Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Żużel. Kolejny mecz z wymianą ciosów! Kapitan Janusz Kołodziej bohaterem Fogo Unii Leszno [RELACJA]

Klasyk PGE Ekstraligi nie zawiódł. Wymiana ciosów pomiędzy Betard Spartą a Fogo Unią zakończyła się wygraną gości - 46:44. Znakomity mecz zanotował nowy kapitan leszczynian, Janusz Kołodziej. Po drugiej stronie niemoc Macieja Janowskiego.

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Janusz Kołodziej WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Janusz Kołodziej
Był taki czas, całkiem niedawno, że Fogo Unia Leszno była "katem" dla Betard Sparty Wrocław, śrubując passę ośmiu wygranych z nią w PGE Ekstralidze (w sumie mając jedenaście meczów bez przegranej) i przy okazji regularnie obdzierając ją z marzeń o drużynowym mistrzostwie Polski. Sytuacja zaczęła się zmieniać przed rokiem. Żużlowcy ze stolicy Dolnego Śląska wygrali wszystkie cztery spotkania z Bykami, bo do pojedynku doszło też w półfinale play-off. Do jej serii należało dołożyć jeszcze jedną wygraną z roku 2020. To oni też odebrali tytuł leszczynianom.

Przy braku Artioma Łaguty po stronie gospodarzy w piątkowy wieczór spodziewano się wyrównanego boju i tak też było. Leszczynianie zdążyli przecież m.in. błysnąć na wyjeździe w Częstochowie i uniknąć porażki u siebie z gorzowianami, z kolei wrocławianie przegrali w Grudziądzu. Miejscowi liczyli jednak na skuteczną jazdę u siebie tak, jak było to na inaugurację przeciwko torunianom, gdy niewiele zabrakło, aby dobili do 60 punktów.

Fogo Unia, choć przed tym sezonem przebudowana i też osłabiona (wciąż brakuje w jej składzie kontuzjowanego Damiana Ratajczaka), ani myślała, żeby zaprezentować się tak słabo, jak wspomniane Anioły. Początek zawodów to jeszcze błąd techniczny Huberta Jabłońskiego, który spowodował groźny upadek swój i Michała Curzytka. Na szczęście skończyło się na strachu i siniakach. W powtórce jednak zaskakująco szybki Maksym Borowiak dopiero przed samą metę stracił prowadzenie na rzecz Bartłomieja Kowalskiego.

ZOBACZ WIDEO Baron o Bellego: Emila nie da się zastąpić, ale David ma przyszłość przed sobą

Następnie wyśmienicie dysponowany Janusz Kołodziej został pierwszym tegorocznym pogromcą Macieja Janowskiego na Stadionie Olimpijskim, choć po zerze w pierwszym wyścigu przebudził się Daniel Bewley i przed pierwszą przerwą mieliśmy 13:11 dla obrońców mistrzowskiego tytułu. Z prowadzenia długo się nie cieszyli, bo Jaimon Lidsey i David Bellego wręcz zdeklasowali Taia Woffindena i notującego drugie zero z rzędu Gleba Czugunowa.

Ba, Jason Doyle i Kołodziej zdecydowanie pokonali po chwili drugą lokomotywę WTS-u, czyli Janowskiego. Kapitan Sparty miał zresztą problemy ze skutecznością od początku do końca tej zaciętej rywalizacji. Kibicom mogły więc zajrzeć w oczy porażki z Bykami sprzed lat, wszak po przebudowie ich stadionu to one aż trzy razy na nim wygrywały i do tego dwa razy remisowały. Nadzieję przywrócili jednak Bewley i Czugunow, którzy odpowiedzieli mocno, bo przywieźli za sobą Piotra Pawlickiego, a zaraz po przerwie w ekstazę komplet publiczności wprawili Kowalskim z asekurującym go Janowskim i z 15:21 zrobiło się 25:23.

