KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Cierpi na ADHD, znalazł niepokornego mentora. 18-latek może być objawieniem

W szkole często brał udział w bójkach, przez co zorientował się, że cierpi na ADHD. Nadmiar emocji postanowił spożytkować w sporcie. Trenował hokej, ale postawił na żużel. W weekend zszokował świat, gdy dość w jednym biegu znalazł sposób na Polaków.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Philip Hellstroem-Baengs WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: Philip Hellstroem-Baengs
Philip Hellstroem-Baengs - jeszcze kilka dni temu to nazwisko przeciętnemu kibicowi żużla, który śledzi głównie PGE Ekstraligę, mówiło niewiele. Tymczasem weekendowe zmagania o Speedway of Nations sprawiły, że o 18-latku ze Szwecji zrobiło się głośno. Nie tylko z tego względu, że w jednym z wyścigów sprawił on ogromną sensację i zdołał przedzielić faworyzowaną parę z Polski.

Hellstroem-Baengs w Manchesterze miał idealne warunki do tego, by zabłysnąć. Koszmarny upadek Jacoba Thorssella i Pontusa Aspgrena na początku sobotnich zawodów sprawił, że Szwedzi stracili obu swoich zawodników. Młody żużlowiec wyjeżdżał do kolejnych gonitw osamotniony i nikt nie oczekiwał od niego cudów.

Może przywrócić Szwecję na salony

Szwecja to kraj sześciokrotnego mistrza świata, Tony'ego Rickardssona. Niegdyś tamtejsza liga uważana była za mocniejszą od polskiej. Jednak to już przeszłość. Żużel w Kraju Trzech Koron znalazł się w kryzysie, w mistrzostwach świata honoru w pojedynkę broni 36-letni Fredrik Lindgren, a następców nie widać. Młodzi zawodnicy ze Szwecji w ostatnich latach szybko popadali w przeciętność.

ZOBACZ WIDEO Jakub Miśkowiak: Wejdziemy do czwórki i pokażemy jacy jesteśmy silni

Dlatego 18-letni Hellstroem-Baengs to nadzieja na lepsze jutro. - Aby odnieść sukces w życiu, trzeba mieć cele. Ja chcę być mistrzem świata - mówił w roku 2020 w rozmowie z elitspeedway.com.

W Manchesterze dał się poznać jako zawodnik jadący niezwykle przebojowo, niebojący się agresywnej jazdy. Jak sam podkreśla, ma świadomość tego, że sport żużlowy jest niebezpieczny, ale "jak dojdzie do upadku, to dojdzie".

Równocześnie wie, że żużel to nie wszystko. Dlatego oprócz kariery zwraca uwagę na szkołę. Tak, aby mieć opcję rezerwową, gdyby coś poszło nie tak. - Na szczęście większość zawodów odbywa w się w okresie wakacji. Zdarzało się jednak, że musiałem robić sobie wolne od szkoły z powodu żużla - zdradził w elitspeedway.com.

Ze szkołą wiąże się jeszcze jedna anegdota. Od pierwszych lat Szwed brał udział w bójkach z rówieśnikami. Szybko wpadał w furię. - Wtedy zrozumiałem, że cierpię na ADHD - powiedział.

Niepokorny mentor

Na ADHD cierpi inna, była już nadzieja szwedzkiego żużla - Antonio Lindbaeck. Z rewelacyjnym 18-latkiem łączy go też karnacja, bo czarnoskórzy w żużlu to wręcz ewenement. Starszy ze Szwedów postanowił wziąć Hellstroema-Baengsa w opiekę. Startują w jednym klubie w ojczyźnie, w sezonie 2022 wspólnie bronić będą barw również I-ligowego Aforti Startu Gniezno.

- Mieszkamy obok siebie, jeździmy w tym samym zespole, obaj jesteśmy czarnoskórzy, obaj mamy ADHD. Wiem, że Antonio myśli tak samo jak ja! To najlepsza rzecz, jaka mi się przytrafiła - powiedział o swoim mentorze młody żużlowiec.

Hellstroem-Baengs nie ma wątpliwości, że gdyby nie Lindbaeck, to nie znalazłby się na obecnym poziomie. Wprawdzie pierwszy motocykl otrzymał już jako 3-latek, ale później grał w hokeja. Lubi też sporty zimowe. Dlatego postawienie na żużel wcale nie było takie pewne. Zadecydował fakt, że jego ojciec jest mechanikiem i fanem motocrossu. Później pięć groszy wtrącił Lindbaeck.

Ostatni weekend sprawił, że Szwed znalazł się w blasku fleszy. Biegi z jego udziałem, choć Kraj Trzech Koron był skazany na porażkę, wywoływały wrzawę na trybunach w Manchesterze. - O matko! Naprawdę nie wiedziałem, co się tutaj dzieje. To wszystko, to jakieś szaleństwo. Ci ludzie to wariaci, naprawdę. Oczywiście, w pozytywnym sensie. To było wspaniałe uczucie jeździć przy takich trybunach - komentował 18-latek.

Czy dojdzie do próby podkupienia?

Po weekendzie pojawiły się nawet pytania, czy Hellstroem-Baengs w sezonie 2022 na pewno startować będzie w Gnieźnie, czy czasem nie skusi go jeden z ekstraligowych klubów. Sam Szwed zapewnia jednak, że na najwyższy poziom przyjdzie jeszcze czas. Na razie ważniejsza jest nauka, a o tę łatwiej w I-ligowych realiach.

