KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel według Jacka. Z przerażeniem patrzę na niektórych juniorów. Może trzeba ich odesłać na poprawkę? [FELIETON]

- Mamy w Polsce grupę ciekawych 15-16 latków, ale też niestety juniorów, na których patrzy się z przerażeniem. Częściej się przewracają niż kończą wyścigi. Stanowią zagrożenie dla siebie i innych - pisze w swoim felietonie Jacek Gajewski.
Jacek Gajewski
Jacek Gajewski
Upadek Tomasza Orwata i Mateusza Błażykowskiego WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Upadek Tomasza Orwata i Mateusza Błażykowskiego

"Żużel według Jacka" to cykl felietonów Jacka Gajewskiego, byłego menedżera Get Well Toruń.

***

Obserwuję to, co w ostatnim czasie dzieje się w kwestii szkolenia żużlowej młodzieży i wydaje mi się, że nastąpiła pewna zła tendencja. Juniorzy szkoleni są tylko po to, by zdać egzamin, a klub spełnił wymogi licencyjne i uniknął kar. Generalnie proces licencyjny powoduje to, że kluby muszą szkolić. Czasami jest to robione na tzw. sztukę. Odnoszę wrażenie, że ten proces szkolenia robiony jest na szybko, byleby tylko ten adept zdał egzamin i uzyskał licencję. Później niewiele się dzieje po samym egzaminie, a efekty tego oglądamy w niektórych meczach ligowych.

Na szczęście nadchodzi fala 15-16 latków, którzy zaczynali wcześniej i proces szkoleniowy był kompletny i wydłużony. Nie trenowali pod presją czasu, byleby tylko zdać egzamin. Wiktor Przyjemski, Krzysztof Lewandowski, Damian Ratajczak czy Mateusz Jabłoński to przykłady tej właściwej drogi szkoleniowej.

Niestety jest też grupa juniorów, których umiejętności, a w zasadzie ich brak powodują, że strach oglądać ich poczynania. Zwłaszcza dotyczy to rozgrywek eWinner 1. Ligi, a za chwilę pewnie podobne albo jeszcze gorsze przypadki będziemy obserwować, gdy na dobre ruszy 2. Liga Żużlowa. Mecz z Krosna pomiędzy Cellfast Wilkami a Abramczyk Polonią Bydgoszcz obserwowałem z przerażeniem, widząc co wyprawiają juniorzy.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Kibice pytają, kiedy Dowhan znowu będzie prezesem Falubazu. Co na to sam zainteresowany?

Owszem, warunki torowe były dość ciężkie. Skoro jednak ktoś dostaje prawo jazdy na samochód, to powinien się nim umieć poruszać w każdych warunkach atmosferycznych. Czasami przecież pada deszcz, czy śnieg. Młodsi kierowcy pewnie radzą sobie w nich gorzej, ale jakoś muszą, by nie stanowić zagrożenia dla stałych uczestników ruchu drogowego. W żużlu natomiast często nie dość, że zawodnicy po licencji sami nie potrafią płynnie przejechać czterech okrążeń toru, to na dodatek stanowią zagrożenie dla pozostałych uczestników wyścigu.

Moim zdaniem jest problem. Dochodzi do sytuacji, że ci chłopcy przewracają się i to nie raz na jakiś czas, a wręcz notorycznie. Nie dotyczy to niestety tylko tego jednego meczu w Krośnie, ale podobne obrazki widzieliśmy na innych torach w Polsce w tym sezonie. To się zaczyna robić naprawdę poważna sprawa, bo dochodzi do zagrożenia zdrowia i życia tych młodych ludzi. Nie tylko tych, którzy powodują takie groźne sytuacje, ale również pozostałych zawodników.

We wspomnianym meczu w Krośnie, lekarz zawodów nie dopuścił do dalszych startów Mateusza Błażykowskiego. Sztab Polonii był tym faktem zbulwersowany. Gdyby jednak jego członkowie podeszli do tego zdroworozsądkowo i zobaczyli, co ten zawodnik wyprawia nie pierwszy raz zresztą, to sami powinni go wycofać z dalszych startów. Stanowił zagrożenie dla siebie i dla innych. Widać było, że ewidentnie na tym torze chłopak sobie nie radził.

Zastanawiam się, gdzie jest granica, żeby w końcu władze polskiego żużla podjęły jakąś interwencję. To nie jest przecież kwestia jakiejś niedyspozycji dnia zawodników, czy trudnych warunków torowych. Wystarczy cofnąć się o 20 lat i sprawdzić, na jakich nawierzchniach wtedy musieli radzić sobie młodzi żużlowcy. I jakoś sobie radzili, a dziś mamy poważny problem. Ciekaw jestem czy ktoś podejmie w tym temacie jakieś działania. Muszą być jakieś zapisy regulaminowe, żeby do takich sytuacji nie dochodziło.

