KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Motor - Unia. Mistrz szarpał, ale poległ w Lublinie. Tylko Australijczycy wygrywali wyścigi [RELACJA]

Tylko Jason Doyle i Jaimon Lidsey potrafili wygrywać wyścigi, dlatego Fogo Unia Leszno nie mogła uniknąć porażki w Lublinie. Motor zwyciężył z mistrzem kraju - 49:41 i dzięki temu jest liderem na półmetku fazy zasadniczej PGE Ekstraligi.

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Na zdjęciu od krawężnika: Cierniak, Pludra, Lampart WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu od krawężnika: Cierniak, Pludra, Lampart
Kibice zgromadzeni na trybunach lubelskiego obiektu, a także - co jest już swego rodzaju tradycją - na podnośnikach, nie obraziliby się na przeżycie podobnych emocji, jak przed rokiem. "Remontada" Motoru Lublin od stanu 7:17 do 50:40 z fenomenalnym występem nieobecnego już w jego składzie Mateja Zagara na długo zapadnie wszystkim w pamięć. Tym razem jednak Fogo Unia Leszno nie sprawiła w pierwszej części spotkania tylu problemów gospodarzom.

Nie trzeba było tak gonić i odwracać losów rywalizacji z drużynowym mistrzem Polski z poprzednich czterech sezonów, bo pierwszą serię zdecydowanie wygrali miejscowi (16:8). Sygnał do ataku Koziołkom zgodnie z planem dali młodzieżowcy, choć awansujący właśnie do PGE IMME Mateusz Cierniak (jest już pewny udziału w tym turnieju 18 czerwca w Toruniu za punkty zdobywane w biegach juniorskich) musiał bronić się przed Kacprem Pludrą.

To pokazało, że walka o dziesiątą w historii ligową wygraną z Bykami nie będzie łatwa, choć z grona seniorów tylko Jaimon Lidsey i jadący w poniedziałek swój jubileuszowy 100. mecz w PGE Ekstralidze Jason Doyle rozpoczęli udanie zawody. Wygrali swoje premierowe starty, a jadąc razem w piątym biegu, zwyciężyli 4:2. Pozostali jednak musieli ruszyć w wir pracy nad sprzętem. Unia wiedziała, że ich młodzież będzie mieć problemy ze zdobywaniem punktów, dlatego ci starsi nie pierwszy raz musieli wziąć więcej na swoje barki.

Janusz Kołodziej wciąż ma wielkie ambicje. Opowiada o Grand Prix i SEC

Emilowi Sajfutdinowowi i Januszowi Kołodziejowi zdobywanie punktów sprawiało trudność. Na dystansie w wyścigu szóstym wyrwali je Cierniakowi, ale bardzo szybkiego Mikkela Michelsena nie dogonili. Po chwili Piotr Pawlicki pokazał, że Fogo Unia tanio skóry nie sprzeda. Na początku dał się minąć Grigorijowi Łagucie, lecz nie dał za wygraną i na dystansie poskromił Rosjanina, a prowadzącego od startu Krzysztofa Buczkowskiego ścigał do samej mety. Nie pierwszy raz w 2021 roku w Lublinie mieliśmy wyścig na najwyższym poziomie.

Spotkanie się rozkręcało, a Lidsey i Doyle dalej byli mocni. Triumf 5:1 australijskiego duetu na start trzeciej serii pozwolił zbliżyć się obrońców tytułu do Motoru (26:22). Tylko Kangury potrafiły jednak zwyciężać. Łaguta powstrzymał bowiem Sajfutdinowa i Kołodzieja, a w dziesiątej gonitwie Pawlicki zdołał jedynie przedzielić duet gospodarzy, mijając zdecydowanym manewrem bojowego nastawionego Dominika Kuberę, dla którego był to pierwszy mecz w karierze przeciwko macierzystemu klubowi, przez co miał prawo czuć wyjątkowe emocje.

Po ostatnich słabych jazdach nieco lepsza jazda z początku dała nadzieję, że 22-letni Kubera zaliczy naprawdę dobry mecz. Raz jeszcze słabł jednak z biegu na bieg. W jedenastym przyjechał ostatni, dając się minąć na trasie Sajfutdinowowi. Wygrał znakomicie dysponowany Doyle i ponownie Byki przegrywały tylko czterema oczkami (35:31). Motor momentalnie odpowiedział tym samym, a pojedynek polskich legend ozdobił rzeczony wyścig dwunasty. Jarosław Hampel wyśmienicie obronił się przed Kołodziejem.

