KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Orzeł nie dał szans Startowi. Kurtz, Łoktajew i Becker prawdziwymi strzelbami łodzian [RELACJA]

Z przytupem zakończył ligowy sezon 2021 Orzeł Łódź. Drużyna prowadzona przez Adama Skórnickiego pokonała u siebie Aforti Start Gniezno - 52:38 i zajęła 6. miejsce w eWinner 1. Lidze. Bardzo dobrą jazdą popisali się Kurtz, Łoktajew i Becker.

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Brady Kurtz WP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Brady Kurtz
Nieudane zakończenie pracy menadżera dla Rafaela Wojciechowskiego. Opiekunem gnieźnieńskiego zespołu był od 2017 roku, czyli od momentu jego powrotu na ligową mapę. Od razu odniósł sukces, wywalczając awans z 2. Ligi Żużlowej, a następnie przez trzy kolejne sezony kończył zmagania w eWinner 1. Lidze w pierwszej trójce. Ten rok, zapowiadany jako ostatni dla niego w tej roli, wypadł zdecydowanie najbladziej.

Niedzielna porażka w Łodzi oznacza, że Aforti Start zakończył ten sezon dopiero na siódmej pozycji. Regulamin nie przewiduje barażu o utrzymanie, dlatego gnieźnianie więcej na tor nie wyjadą i mogą zacząć powoli myśleć o kolejnym sezonie. Orzeł tak samo, bowiem stawką tego spotkania było miejsce szóste. Od początku zmagań na MotoArenie wyższość gospodarzy była niepodzielna. Pierwsza seria ułożyła się zdecydowanie pod ich dyktando (17:7).

Druga także, choć był już widoczny postęp w jeździe gości. Nadal jednak nie potrafili oni wygrać żadnego wyścigu, nawet indywidualnie. W sześciu na siedem biegów zawodnicy z Grodu Lecha mijali też metę na ostatnim miejscu. Nawet wtedy, gdy miejscowi przespali start, na dystansie ich zawodnicy potrafili brylować. "Show" pokazał w biegu szóstym Brady Kurtz, a potem Oskarowi Fajferowi nie dał się pokonać Marcin Nowak.

ZOBACZ WIDEO Czy Hampel i Lampart mieli pretensje do Kubery?

W końcu w dziewiątym wyścigu Frederik Jakobsen jako pierwszy w szeregach przyjezdnych wygrał (pokonał Nowaka), a Peter Kildemand był trzeci. Duńczycy wykorzystali fakt, że nie najlepiej prezentował się w tym meczu Norbert Kościuch. Jeśli więc pierwsza faza meczu rozbudziła nadzieje Orła na bonus, to Start - mimo że przegrywał dość wyraźnie - nie miał zamiaru dostać aż takiego łupnia, by roztrwonić 28 punktów z pierwszego spotkania.

Nie pierwszy raz w tym roku bardzo dobrze prezentował się Luke Becker. Największa nadzieja amerykańskiego żużla jeździła szybko i skutecznie, czego dowodem były zbierane trójki i kręcone najlepsze czasy dnia (aż trzy jego autorstwa) poniżej 61 sekund. Do czasu biegów nominowanych on, a ponadto jeżdżący najefektowniej Kurtz i jeszcze Aleksandr Łoktajew mieli na koncie po trzy wygrane starty.

Orzeł był pewny spokojnej wygranej, za to Start bonusu (46:32), bo u siebie w czerwcu to on był znacznie lepszy (59:31). W końcówce 70. meczu ligowego w historii pomiędzy żużlowcami z Łodzi i Gniezna dzieła dokończyli Łoktajew i Kurtz, wygrywając raz jeszcze. To oznaczało, że gospodarze pozwolili w niedzielne popołudnie wygrać gościom zaledwie jeden wyścig. Warto dodać, że Australijczyk zupełnie tak samo, jak w gonitwie szóstej, minął na dystansie najpierw Kildemanda, a potem Jakobsena i efektownie zakończył sezon ligowy w Łodzi.

