KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Menedżer Motoru: Drabik? W Kuberę też niewielu nam wierzyło. Łaguta to dla nas zagadka [WYWIAD]

- Rok temu niewielu wierzyło mnie i Jakubowi Kępie, że Dominik Kubera będzie w Lublinie bardzo dobrym zawodnikiem, a okazało się, że trafiliśmy w dziesiątkę. Czuję, że z Maksymem Drabikiem może być podobnie - mówi Jacek Ziółkowski, menedżer Motoru.

Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Jacek Ziółkowski w rozmowie z Łukaszem Benzem WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Jacek Ziółkowski w rozmowie z Łukaszem Benzem
Jarosław Galewski, WP SportoweFakty: Czy podobnie jak większość środowiska uważa pan, że w zakończonym okresie transferowym najbardziej wzmocnił się Apator Toruń?

Jacek Ziółkowski, menedżer Motoru Lublin: Torunianie na pewno zrobili najbardziej spektakularne transfery. Przyjście Patryka Dudka i Emila Sajfutdinowa w jednym okienku do jednego klubu to wielkie wydarzenie. Przyznam jednak szczerze, że nie zazdroszczę trenerowi Tomaszowi Bajerskiemu.

Dlaczego?

Wieczory z Grand Prix będą dla niego naprawdę nerwowe. Ja nie chciałbym prowadzić zespołu, który jest zestawiony w ten sposób i mówię to całkowicie szczerze. Z pięciu seniorów aż czterech będzie szarpać się przed ligą o punkty z najlepszymi. W tym przypadku martwiłbym się zarówno o kontuzje, ale też miał obawy, jak słabsze wyniki któregoś z moich żużlowców wpłyną na jego jazdę dla drużyny.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Kenneth Bjerre mówi o swojej roli w Polonii. Wyjaśnia, co powinno pomóc w awansie

Marek Cieślak powiedział nam niedawno, że rywalizacja w Grand Prix raczej sprawia, że zawodnicy stają się lepsi, więc o Apator nie należy się specjalnie obawiać.

Cóż, ja mam nieco inne zdanie. Przede wszystkim wiem, jak wygląda oglądanie Grand Prix z pozycji trenera czy menedżera klubowego. Kiedy jedzie nawet jeden zawodnik, to jest sporo stresu, a Tomasz Bajerski będzie martwił się prawie w każdym biegu. Tego się nie da nawet porównać i ja mu tego nie zazdroszczę. Dodam jednak, że poza tym skład torunian jest naprawdę fajny i ciekaw. Z Dudkiem i Sajfutdinowem będą bardzo silni. Poza tym jest u nich zawodnik, którego bardzo lubię, a więc Robert Lambert.

Czy w minionym okresie transferowym coś pana zaskoczyło?

Trochę się działo, ale nie byłem niczym specjalnie zaskoczony. Najbardziej chyba zamieszaniem wokół Bartłomieja Kowalskiego. Wiedziałem, że on gdzieś odejdzie. W końcu wybrał klub, który mu najbardziej odpowiada i to jego sprawa. Później zaskoczył mnie przebieg tej burzy medialnej i to, że na wierzch były wyciągane te zdjęcia. Ja wyznaję prostą zasadę, że zawodnik jest w klubie dopiero po złożeniu autografu pod umową. Za długo w tym siedzę, żeby wierzyć, że istnieje coś takiego jak podanie sobie dłoni. Przeżyłem już tyle przypadków i obietnic, że wiem, jak jest. Wiem, co było z Gregiem Hancockiem, kiedy miał trafić do Lublina czy kiedyś z Leonem Madsenem, który był kiedyś dogadany z GKM-em Grudziądz. Wszystkie nieoficjalne porozumienia traktuje zawsze z dużym dystansem.

A nie był pan zaskoczony, że Patryk Dudek wybrał właśnie Toruń?