Czasami mam wrażenie, że przez to sito egzaminacyjne przechodzą ludzie, którzy do końca nie są przygotowani do tego, by jeździć na żużlu. Co gorsze, często problemy z ukończeniem wyścigu nie mają wcale młodzi zawodnicy w wieku 16 lat, ale właśnie ci starsi, którzy już powinni mieć jakieś objeżdżenie i doświadczenie. Moim zdaniem zapisy regulaminowe, które dawałyby Głównej Komisji Sportu Żużlowego instrumenty do podjęcia interwencji to konieczność.

Mam na myśli nawet przyblokowanie startów dla takich zawodników czy odesłanie ich na ponowny egzamin licencyjny. Włos się na głowie jeżył na to, co wyprawiało się w Krośnie i co gorsze nie jest to kwestia tylko tego jednego meczu. Przerażające jest to, jak się spojrzy na statystyki niektórych chłopaków. Nie mówię już o ich zdobyczy punktowej, ale o tym, że czasami więcej wyścigów mają nieukończonych niż płynnie i poprawnie przejechanych czterech okrążeń.

Na szczęście idzie ta młoda, nowa fala, która poprawnie przeszła proces szkoleniowy i jest nadzieja, że takich wyścigów juniorskich jak ten w Krośnie, nie będzie już tak wiele. Póki co, jednak są i warto zrobić z tym porządek, zanim wydarzy się jakaś tragedia.

Zobacz także: Eksperci przestali komentować. Mimo tragedii mecz trwał dalej
Zobacz także: "Byłem już praktycznie trupem". Ksiądz dał mu ostatnie namaszczenie