Przed decydującymi aktami poniedziałkowego boju w mieście nad Bystrzycą Motor prowadził 43:35. Leszczynianie byli już w tym momencie pod ścianą. Niepokonany Doyle pojechał więc z rezerwy taktycznej za pogubionego Sajfutdinowa (znów wyjeżdża z Lublina bez dwucyfrowej zdobyczy), ale dojechał ostatni, a Łaguta pewnie pokonał Pawlickiego. Były indywidualny mistrz świata nie mógł uspokoić swojej jazdy na dystansie, co było wodą na młyn dla Buczkowskiego, który był cichym bohaterem ekipy Macieja Kuciapy i Jacka Ziółkowskiego.

Na koniec Doyle i Lidsey, którzy jako jedyni(!) wygrywali indywidualnie, mogli tylko zmniejszyć rozmiary porażki. To im się udało, mimo że Hampel i Michelsen kąsali ich na dystansie przez cały czas. Byki przekroczyły tym samym barierę 40 punktów i w rewanżu będą poważnie myśleć o bonusie. Na razie wielka radość w Lublinie, bo Motor nie przegrał od sześciu spotkań i prowadzi na półmetku rundy zasadniczej w PGE Ekstralidze.

Punktacja:

Motor Lublin - 49 pkt.
9. Grigorij Łaguta - 10+1 (1*,1,3,2,3)
10. Krzysztof Buczkowski - 7 (2,3,0,1,1)
11. Jarosław Hampel - 10 (2,0,3,3,2)
12. Mark Karion - ns
13. Mikkel Michelsen - 10 (3,3,1,3,0)
14. Wiktor Lampart - 4+1 (3,1*,0)
15. Mateusz Cierniak - 3+1 (2*,0,1)
16. Dominik Kubera - 5+1 (2*,2,1,0)

Fogo Unia Leszno - 41
1. Emil Sajfutdinow - 4+1 (0,2,1*,1,-)
2. Janusz Kołodziej - 6+1 (1,1*,2,2)
3. Jaimon Lidsey - 8 (3,1,3,0,1)
4. Jason Doyle - 14+1 (3,3,2*,3,0,3)
5. Piotr Pawlicki - 8 (0,2,2,2,2)
6. Kacper Pludra - 1 (1,0,0)
7. Damian Ratajczak - 0 (0,0,-)
8. Krzysztof Sadurski - 0 (0)

Bieg po biegu:
1. (68,77) Lidsey, Hampel, Łaguta, Sajfutdinow - 3:3 - (3:3)
2. (70,00) Lampart, Cierniak, Pludra, Ratajczak - 5:1 - (8:4)
3. (68,81) Michelsen, Kubera, Kołodziej, Pawlicki - 5:1 - (13:5)
4. (69,28) Doyle, Buczkowski, Lampart, Pludra - 3:3 - (16:8)
5. (68,90) Doyle, Kubera, Lidsey, Hampel - 2:4 - (18:12)
6. (68,77) Michelsen, Sajfutdinow, Kołodziej, Cierniak - 3:3 - (21:15)
7. (69,31) Buczkowski, Pawlicki, Łaguta, Ratajczak - 4:2 - (25:17)
8. (69,01) Lidsey, Doyle, Michelsen, Lampart - 1:5 - (26:22)
9. (68,41) Łaguta, Kołodziej, Sajfutdinow, Buczkowski - 3:3 - (29:25)
10. (68,37) Hampel, Pawlicki, Kubera, Pludra - 4:2 - (33:27)
11. (68,73) Doyle, Łaguta, Sajfutdinow, Kubera - 2:4 - (35:31)
12. (68,34) Hampel, Kołodziej, Cierniak, Sadurski - 4:2 - (39:33)
13. (68,27) Michelsen, Pawlicki, Buczkowski, Lidsey - 4:2 - (43:35)
14. (68,51) Łaguta, Pawlicki, Buczkowski, Doyle - 4:2 - (47:37)
15. (68,25) Doyle, Hampel, Lidsey, Michelsen - 2:4 - (49:41)

Sędzia: Michał Sasień
Komisarz toru: Jacek Woźniak
NCD: 68,25 s. - uzyskał Jason Doyle (Unia) w biegu 15.
Frekwencja: około 2 300 widzów
Zestaw startowy: I

CZYTAJ WIĘCEJ: Historyczne sceny w eWinner 1. Lidze. Wilki z Krosna w końcu wygrały w Tarnowie Demolka Falubazu najwyższą w historii! Zielonogórzanie nigdy nie byli aż tak słabi u siebie

