KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Lindgren ciągle największym beneficjentem nowego systemu punktacji. Sporo zyskał też Zmarzlik!

Sprawdziliśmy, jak wyglądałaby klasyfikacja generalna cyklu Grand Prix po siedmiu rundach, gdyby o wszystkim decydowały tylko punkty zdobyte na torze! Kto do tej pory zyskał najwięcej na zmianach wprowadzonych przed poprzednim sezonem?

Michał Juraszek
Michał Juraszek
Bartosz Zmarzlik na prowadzeniu WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Bartosz Zmarzlik na prowadzeniu
W tej chwili nie ma na co narzekać obecny lider cyklu Grand Prix, Bartosz Zmarzlik. Reprezentant Polski jest jak na razie jednym z największych beneficjentów nowego systemu punktacji, dzięki czemu wyprzedza w klasyfikacji generalnej Artioma Łagutę.

Do tej pory najwięcej zyskał jednak Fredrik Lindgren. Szwed ma na swoim koncie aż 96 punktów, choć na torze wywalczył ich 81. Powodów do niezadowolenia nie może mieć również Emil Sajfutdinow, który na ten moment może cieszyć się z 13 dodatkowych "oczek".

Dla Macieja Janowskiego nowe zasady mają dwa oblicza. Jedno z nich daje Polakowi spokojną przewagę nad siódmym w klasyfikacji Leonem Madsenem, co na ten moment zapewnia mu utrzymanie w cyklu, natomiast drugie oddala go od walki o medal, bowiem to w starym systemie miałby on mniejszą stratę do wspomnianych wcześniej Lindgrena i Sajfutdinowa.

Nowa punktacja nie jest jak dotąd szczęśliwa zwłaszcza dla pięciu stałych uczestników GP. Matej Zagar, Oliver Berntzon, Krzysztof Kasprzak, Robert Lambert i Leon Madsen mogliby bowiem pochwalić się lepszym dorobkiem, gdyby liczyły się punkty zdobyte na torze.

Klasyfikacja cyklu Grand Prix po 7. rundach wg starego systemu punktacji:

Poz. Zawodnik Punkty wg starego systemu Punkty wg nowego systemu
1. Artiom Łaguta 115 118
2. Bartosz Zmarzlik 111 121
3. Fredrik Lindgren 81 96
4. Emil Sajfutdinow 78 91
5. Maciej Janowski 75 83
6. Tai Woffinden 66 73
7. Leon Madsen 63 62
8. Jason Doyle 60 61
9. Max Fricke 51 59
10. Robert Lambert 48 47
11. Martin Vaculik 43 45
12. Anders Thomsen 41 44
13. Dominik Kubera 36 44
14. Matej Zagar 36 31
15. Krzysztof Kasprzak 20 16
16. Oliver Berntzon 19 15
17. Gleb Czugunow 9 8
18. Jan Kvech 7 7
19. Pontus Aspgren 4 1

Zobacz także: Żużel. Zmarzlik po czwartej serii robił już plany na niedzielę. Kończyły mu się pomysły Zobacz także: Żużel. Zmarzlik z piekła do nieba. Jubileuszowy rollercoaster w Malilli dla Polaka! [RELACJA] ZOBACZ WIDEO Czy to element negocjacji nowego kontraktu Kubery z Motorem?



Szukamy współpracowników! Dołącz do redakcji żużlowej WP SportoweFakty! ->
Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • karol3414 Zgłoś komentarz
    System punktacji jakiś być musi, jeden będzie korzystny dla tych którzy regularnie zdobywają duże ilości punktów, drugi będzie premiował tych którzy pomimo małych zdobyczy punktowych
    Czytaj całość
    w rundzie zasadniczej awansują do finałów i potrafią je wygrywać. Jednak koniec końców, jaki by nie był to z tytułu IMŚ nie cieszy się zawodnik "słaby", np. Matej Zagar, Oliver Berntzon, Krzysztof Kasprzak, Robert Lambert. IMŚ zostanie zawodnik, który zgodnie z regulaminem (którego integralną częścią jest system punktacji) zdobędzie na koniec najwięcej punktów. Oczywiście można policzyć, że w starym systemie Artiom byłby w tej chwili na pierwszym miejscu, ale czy można powiedzieć, że jest on zawodnikiem lepszym od Bartka? Paradoksalnie, nie powiedziałbym że Bartek jest lepszy od Artioma. Jadą na równie wysokim poziomie. A może cały cykl powinien być kończony jednodniowym turniejem pomiędzy pierwszą 8 zawodników? Nie, to rozwiązanie miałoby też swoje wady. Każdy system punktacji ma wady, czy Madsen nie narzekał na poprzedni?
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×