś komentarz
          Małe sprostowanie co do Tomka Golloba i Piotra Protasiewicza, mianowicie w wyniku wypadku w finale ZK we Wrocławiu istotnie Tomek stracił wówczas pewny tytuł IMŚ, ale to nie Protasiewicz
          Czytaj całość
          był winny tej kolizji, to był niestety błąd Tomka. Bo z opisu redaktora wynika, że ta zacięta rywalizacja między nimi była ,,winna,, opóźnienia tytułu dla Tomka, a wcale tak nie było. Wracając do Bartka i Piotra Pawlickiego to faktycznie te pojedynki to palce lizać. Na żyletki, ale takie pojedynki to mogą stworzyć tylko najlepsi. Zarówno jeden jak i drugi mają takie umiejętności, że mogą sobie pozwolić na szaleństwo. Jakoś jestem spokojny o bitwę między nimi. Będzie ostro, ale jestem pewny, że oboje cało dojadą do mety.
          • Poznaniak z Gorzowa Zgłoś komentarz
            Z pewnością w ich biegach będą emocje. Liczę, że znów górą będzie Bartek.
            • Kacper.U.L Zgłoś komentarz
              Trafią razem do Pacanowa gdzie buduje się nową potęgę żużlową i się po lubią jak Gollob-Tony w Tarnowie i jak Gollob-Dzikodem w Stali.Nawet zostaną trzy razy z rzędu najlepszą parą
              Czytaj całość
              ligi,że o zdobytych tytułach DMP nie wspomnę.Skąd to wiem i dlaczego tylko trzy razy?A,nie wiem:)
              • Rav1979 Zgłoś komentarz
                Fantastycznie jest mieć dwóch takich walczaków w kadrze z orłem na piersi. Myślę, że Piter też osiągnie jeszcze wiele na arenie międzynarodowej. Tego obydwu zawodnikom życzę.
                • gorzowianin z Mazowsza Zgłoś komentarz
                  @ "romanf" Mnie się wydaje, że gdy Bartek na zawodach pił "herbatkę" od swej babci to Pawlicki wymachiwał na zawodach puszką z napojem swego sponsora. To, że Bartek
                  Czytaj całość
                  obecnie ma większe "wzięcie" to jego zasługa.
                  • fancio34 Zgłoś komentarz
                    Widzę niesie tutaj redaktora ułańska fantazja , Dudek gdyby nie zmiana przymuszona tunera byłby rywalem dla Bartka numer 1 . Pawlicki ma talent , jest solidnym zawodnikiem ligowym ale
                    Czytaj całość
                    indywidualnie to on w gronie seniorów zdobył Imp u siebie w Lesznie i wygrał jeden turniej GP także daleko mu do Bartka który zamiata i będzie zamiatał od momentu przejścia do stajni Kowalskiego pod numerem 1. Nikt nie ma takich silników jak on i wszystko w temacie .
                    • Bobby Kraków Zgłoś komentarz
                      PiSowi spada w sondażach więc zapewne niebawem wyborca PiS Zmarzlik zaprosi Morawieckiego do swojego domu. Oczywiście TVPiS zrobi z tego propagandową relację.
                      • Hatemaster Zgłoś komentarz
                        A ten messi i ronaldo to kto?
                        • romanf Zgłoś komentarz
                          roznica miedy nimi jest taka ze Piotr "boso ale w ostropgach" , Obartek sprzedal sie za psi grosz i wymachuje flaszka ,ciagle mu malo
                          • bzykuStal Zgłoś komentarz
                            Jak smiesz porównywać tego pastucha Piotra do mistrza Bartka,przepraszam
                            Zobacz więcej komentarzy (4)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×