Nie, bo spodziewałem się, że Apator będzie znowu szukać wzmocnień. Jeśli mam być szczery, to myślałem, że oni zadziałają mocniej już po awansie do PGE Ekstraligi. Nie do końca tak było, więc zakładałem, że wykorzystają do maksimum wszystkie okazje. Tak też się stało.

Apator wzmocnił się najbardziej. Wszyscy mówią, że są kandydatem do jazdy o medale. Kogo zatem mogą wyrzucić z rozgrywki o medale?

Trudno powiedzieć, aczkolwiek tym zespołem może być Fogo Unia Leszno. Strata Emila Sajfutdinowa to potężne osłabienie. David Bellego może być niespodzianką w PGE Ekstralidze, ale chyba nie taką, żeby w Lesznie nie odczuli straty Rosjanina.

Czego spodziewa się pan po Maksymie Drabiku i czy ten transfer to naprawdę tak duże ryzyko?

Ostatnio sobie o tym myślałem i przypomniała mi się jedna rzecz. Rok temu niewiele osób wierzyło mnie i Jakubowi Kępie, że Dominik Kubera będzie w Lublinie bardzo dobrym zawodnikiem. Tymczasem mieliśmy rację. Jego transfer okazał się strzałem w dziesiątkę. Powiem szczerze, że na to samo liczę w przypadku Maksyma Drabika. Dodam też, że nie mam większych wątpliwości i obaw. Jestem wręcz przekonany, że ten chłopak nam bardzo pomoże. To bardzo dobry zawodnik, a przerwa w startach spotęguje tylko głód jazdy. Może i nie widzieliśmy Maksyma rok temu na torze, ale widzieliśmy go wcześniej przez kilka lat. Dla mnie bardziej miarodajne są właśnie te nieco bardziej odległe sezony, bo w tym ostatnim jechał z ogromnym bagażem. Nie miał czystej głowy i to na pewno w nim siedziało. Co ciekawe, w meczach z Motorem zawsze jeździł bardzo dobrze.

Motor ma teraz kompletny skład i jest drużyną na złoto?

Dla mnie ważniejsze jest coś innego. Chciałbym, żeby Motor był klubem, który przez trzy, cztery najbliższe sezony będzie łapać się do czwórki i tam szarpać o medale. Czasami pogoń za króliczkiem jest ważniejsza od tego, żeby go złapać. Nie ukrywam jednak, że oczywiście byłbym bardzo szczęśliwy, gdybyśmy wygrali.

Niektórzy obawiają się też o formę Jarosława Hampela, który w decydującej części sezonu na pewno mógł zaprezentować się lepiej. Czy zatrzymanie tego zawodnika wiąże się z pewnym ryzykiem?

To bardzo doświadczony zawodnik. Końcówka rzeczywiście nie była taka, jak sobie wymarzył, ale uważam, że wtedy kluczową rolę odegrał sprzęt. Ja wiem, że problem nie leżał w nim i uważam, że się z tym upora. Pamiętam dobrze jego biegi. On nie popełniał w nich poważnych błędów, ale był wolny na trasie. To powodowało, że tracił pozycje.

Czy w sezonie 2022 Grigorij Łaguta będzie w końcu stuprocentowym liderem Motoru Lublin? Z czego pana zdaniem wynikają jego wahania?

Najważniejsze, żeby uporał się z problemami zdrowotnymi, które dopadły go pod koniec sezonu. Co do tych nierównych wyścigów, to trudno mi powiedzieć, jaka jest przyczyna. Jeździć potrafi, bo o tym świadczą jego niektóre kapitalne akcje. Dlaczego po znakomitych wyścigach potrafi przyjechać daleko z tyłu? To dla nas zagadka, którą bardzo chcemy rozwiązać. Na dziś nie znamy jeszcze odpowiedzi na to pytanie.

Jeśli złota nie zdobędzie Motor, to kto?

Stawiałbym na tegorocznych finalistów, czyli Betard Spartę Wrocław.