- Mamy zawarte porozumienie pisemne, ale różne rzeczy w żużlu widziałem. Jak ktoś się zachowa po partyzancku, to może dojść do próby podkupienia. Były przecież różne historie, gdzie zawodnik ogłaszał osiągnięcie porozumienia, a potem lądował w innym klubie. Wierzę jednak, że my 1 listopada będziemy mogli oficjalnie podpisać umowę z Philipem - powiedział WP SportoweFakty Rafael Wojciechowski, menedżer gnieźnieńskiej drużyny.

Dla Wojciechowskiego ostatni występ młodego zawodnika Aforti Startu Gniezno w ogóle nie był zaskoczeniem. - Wierzyłem w tego chłopaka i nadal wierzę. On ma przyszłość w żużlu i z roku na rok powinien poprawiać swoje możliwości. O ile będą go omijać kontuzje - dodał.

Menedżer czerwono-czarnych zdradził też, że to sam Hellstroem-Baengs wyszedł z inicjatywą, by do klubu trafił również Lindbaeck. - Oni razem będą stanowić wspólny team na torach w sezonie 2022 i zobaczymy, jak to zagra - stwierdził Wojciechowski.

Czytaj także:
18-latek zaskarbił sobie serca kibiców z całego świata
Zagraniczny junior w PGE Ekstralidze?

Czy Philip Hellstroem-Baengs wyrośnie na zawodnika ze światowej czołówki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (16)
  • ROT Zgłoś komentarz
    Spokojnie obije se 4 litery parę razy to i ADHD zniknie haha
    • Całkiem Skibicowany Zgłoś komentarz
      Nie wiem dlaczego wszyscy piszą czarnoskóry itp. bzdury. Wam się wydaje że jak ktoś nie jest biały to musi być czarny, albo żółty. Przecież na pierwszy rzut oka widać, że jedno,
      Czytaj całość
      albo i oboje z rodziców Philipa są Hindusami, albo mają takie korzenie. Powala mnie ignorancja.
      • RECON_1 Zgłoś komentarz
        Do tego Lindbaeck i mozna adhd team stworzyc:)
        • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
          @Joel99: Oby nie bral z Roberta "Killera" Flisa przykladu,kiedy polamal dwie nogi Nermarkowi i jedna Klingbergowi...Pozniej prosili Chomskiego zeby nie dawał ich w parze z Flisem:)
          Czytaj całość
          Zreszta lekko na torze przypomina Flisa:)
          • Tommy DeVito Zgłoś komentarz
            Kurcze temu młodzianowi jakby wąsy dokleić to będzie wyglądał jak Snoop Dogg :D
            • mrfreeze Zgłoś komentarz
              Zawsze może kebsy sprzedawać.
              • Cezariusz Zgłoś komentarz
                Już dawno udowodniono, że to nie ADHD, a brak dyscypliny w domu.
                • Marco Polonia Zgłoś komentarz
                  Wystarczy kila biegów dobrze pojechać, bez szału ale nie żle o już ma się artykuły i robienie odkrycia.Czy aż taki jest głód talentów w żużlu.
                  • ACEG Zgłoś komentarz
                    Hej, Redaktorze! ,,Cierpi na ADHD"??? Trochę Pan ,,popłynął" ;)
                    • speed01 Zgłoś komentarz
                      Dlaczego czarnoskóry a nie czarny? Przecież nikt nie mówi "białoskóry" lol. Pomijając już oczywisty fakt, ze on wcale czarny nie jest.
                      • Franek Dolas Zgłoś komentarz
                        Dajcie spokój chłopakowi. Jedne dobre zawody jeszcze o niczym nie świadczą. W ubiegłym sezonie Jeppesen tez na błocie zrobił komplet bo wykazał się największą odwagą a potem
                        Czytaj całość
                        przyszła codzienność. Birkemose też miał być objawieniem ...Przyjdzie liga i się okaże....
                        • Kacper.U.L Zgłoś komentarz
                          Objawieniem to będzie Bellego i wszyscy to już wiedzą,że uciszy trybuny Wujteeesa i MA.I na żadne ADHD francuzik nie cierpi gdyż zjada na śniadanie puszkę ślimaków w pomidorach z
                          Czytaj całość
                          bagietką a na kolację panierowane żabie udka w sosie tatarskim.A,poza tym Rusiecki żadnego typa cierpiącego na ADHD do klubu z Pietrkiem nie kontraktowałby.Szaleństwo normalnie.
                          • UNIA LESZNO kks Zgłoś komentarz
                            kuczera znowu spozniony... pisze "objawienia" o zawodnikach ktorzy juz sa nim od 2-3 lat... tak jak napisal o Robim że byl "objawieniem" jak nim to 4 lata wczesniej byl.
                            Czytaj całość
                            objawienie jak w ogole takie slowo jest uzywane oznacza zawodnika, ktory wlasnie sie pokazal ze bedzie wielki, w tym roku jak takie slowo w ogole ktos uzywa to moze nim byc nazwany na przyklad Sebastian Koessler (AUT), Jarek Vanicek (CZE), Anze Grmek (SLO), Gustav Grahn, Casper Henriksson (SWE) czy Jordan Palin (GB) chociaz to juz bylo widac w zeszlym roku. Philip sie ukazal kim bedzie juz w 2018-2019...
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×