Wymiana ciosów trwała w najlepsze, bo Kołodziej i Doyle potwierdzili, że są piekielnie szybcy tak pod taśmą, jak i na dystansie. Ich motocykle pracowały wzorowo, co potwierdziły dwa podejścia do wyścigu dziewiątego. W pierwszym upadek zanotował jadący za plecami rywali Woffinden, a w powtórce osamotniony Bewley został obdarty ze złudzeń i piąty bieg z rzędu we Wrocławiu zakończył się wynikiem 5:1. Spotkanie zaczęło więc przypominać to sprzed kilku dni pomiędzy lubelskim Motorem a częstochowskim Włókniarzem.

Wyniki remisowe? A komu to potrzebne - jak mawia klasyk. Po 4:2 w dziesiątym biegu dla Sparty, było 30:30 w całym spotkaniu i choć Czugunow wyglądał już znacznie lepiej, to w parze z Janowskim przegrali podwójnie z Australijczykami. W drodze do biegów nominowanych Woffinden znalazł wprawdzie sposób na Kołodzieja, ale zawód znów sprawił kapitan Spartan, który nie dogonił Pawlickiego. Wtedy padł w końcu remis, bo na metę pierwszy wpadł Bewley.

Zresztą jak już 3:3 pojawiło się w programie zawodów, tak zostało do samego końca, a to oznaczało triumf gości z Wielkopolski. Emocji nie brakowało w przedostatnim akcie wieczoru. Janowski był bardzo bliski wyprzedzenia Doyle'a, lecz były indywidualny mistrz świata zdołał się obronić i jeździec wrocławian - co jest rzeczą zaskakującą - zakończył mecz bez trójki!

W układance Piotra Barona tzw. game changerem był z kolei w piątek Lidsey. Wprawdzie w ostatnim biegu dojechał do mety ostatni, to na pierwszym okrążeniu jechał przed podrażnionymi Woffindenem i Bewleyem, co pozwoliło uciec do mety świeżo upieczonemu kapitanowi biało-niebieskich, Kołodziejowi. To sprawiło, że Fogo Unia Leszno wygrała po raz drugi na wyjeździe w tym sezonie i zakończyła serię wygranych z nią Betard Sparty Wrocław.

Punktacja:

Betard Sparta Wrocław - 44
9. zastępstwo zawodnika
10. Daniel Bewley - 10+2 (0,3,2*,1,3,1*)
11. Tai Woffinden - 10 (3,1,w,1,3,2)
12. Gleb Czugunow - 8+1 (0,0,3,3,1,1*)
13. Maciej Janowski - 7+1 (2,1,2*,d,0,2)
14. Bartłomiej Kowalski - 7 (3,1,3)
15. Michał Curzytek - 2 (1,0,1)

Fogo Unia Leszno - 46
1. Jason Doyle - 12+2 (2,3,2*,2*,3)
2. Janusz Kołodziej - 13+1 (3,2*,3,2,3)
3. David Bellego - 5+2 (1*,2*,0,2,0)
4. Jaimon Lidsey - 9 (2,3,1,3,0)
5. Piotr Pawlicki - 5+1 (1,1,2,1*)
6. Hubert Jabłoński - 0 (w,0,0)
7. Maksym Borowiak - 2 (2,0,0)
8. Antoni Mencel - ns

Bieg po biegu:
1. (63,12) Woffinden, Doyle, Bellego, Bewley - 3:3 - (3:3)
2. (64,96) Kowalski, Borowiak, Curzytek, Jabłoński (w/su) - 4:2 - (7:5)
3. (62,73) Kołodziej, Janowski, Pawlicki, Czugunow - 2:4 - (9:9)
4. (63,55) Bewley, Lidsey, Kowalski, Jabłoński - 4:2 - (13:11)
5. (63,71) Lidsey, Bellego, Woffinden, Czugunow - 1:5 - (14:16)
6. (64,57) Doyle, Kołodziej, Janowski, Curzytek - 1:5 - (15:21)
7. (64,45) Czugunow, Bewley, Pawlicki, Borowiak - 5:1 - (20:22)
8. (64,24) Kowalski, Janowski, Lidsey, Bellego - 5:1 - (25:23)
9. (63,63) Kołodziej, Doyle, Bewley, Woffinden (w/u) - 1:5 - (26:28)
10. (64,28) Czugunow, Pawlicki, Woffinden, Jabłoński - 4:2 - (30:30)
11. (63,53) Lidsey, Doyle, Czugunow, Janowski (d/4) - 1:5 - (31:35)
12. (63,52) Woffinden, Kołodziej, Curzytek, Borowiak - 4:2 - (35:37)
13. (64,18) Bewley, Bellego, Pawlicki, Janowski - 3:3 - (38:40)
14. (63,78) Doyle, Janowski, Czugunow, Bellego - 3:3 - (41:43)
15. (63,79) Kołodziej, Woffinden, Bewley, Lidsey - 3:3 - (44:46)