Bo wyrwali na ostatniej prostej Bartłomieja Kowalskiego?

Nie, akurat wokół tego zawodnika jest za duży szum. Dajmy temu chłopakowi trochę spokoju, bo on do tej pory nie miał wyników powalających na kolana. Poza tym odjechał w PGE Ekstralidze raptem kilka biegów. To nie transfer Kowalskiego sprawia dla mnie, że Sparta jest taka mocna, bo oni bez niego byliby dla mnie kandydatem numerem jeden. Mają niesamowitą piątkę seniorów. W tym roku poza dwoma porażkami jechali jak z nut, a kiedy w decydujących meczach na jeszcze wyższy poziom wskoczył Daniel Bewley, to trudno było im zagrozić. Jeśli Brytyjczyk utrzyma taką tendencję, to za rok znowu ciężko będzie przeszkodzić wrocławianom.

Zobacz także:
Zmora ocenia transfery w PGE Ekstralidze
Kibice oburzeni. Prezes odpowiada

Szukamy współpracowników! Dołącz do redakcji żużlowej WP SportoweFakty! ->

Czy Maksym Drabik będzie dużym wzmocnieniem dla Motoru Lublin?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (64)
  • J.A.P Zgłoś komentarz
    Miło się czyta Pana Jacka, tak jak ogląda cały Motor... wprost trudno z czymkolwiek się nie zgodzić poza Griszą nie jest tak, że: "po znakomitych wyścigach potrafi przyjechać
    Czytaj całość
    daleko z tyłu" On ma trudności z dopasowanie sprzętu, częściej przyjeżdża daleko z tyłu, po czym coś znajduje i odjeżdża znakomite wyścigi...
    • SpartyFan Zgłoś komentarz
      @emillek: "@SpartyFan: Przestań im w doope wchodzić,bo śmierdzisz wazeliną na kilometr." No cóż, niektórzy potrafią patrzeć dalej niż na swój czubek nosa. Rywalizujemy i
      Czytaj całość
      walczymy, ale możemy mieć do siebie szacunek. Jest nas, kibiców żużla, bardzo mało. Nie podkładajmy sobie, nomen omen, świń ;)
      • DonLemon ACM and CKM Zgłoś komentarz
        Fajne casusy Ziółkowski przypomina o wystawieniu klubu - Madsen, Hancock. Musiał przez przypadek zapomnieć o casusie Griszy, a to przecież całkiem świeża sprawa :)
        • KSFZ Zgłoś komentarz
          Wczoraj jak wróciłem linka z artykułem o bankructwie i zadłużeniu klubu z pacanowa to zaraz jakiś cieć od nich zgłosił i link zniknął. Ten lublinek to miasteczko konfidentow.
          • Stresor74 Zgłoś komentarz
            Z całym szacunkiem dla Pana Jacka, ja osobiście boje sie że mnogość rozwiązań taktycznych który niesie za sobą transfer Maksa, nie zostanie w pełni wykorzystany przez duet
            Czytaj całość
            trenersko-managerski. Ja osobiście bardziej niż o Maksa boje się o formę Jarka i Griszy. Paradoksalnie mimo teoretycznie mocniejszego składu o medal może być trudniej niż w obecnym sezonie... ale oczywiście jak co roku wszystko zweryfikuje tor
            • SpartyFan Zgłoś komentarz
              @Piotr Biega: "Ja pierdziu jaki ten Ziòlkowski jest mądry, a Mistrza jak nie ma tak nie ma" Żużlem interesuję się jakieś 30 lat. W ostatnim czasie nie przypominam sobie lepszego
              Czytaj całość
              debiutanta w EL od Motoru. Ponadto Motor podnosi poziom sportowy, pracuje na plus dla całej EL. Złoto przyjdzie, wystarczy poczekać.
              • SpartyFan Zgłoś komentarz
                "Wiem, co było z Gregiem Hancockiem, kiedy miał trafić do Lublina." A tego sobie nie przypominam, kiedy to było?
                • Bielow Zgłoś komentarz