Czy Motor Lublin wygra rundę zasadniczą w PGE Ekstralidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (48)
  • mrfreeze Zgłoś komentarz
    Wiwat Wielki Motorze.
    • mglexar Zgłoś komentarz
      Gratulacje Motor!!
      • SpartaWTS Zgłoś komentarz
        Motor ma lidera ale przed nimi trudna runda rewanżowa. Wszystkich walczących o play-off, z wyjątkiem Stali, mieli u siebie. Teraz czekają ich wyjazdy do Leszna, Częstochowy i Wrocławia.
        Czytaj całość
        Może jakiś bonus ale bez zwycięstw w tych meczach. A i zwycięstwo w Toruniu nie jest pewne. To już 4 mecze, gdzie punktów może być 0... Zapowiada się ciekawa walka o 4 miejsca w play-off. Oby bez kontuzji i niech wszystko zweryfikuje tor.
        • Kronos Zgłoś komentarz
          Czy ktoś policzył ile w tym, cytując Jabłońskiego 'arcydziele żużlowym" było realnych mijanek ? Bo to, że ktoś dojeżdżał na 1 metr to wiemy. Wiemy również że Dryła, jako
          Czytaj całość
          przecież lublinianin krzyczał wtedy wniebogłosy. Tylko co z tego wynikało (oczywiście oprócz niezdrowej i nieobiektywnej egzaltacji komentatorów) ?
          • RECON_1 Zgłoś komentarz
            W rewanzu bedzie pewnie ciekawie,ale mysle ze motor moze powalczyc o co najwyzej bonusa.Dobra robote zrobil buczek i jak dla mnie tonon jest ojcem tego sukcesu.
            • AveMotor Zgłoś komentarz
              @gorzowianin z Mazowsza Ciężki układ to ma Bermudy Stal.Wszystkie wyjazdy w plecy a u siebie Leszno i Wrocław.Patrząc w kalendarz to z pierwszej piątki gorzowska Stal jest najdalej PO.
              • gorzowianin z Mazowsza Zgłoś komentarz
                Motor musi pamiętać o tym, że same zwycięstwa na własnym torze jeszcze play offów nie dają. Trzeba wygrywać na wyjazdach i zdobywać punkty bonusowe. A trzeba powiedzieć, że w drugiej
                Czytaj całość
                rundzie Motor ma ciężki układ meczy.
                • smok Zgłoś komentarz
                  Emilowi coś ten tor nie leży. Z kolei Lidsey w Lublinie wygląda dobrze. Brawo Motor.
                  • Młody byczek Zgłoś komentarz
                    Emil to chyba na kozie jechał
                    • CFC05 Zgłoś komentarz
                      Motor u siebie tylko mocny wyjaxdy zweryfikują jacy są naprawdę mocni
                      • yes Zgłoś komentarz
                        Tytuł z wykrzyknikiem prowadzący do artykułu: "Motor pokonał mistrzów Polski!". Wszyscy (9) spece SF typowali wygraną Motoru, więc w tym przypadku zaskoczeniem byłaby wygrana
                        Czytaj całość
                        Unii.
                        • Kacper.U.L Zgłoś komentarz
                          Gratulacje dla Pacanowa.Z tej planowanej zemsty Kubsona zdrajcuna na Rusieckim wyszło wyraźnie,że wychowanek zaczyna już przepraszać Rusieckiego.Jeszcze nie tak centralnie w facjatę aby
                          Czytaj całość
                          nie zostać posądzony o podlizywanie się tylko delikatnie gila Rusieckiego pięty piórkiem zgubionym przez gołębia.Szybko ta przygoda z klubem który rozwija się jak żaden inny dobiega końca.Trudno.Wygrała dziś ekipa kompletna bo nawet Buczek zrywał się wtedy kiedy trzeba było a bieg juniorski aż wylewał się presją i spiną aby go wygrać podwójnie ze strony Pacanowa.A,tu proszę.Pludra książkowo zakładał i ośmieszał Cierniaka który po trupach dopiął swego.This is speedway.I wreszcie jest powód aby Emila z klubu wykopać za brak silników po tej aferze tuningowej gdzie jeszcze podirytowany i zły na wszystkich się odszczekuje przed kamerami.Mówi się już,że duma mu nie pozwalała pożyczyć silnika od Byczej juniorki.Ale jaja.Choć pewnie w meczu o życie z Jawalem na Smoku komplet trzaśnie z rekordem toru tak się przypodoba a po meczu nowy kontrakt podpisze.I to już z aneksem.A,Pacanów dalej na fali ze świętowaniem cudu którego miasto nie pamięta czyli pierwszego miejsca w tabeli a najbliższa porażka będzie kwitowana,nic się stało bo to była planowana porażka.Starterów do uwierzytelnienia kont zabraknie po Żabkach i Lewiatanach tych dla trolli spod znaku błazna Murka takie święto:)
                          • Montana Zgłoś komentarz
                            Piękny meczyk!!!Brawa dla Mistrza Polski za walkę.Brawo Motor!!!! Mamy lidera!!!!
                            Zobacz więcej komentarzy (19)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×