Sędzia: Krzysztof Meyze
Komisarz toru: Tomasz Walczak
NCD: 62,73 s. - uzyskał Janusz Kołodziej (Unia) w biegu 3.
Frekwencja: około 11 000 widzów
Zestaw startowy: II

CZYTAJ WIĘCEJ:
Wrócił do sportu po 24 latach przerwy. Kupił sprzęt i czeka na oferty
Orzeł nie był jak typowi Polacy i powstrzymał Zengotę. ROW walczył dzielnie [RELACJA]

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Kup bilet na 2023 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Kliknij tutaj i przejdź na stronę sprzedażową! -->>

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (56)
  • Kacper U.L Zgłoś komentarz
    Co za liść!Brawa Byki.Tego liścia zadanego przez kosmitę Kołodzieja trybuny Wujfeeesa oglądały na stojąco aby mocniej poczuć.Twarde trybuny:)Dla Rusko wróciły stare koszmary związane
    Czytaj całość
    z występem Byków i można już zacząć gdybać z jeśli gdyby jechał Artiom.A,swoją drogą to pecha miał Apator trafiając na tak dysponowanego Janowskiego i też można już gdybać.Brawa Byki,świetny występ.
    • Gekon Zgłoś komentarz
      Usunięty komentarz bo napisałem o kimś, że jest cepem? Tak, trzeba nim byc żeby nie wiedzieć od czego jest księgowa i bredzić farmazony o tym, że księgowa nie będzie lub będzie
      Czytaj całość
      zadowolona z wyniku. Jakby to ona płaciła zawodnikom z własnej kieszeni. Co za brednie.
      • Gorzowiak z Maozwsza Zgłoś komentarz
        Sparta cos zawodzi. Super, ze Unia zlala oszustow. BRAWO UNIA . Krol Macius I nie jest Krolem tylko cienkim Bolkiem. Bez zaciagu Z Moskwy Sparta nie istnieje. Marzy sie final Leszno
        Czytaj całość
        Gorzów.
        • Edibyk19 Zgłoś komentarz
          Gdzie są ci co pisali że Unia dostanie baty we wrocławiu gdzie ci kibice z Wrocławia..?.! Widzę że dużo komentujących pisze tutaj że liczył się tylko start.. A to chyba ktoś
          Czytaj całość
          oglądał tylko start i wyl się bo mijanki były co prawda nie dużo ale były.. I zwróciłbym bym uwagę a przedewszystkim mam prozbe niech ktoś przejaze temu cwaniakowi aktorowi za 5 zł jak należy z klasą przegrywać bieg chodzi o Szymona Woźniaka. Spójrz panie Woźniak na bieg Kowalski Bartkowiak.. Gdyby zamiast bartkowiak jechał Woźniak w tym biegu to bieg byłby zaliczony a zwycięsa biegu zostałby Woźniak a kowalski zostałby wykluczony. Tłumaczę.. Kowalski na ostatnim łuku wszedł pod Bartkowiak delikatnie go wypychając i wyprzedzając.. Gdyby to był Woźniak w tej samej sytuacji położył by się na Kowalskiego po czym by upadł ..klasa Bartkowiaka że zachował się fer.. Woźniak nie potrafi być mężczyzna woli się przewrócić niż przegrać.. Bieg ostatni Lidsey wywożony przez Wofindena też mógł się położyć na Taya ...Klasa zawodników Unii że nie symulowali upadków ...nie może być tak że zawodnik który jest wyprzedzany widząc to celowo szuka kontaktu przedniego koła z tylnym wyprzedzanego ..a leszczynianie mogli to zrobić we wrocławiu gdy byli wyprzedzani i ciekawe czy wtedy była by taka sama interpretacja sędziego jak w sytuacji Pawlicki Woźniak.. Piotrek dobrze powiedział po meczu w Lesznie że w żużlu zawodnicy upadają na tzwn faul taktyczny.. Przyznam Piotrowi to się też zdarzało w swoim życiu.. W żużlu coraz więcej takich upadków taktycznych.. Komentujący mecze fachowcy twierdzą że żaden zawodnik nie upada celowo na tor bo to niebezpieczne. Panowie