Punktacja:

Orzeł Łódź - 52
9. Norbert Kościuch - 4+1 (2*,1,0,1)
10. Marcin Nowak - 8 (3,3,2,0,0)
11. Aleksandr Łoktajew - 12 (3,0,3,3,3)
12. Luke Becker - 10 (3,3,1,3,0)
13. Brady Kurtz - 13 (1,3,3,3,3)
14. Jakub Sroka - 2 (1,1,0)
15. Aleksander Grygolec - 3 (3,0,0)
16. Piotr Pióro - ns

Aforti Start Gniezno - 38
1. Peter Kildemand - 7+1 (1,2,1,2,1*)
2. Frederik Jakobsen - 10+1 (2,1*,3,2,2)
3. Timo Lahti - 7+1 (0,2,2,2,1*)
4. Zbigniew Suchecki - 4+2 (2,1*,1*,0)
5. Oskar Fajfer - 7+1 (0,2,2,1*,2)
6. Szymon Szwacher - 0 (0,0,0)
7. Mikołaj Czapla - 3+1 (2,0,1*)
8. Marcel Studziński - ns

Bieg po biegu:
1. (61,51) Łoktajew, Kościuch, Kildemand, Lahti - 5:1 - (5:1)
2. (61,60) Grygolec, Czapla, Sroka, Szwacher - 4:2 - (9:3)
3. (60,54) Becker, Jakobsen, Kurtz, Fajfer - 4:2 - (13:5)
4. (61,97) Nowak, Suchecki, Sroka, Szwacher - 4:2 - (17:7)
5. (60,43) Becker, Lahti, Suchecki, Łoktajew - 3:3 - (20:10)
6. (61,53) Kurtz, Kildemand, Jakobsen, Grygolec - 3:3 - (23:13)
7. (61,76) Nowak, Fajfer, Kościuch, Czapla - 4:2 - (27:15)
8. (61,30) Kurtz, Lahti, Suchecki, Sroka - 3:3 - (30:18)
9. (61,25) Jakobsen, Nowak, Kildemand, Kościuch - 2:4 - (32:22)
10. (61,56) Łoktajew, Fajfer, Becker, Szwacher - 4:2 - (36:24)
11. (60,45) Becker, Kildemand, Kościuch, Suchecki - 4:2 - (40:26)
12. (61,45) Łoktajew, Jakobsen, Czapla, Grygolec - 3:3 - (43:29)
13. (60,66) Kurtz, Lahti, Fajfer, Nowak - 3:3 - (46:32)
14. (61,17) Łoktajew, Fajfer, Lahti, Nowak - 3:3 - (49:35)
15. (61,12) Kurtz, Jakobsen, Kildemand, Becker - 3:3 - (52:38)

Sędzia: Remigiusz Substyk
Komisarz toru: Arkadiusz Kalwasiński
Zestaw startowy: II
NCD: 60,45 s. - uzyskał Luke Becker (Orzeł) w biegu 11.
Wynik dwumeczu: 97:83 dla Aforti Startu, który zdobył punkt bonusowy.

CZYTAJ WIĘCEJ:
Quiz. Sprawdź swoją wiedzę o żużlu!
PSŻ - Wolfe. Trzy dwucyfrówki kluczem do sukcesu [RELACJA]

Czy tegoroczna postawa Startu to rozczarowanie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (8)
  • Złocisty Zgłoś komentarz
    Bezjajeczny mecz Startu i dobre podsumowanie tego nieudanego sezonu.
    • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
      @AMON brawa za szczerość.To nie Rafael jest ojcem dobrej jazdy w poprzednich sezonach Startu, tylko Mikołajczak. Musisz zmienić swojego guru, bo ten też zajął 2 miejsce z drużyną,tyle
      Czytaj całość
      że od końca:)))
      • Bonzo65 Zgłoś komentarz
        Szkoda że sezon nie wyszedł ,Start przez 3 ostatnie sezony był w pierwszej czwórce, myślę że za rok los się odmieni solidny Polski zawodnik który w raz z Oskarem stworzą dobrą parę
        Czytaj całość
        no i juniorzy którzy w tym sezonie zawiedli , jeżeli dojdzie młody Jabłoński to będzie można oglądać drużynę kompletną.
        • ORP Zgłoś komentarz
          Spokojnie sąsiedzi... W ubiegłym roku my też tak mieliśmy. Znaczy się że jedziemy na tym samym poziomie. Pozdrawiam serdecznie rodzinę żużla
          • AMON Zgłoś komentarz
            Jedno indywidualne zwycięstwo w meczu i to nie Lidera Fajfera to całe podsumowanie tego sezonu wersji wyjazdowej SKS najsłabsi juniorzy w lidze którzy mieli by kłopoty z punktowaniem w 2
            Czytaj całość
            lidze co do "celebryty" to raczej tutaj powinna być MINUTA CISZY ogólnie sezon do zapomnienia ! Jeśli ma to tak dalej wyglądać to niech lepiej wraca Piotr Mikołajczak bo to jest równia pochyła !
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×