Czy podzielasz opinię, że niektórzy juniorzy powinni być odsyłani na egzamin poprawkowy na licencję?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (16)
  • thelong Zgłoś komentarz
    Miedziak tyle lat po licencji a leży w każdym meczu
    • mentikk Zgłoś komentarz
      A czego się Panowie "eksperci" spodziewali po tym, jak stworzony (jeden z wielu) gniot regulaminowy pt. "szkolcie min tylu i tylu juniorów". Ktoś myślał, że zdolni
      Czytaj całość
      juniorzy rosną na drzewach co roku i trzeba tylko podejść i zerwać? Po drugie, zamiast mieć pretensje do klubów i samych zawodników, to może jednak należy zacząć od władz żużla? Bo to oni przyznają "prawko" na żużel na podstawie jakichś tam wytycznych. Może te wymogi są zbyt mało wymagające? Może niech GKSŻ czy PZMot ma w końcu też jakiś udział w szkoleniu zawodników na poziomie globalnym. Napisać przepis, a potem jęczeć, że juniorzy są słabi to może każdy. Ja też. Za dobrą pensję z chęcią przyjmę stanowisko w GKSŻ, PZMot czy ELidze i będę walił co roku jakiś regulaminowy badziew. Trudniej jednak coś zrobić, żeby ten stan rzeczy poprawić. A jak słyszę, że "zapisy regulaminowe, które dawałyby Głównej Komisji Sportu Żużlowego instrumenty do podjęcia interwencji to konieczność." to mnie telepie. To może jednak zrewidować tę GKSŻ na jakiej podstawie dała takim łamagom licencję? Czy może ktoś powie, że na egzaminie przejechał płynnie, bez problemów, jak z płatka, a potem nagle zapomniał jak się jeździ? Co do torów - a kto jest winny, że tory są takie, a nie inne? To może czas na kolejną refleksję i do zawodów typu DMPJ, ligi juniorów itp też przygotowywać tory nieco przyczepniejsze, a nie stoły? Serio, obawiam się, że za 5-10 lat zawodnicy będą jeździć po torach z jakiegoś sztucznego tworzywa, żeby na całej długości i szerokości było równo, płasko itp. Skoro pan "ekspert" wspomina tory sprzed 20 lat, to może niech zrobi coś, użyje swoich niesamowitych wpływów, żeby zacząc wracać do takich torów? Ale pewnie dzisiejsze motorynki, z limiterami, zatkanymi tłumikami i innymi badziewiami padłyby 3 razy szybciej, niż ma to miejsce obecnie?
      • andy82stal Zgłoś komentarz
        Wystarczy tak poukładać biegi, aby juniorzy rywalizowali z juniorami. Ktoś "mądry" tak ułożył tabelę biegową, że dochodzi do biegu w składzie np. Pawlicki, Zmarzlik,
        Czytaj całość
        Sayfutdinow i Pytlewski. Czego ma sie Kamil nauczyć w takim biegu?? Nie lepiej byłoby ułożyć tak aby juniorzy mieli bieg 2, a potem krzyżowali sie każdy z każdym w biegach z seniorami???
        • leonidaswro Zgłoś komentarz
          Od zawsze piszę i od zawsze dostaję furę minusów, gdy piszę, że junior w e-lidze to nieporozumienie. Czego może nauczyć się adept jadąc 100 m za Zmarzlikiem czy innym markowym
          Czytaj całość
          zawodnikiem? Ano tylko tego, że jest cienki jak postny barszcz i nie wiadomo, czy kiedykolwiek dorówna mistrzom. Moim zdaniem, jeśli juniorzy muszą pojechać w meczu e-ligi, powinno się wrócić do tabeli sprzed lat z dwoma biegami juniorskimi ( 1 i 7), oraz ustawić dwa z biegów (np. 5 i 11) w ten sposób, aby z obu stron wystąpił junior i któryś z zawodników doparowych. Jednak osobiście uważam, ze dobry junior nie potrzebuje forów. Pamiętacie Hampela z początków kariery? Z powodzeniem zstępował seniorów. No ale konwertując powiedzonko pewnej znanej pani; "Hampel jest tylko jeden". A szkoda...
          • Angrift Zgłoś komentarz
            Nie jest istotne jak dlugo chlopak jest szkolony w klubie.Nie ma znaczenia jaki klub go szkoli.To co ma znaczenie? KTO PROWADZI I WYDAJE licencje Z.Do kogo wiec pretensje?Do klubu? Moze trzeba
            Czytaj całość
            pomyslec o egzaminie i egzaminatorach? Tyle mundrych regulaminow jest to albo nie sum mundre abo trzeba je przestrzegac.Panie Gajewski tu nie ma nic sensacyjnego.
            • Franek Dolas Zgłoś komentarz
              Panie Gajewski jako przedstawiciel Torunia powinien Pan zamilknąć bo obaj juniorzy Wilków to zawodnicy "wyszkoleni" w Toruniu. Ponad to to Pan był częścią całej machiny która
              Czytaj całość
              ukształtowała obecny obraz nędzy i rozpaczy. Takim mędrcom już dziękujemy.
              • ADASOS Zgłoś komentarz
                @Robisz: Masz rację, że potrzebny jest zdrowy rozsądek DECYDENTOM, zarówno w klubach jak i w GKSŻ. Oto właśnie ci ostatni wymusili na klubach wstawianie nie douczonych zawodników do
                Czytaj całość
                składów w DMPJ robiąc drużyny 4+1. To duuuuży błąd, szczególnie gdy się weźmie pod uwagę wywieraną presję finansową-karanie za niepełny skład.
                • Robisz Zgłoś komentarz
                  Takie są zasady.Zdają egzamin-mają prawo jechać.Zdrowy rozsądek jednak jest potrzebny później,u prowadzących tych juniorów.Z prawkiem na samochód jest podobnie.Mało kto po zdaniu
                  Czytaj całość
                  egzaminu potrafi jeździć autem.Szkolenie i tu i tu jest do D.Inna sprawa u żużlowców,to kontynuacja jazdy po zaliczeniu lat na mini-torze.Tu jest inaczej z umiejętnością panowania nad motorem,choć jazda na przyczepnym już chyba umarła w szkoleniu młodych.
                  • ZKS Stal Rzeszów. Zgłoś komentarz
                    Panie Jacku przecież każdy sport dąży do większej agrwsjoi, ludziom to się podoba przecież.
                    • enter Zgłoś komentarz
                      Od kiedy taka sytuacja jest,ano od wprowadzenia pozatykanych tłumików,teraz na pół zatkanych,od wtedy tor musi być suchy,prosty jak stół,bo na przyczepnej nawierzchni prawie nikt sobie
                      Czytaj całość
                      nie radzi,ponieważ motocykl traci moc,i trudno z takiej przyczepnej nawierzchni dobrze wyjechać,bezpiecznie.Więc kto winny,ano FIM,a później PZM że dał się w to wkręcić,bo w UK,jakieś babci przeszkadzała głośna praca silnika!!!!Dziś nie szkoli się zawodników na trudnych torach,i takie są efekty,mało tego,seniorzy też już płaczą jak komuś wyleje się na tor mineralna,bo za mokro,i tor trudny,PARODIA!!
                      • zulew Zgłoś komentarz
                        W pełni podzielam opinie pana Gajewskiego. Występy znacznej części juniorów to parodia żużla, a do tego jeszcze zagrożenie dla nich i dla partnerów lub konkurentów. Szczególnie
                        Czytaj całość
                        intrygujące i wzmacniające prestiż PGE i I ligi są biegi z udziałem Zmarzlika, Emila, Madsena itp. z juniorami, którzy zaczynają swoją przygodę z żużlem, ale z racji przepisów limitowych muszą być wystawiani.
                        • yes Zgłoś komentarz
                          "Mam na myśli nawet przyblokowanie startów dla takich zawodników czy odesłanie ich na ponowny egzamin licencyjny" - zdanie nawet kilku egzaminów nie zmieni sytuacji. Tylko
                          Czytaj całość
                          niektórzy w czasie egzaminu nie daje rady ze sobą, motocyklem, torem, egzaminatorami oraz innymi zagrożeniami....
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×