fachowcy upadają zawodnicy celowo w każdym sporcie są symulowane faule i to już wchodzi do żużla.. Sztuka jesl to by wreście sędziowie nauczyli się te faule rozróżniać i by mieli jaja wykluczać odpowiednich zawodników nie może być tak że zawodnik który wyprzedza gdy delikatnie wypycha zawodnika wyprzedzanego a ten się kładzie na niego i wtedy za każdym razem wykluczamy zawodnika który wyprzedza.. W Lesznie sędzia złamał regulamin nie dostosował się do pkt regulaminu popełnił błąd należy ten błąd naprawić zweryfikować wynik i żyć dalej.. Nie możemy dziś na siłę używać słowa interpretacja.. To nie odpowiednie słowo do regulaminu bo skoro uznany że wprowadzamy do regulaminu słowo Interpretacja to oznacza że każdy sędzia może interpretować regulamin po swojemu i wtedy nie będzie jednego wspólnego regulaminu tylko regulamin sędziów każdego inny ..4 mecze w kolejce ekstraligi i na każdym stadionie sędzia na swoją interpelację regulaminu .przypadki te same na torze np we wrocławiu Toruniu a dwa różne regulaminy bo dwóch różnych sędziów bo interpretują regulamin każdy na swój sposób..należy wyrzucić słowo INTERPRETACJA z głów działaczy sędziów.. Regulamin jest jeden dla wszystkich równy do zrozumienia bez słowa interpretacja w żadnym regulaminie nie może być tego słowa.
          • Olimpico60 Zgłoś komentarz
            Poziom komentarzy tego buraczanego klubu iscie ....buraczany. Przed meczem siedza cicho jak myszy pod miotla zeby przypadkiem sie nie osmieszyc. Jak juz wygraja to jak robactwo z pod
            Czytaj całość
            kamienia...ono wygrali jeden mecz bo im wroclawski tormistrz tor pod siebie przygotowal. Ale jak to sie mowi pilka jeszcze w grze pozyjemy zobaczymy...pozdrawiam normalnych
            • Don von Jon Zgłoś komentarz
              CKM_ Kowalskiego zweryfikował Pludra!Wczorajsze punkty to wymęczona 3 na żółtodziobie Borowiaku a kolejna z 1 pola i asekuracja na torze nie do walki przez Janowskiego także nie podniecaj
              Czytaj całość
              się pseudo gwiazdą za miliony!
              • real_M Zgłoś komentarz
                Mam wrażenie że w tych tv w których jest żużel to Wrocek jest ich faworytem jak kiedyś ZG. Ale mecz rewelka. Czy jest taka opcja że Janoś przestraszył się kontroli i jechał na
                Czytaj całość
                rezerwowym sprzęcie??
                • walt Zgłoś komentarz
                  Brawo Unia, tego się nie spodziewałem ,brawo dla Sparty za wyrównaną walkę do końca.
                  • zyga Zgłoś komentarz
                    GoeringArena padła!!! Szacunek rolnicy!!!
                    • Ķʊɲɞ Ĺɑσ Zgłoś komentarz
                      @Tomek z Bamy: No to jest najciekawsze z całego meczu.
                      • Sparty-Fan Zgłoś komentarz
                        @MarudaPSZ: "No w końcu ktoś pokonał tech niemców..." Tia, jeszcze Ukraińców i Ruskich zapomniałeś dopisać :) Leszczynianie, moje gratulacje. Liczę na rewanż w Lesznie!
                        • Rache Zgłoś komentarz
                          Jak mogliscie sprawic Starszej Pani taka smutna niespodzianke?
                          • Piotr Biega Zgłoś komentarz
                            CKM,,,, Świącik liczy na juniorów z ROWu
                            Zobacz więcej komentarzy (21)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×