                  co będzie jak Bogdanka wycofa się z sponsorowania taki los spotkał Tarnów.
                  • SpartyFan Zgłoś komentarz
                    Fajny wywiad! Kto by parę lat temu pomyślał, że sprawę tytułu DMP będą rozstrzygać Motor i Sparta ;) Nie wiem jakie są relacje miedzy tymi klubami, ale ja od czasu do czasu służbowo
                    Czytaj całość
                    jestem w Lublinie i polubiłem to miasto :)
                    • Simon Lubelak Zgłoś komentarz
                      Józek pięknie to napisałeś tylko jedno "Ale" za długi ten wpis "ozimina" tego nie doczyta i nic nie zrozumie :))) Z nimi trzeba krótko jak to trzody)))
                      • Józio i ferajna Zgłoś komentarz
                        Siedzi sobie dwoch frustratów, jeden z Leszna - Mirmilowa gdzie jak okiem sięgnąć kłosy żyta, pszenicy, buraki, tudzież ziemniaki i coś bredzi o honorze lub jego braku.Drugi z Zielonki
                        Czytaj całość
                        niejakiej, historii kraju własnego nie zna i nie wie że po akcji "Wisła" praktycznie wszyscy banderowcy i sprzyjający im wrogi ukraiński element został przeniesiony na ziemie zachodnie Polski.Jakby poszukał to pewnie znalazłby być może frustrat ukrów wśród swojej rodziny, przyjaciół lub znajomych bo łatwiej ich tam u ciebie znaleźć niż na pięknej i zawsze polskiej lubelszczyźnie.. Siedzą i bredzą o jakimś braku honoru, już kiedyś pisałem jacy to są światowcy ci z lubuskiego i z czego słyną na niemieckiej ziemi..nic dobrego to nie jest i widziałem co te przygraniczne buraki tam wyprawiają.Chcialbym też coś napisać o tym ciołku z Leszna..ale nie bardzo jest co gdyż tam to tylko chłopo-buraki koszą zboże i kopią ziemniaki.Nikogo w całej Polsce nie obchodzi to ile tytułow ma Unia Leszno..w zasadzie to 99% społeczeństwa nie wie co to ta Unia jest wiec upuść trochę pary bo ci w gwizdek idzie. Czep się swojego klubu i sprawdź w historii jego czy zawsze to taki honorowy był..oczywiście najpierw krowy na noc nakarm i potem interneta odpal i możesz dalej ujadać frustracie internetowy.Motor za to jak zechce kolejnego juniora bo sobie nadal nie wyszkoli, to weźmie z Unii. Każdy kto ma głowę na karku z tej dziury ucieka, jeśli wątpisz to popatrz tylko co zrobili Emil, Smyk i Kubera.A ty zielonogórski frustracie skup się raczej na Polonii, bo tak zasłużony klub jak Polonia Bydgoszcz zdecydowanie na tle tych miernot które są teraz na zapleczu elipy zasługuje na awans i mam nadzieję ze awansuje nawet po to tylko żeby Dudkowi karierę uratować tak żeby do tej dziury wracać nie musiał.No a teraz możecie szczekać lub zgłaszać do usunięcia internetowi napinacze hahaha
                        • maks pierwszy Zgłoś komentarz
                          Nie czytam art. ale jasno trzeba się powiedzieć Kubera i Smektała to najwięksi wrogowie Drabika
                          • KSFZ Zgłoś komentarz
                            emillek.Zauwazyles że kozy z pacanowa nie trzymają ciśnienia. Ciekawe czy to kilka koz czy tylko jedna kilkoma kontami. A kundel lao chciał mnie sprowokować żebym go zgłosił. Myślał
                            Czytaj całość
                            lamus że trafił na leszcza hehehe.
                            Zobacz więcej komentarzy (28)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×