Pierwszy cel na sezon zrealizowany. Polski talent liczy na więcej

Jan Guńka zajął w Oestersund 37. miejsce w biegu sprinterskim zaliczanym do Pucharu Świata w biathlonie. To pierwsze punkty w karierze młodego Polaka, który nie ukrywa, że tym samym zrealizował jeden z celów na ten sezon.

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Jan Guńka Getty Images / Kevin Voigt / Na zdjęciu: Jan Guńka
21-latek błysnął formą podczas biegu sprinterskiego w Oestersund. Spośród całej stawki miał 29. czas biegu, co jest bardzo dobrym wynikiem. Niestety, Jan Guńka zaliczył dwa pudła podczas drugiego strzelania, przez co stracił wiele pozycji. Gdyby nie to, jego występ byłby jeszcze lepszy.

Ostatecznie Guńka został sklasyfikowany na 37. miejscu i to jego nowa życiówka w Pucharze Świata. Tym samym to pierwsze punkty w seniorskim cyklu. Polak dopisał ich do swojego dorobku cztery.

Radość jest tym większa, że to był jeden z celów na nowy sezon. Został zrealizowany już w drugim indywidualnym starcie tej zimy.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tenisowa para poleciała do raju. Co za zdjęcia!
- Jestem zadowolony z tego występu. Pierwsze punkty w Pucharze Świata to był mój mały cel na ten sezon i tym bardziej się cieszę, że osiągnąłem to już na początku. Na trasie czułem się dobrze. Ogólnie czuję, że pod tym względem jestem fajnie przygotowany - powiedział po biegu Guńka.

Gdyby nie dwa pudła, to Guńka mógłby zakończyć rywalizację w drugiej dziesiątce. - Szkoda tego strzelania w postawie stojącej. Niepotrzebnie tam wdały się emocje i świadomość, że jest szansa na świetny wynik. Cieszę się, że w niedzielę jest bieg pościgowy i szansa na popawę wyniku oraz zyskania nowego doświadczenia - dodał polski biathlonista.

Czytaj także:
"Widziałem już lepsze skoki". Trener jasno o postawie Stocha i Kubackiego
Koszmar Kubackiego. Skoczek wytłumaczył, co poszło nie takr

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×