Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Euro 2016: Polska wygrała po rzutach karnych! Mamy to! Brawo Polacy!

Mamy wielką drużynę! Polska po dramatycznym meczu i niesamowitym wysiłku pokonała Szwajcarię po rzutach karnych 5:4 i jest w najlepszej ósemce turnieju. W czwartek gramy o półfinał!
Michał Kołodziejczyk
Michał Kołodziejczyk
Getty Images / Alex Livesey / Na zdjęciu: piłkarze reprezentacji Polski

Do piłki podszedł Grzegorz Krychowiak. Chociaż kończył mecz niemal na kolanach, padając ze zmęczenia, jego krok był pewny. Jakby chciał dodać sobie odwagi. To był ostatni karny. Do tej pory nie pomylił się żaden z jego kolegów. Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Kamil Glik i Jakub Błaszczykowski nie dali szans Yannowi Sommerowi, a Granit Xhaka strzelił w trybuny.

Karny Krychowiaka był decydujący, wtedy nogi uginają się najmocniej, trudno wyłączyć emocje, trudno nie słyszeć szwajcarskich kibiców, którzy stali za bramką. Krychowiak się nie pomylił i zaczęło się szaleństwo. Na boisku pojawiła się cała ekipa z Adamem Nawałką na czele. Mamy to! Wyszarpaliśmy awans do najlepszej ósemki Europy!

Poza wszystkimi, którzy wykorzystali rzuty karne, ten mecz miał dla nas jednego, wyjątkowego bohatera. Nie zatrzymuje się w strefie mieszanej przy dziennikarzach. Kiedy strzelił gola Ukrainie w ostatnim meczu grupowym, przeszedł korytarzem powtarzając głośno: "Dziękuję, pozdrawiam". Twierdzi, że dziennikarze wycinają jego słowa z kontekstu i powoduje to niepotrzebne zamieszanie. Swoje przeszedł i w kadrze, i z mediami. Jakub Błaszczykowski w sobotnie popołudnie znowu dał jednak kadrze to, czego potrzebowała najbardziej - spokój i precyzję.

Była 39. minuta meczu ze Szwajcarią, kiedy Kamil Grosicki popędził lewą stroną. Przełączył skrzynię biegów na "sport", nie liczył się ze spalaniem i ochroną środowiska. W stylu pijanego mistrza karate minął trzech przeciwników i dośrodkował piłkę. Arkadiusz Milik schylił głowę - to akurat robi świetnie - by dotarła do stojącego bez opieki rywala Błaszczykowskiego. Kuba ze spokojem, bez paniki, popatrzył, jak ustawiony jest Yann Sommer i dał Polsce prowadzenie.

Błaszczykowski zawsze był spokojny, a na turnieju we Francji tego właśnie naszej kadrze potrzeba najbardziej. Kiedy drużyna świętowała w samolocie zwycięstwo nad Irlandią Północną - on czytał książkę. Kiedy przedturniejowa pompka oczekiwań najbardziej zadziałała na Roberta Lewandowskiego - cicho stał w cieniu. Jest byłym kapitanem, rozwód przebiegł w słabym stylu, ale kiedy przyszła potrzeba, nie odmówił pomocy. Przyjechał po pierwszym telefonie. To jego drugi gol na tym turnieju, jest naszym najskuteczniejszym strzelcem, jednak w spotkaniu ze Szwajcarią tyle samo co w ataku, dał naszej drużynie w destrukcji. On nie pracował na całym boisku, on je orał, harował, był wszędzie.

Błaszczykowski zawsze był spokojny, a na turnieju we Francji tego właśnie naszej kadrze potrzeba najbardziej


Pierwsza połowa meczu w Saint-Etienne była najlepszą w wykonaniu Polaków na Euro 2016. Powinniśmy prowadzić już w 23. sekundzie, jednak Milik pokazał, że na tym turnieju nie zna granic w pudłowaniu. Tym razem po nieporozumieniu Szwajcarów we własnym polu karnym nie trafił do pustej bramki. Dobre okazje mieli też Grzegorz Krychowiak, Grosicki i ponownie Milik. Wszystko wyglądało pięknie, kończyło się jednak na ostatnim podaniu, albo nieudanym strzale. Nasi rywale byli zdezorientowani, atakowaliśmy ich już na ich połowie. Nie czekaliśmy u siebie, by później kontratakować, piłkarze Nawałki rzucili się na Szwajcarów, jak wściekłe psy.

Nawałkę musi martwić frustracja naszych napastników, którą widać już gołym okiem. Lewandowski strzela z nieprzygotowanych pozycji, irytuje się na Milika, który nie zawsze się z nim rozumie. Piłkarz Bayernu miał być gwiazdą całego turnieju i wie o tym, że liczy się na jego gole, bo nikt nie zauważy i nie doceni, jak pracuje dla całej drużyny w środku boiska. Nad skutecznością Milika lepiej spuścić kurtynę milczenia. On strzela z przygotowanych pozycji, ale nie trafia.

Dwa dni odpoczynku więcej, jakie Szwajcarzy mieli przed meczem 1/8 finału, okazały się mieć znaczenie. Po pierwszej połowie, kiedy Polacy narzucili tempo, w drugiej zwyczajnie zabrakło sił. Ostatni celny strzał oddaliśmy w 52. minucie, później zaczęliśmy bronić tego, co udało się wywalczyć przed przerwą. Zaczęły się modły do Matki Boski Fabiańskiej, liczyliśmy na skuteczność, ale nie Lewandowskiego, tylko pary Michał Pazdan - Kamil Glik. Nie udało się, w 82. minucie Xherdan Shaqiri strzelił gola, jakiego pewnie już w życiu nie powtórzy - przewrotką, zza pola karnego. Doprowadził do wyrównania. Trudno za tą bramkę obwiniać któregoś z piłkarzy Nawałki, tym bardziej Fabiańskiego, który kilka razy wcześniej i później uratował skórę drużynie, a tym razem po prostu nie miał szans.

Zaczęły się modły do Matki Boski Fabiańskiej, liczyliśmy na skuteczność, ale nie Lewandowskiego, tylko pary Michał Pazdan - Kamil Glik.


Dogrywki były dla nas głośnym odliczaniem sekund. Nawałka dokonał tylko dwóch zmian, obu w doliczonym czasie gry, zdejmował z boiska rannych, albo
umierających, reszta walczyła do końca. To była walka z przeciwnikiem, ale także z własnymi słabościami, to było nieludzki wysiłek, który został nagrodzony w rzutach karnych.

Nasi piłkarze weszli do najlepszej ósemki turnieju, o półfinał zagrają w czwartek ze zwycięzcą dzisiejszego meczu Portugalii z Chorwacją. Dziękujemy za to, co do tej pory, mamy nadzieję, że to nie koniec!

Michał Kołodziejczyk z Saint-Etienne

Szwajcaria - Polska 1:1 (0:1, 1:1, 1:1), rzuty karne 4:5
0:1 - Jakub Błaszczykowski 39'
1:1 - Xherdan Shaqiri 82'

Rzuty karne:
1:0 - Stephan Lichtsteiner
1:1 - Robert Lewandowski
X - Granit Xhaka (nie trafił w bramkę)
1:2 - Arkadiusz Milik
2:2 - Xherdan Shaqiri
2:3 - Kamil Glik
3:3 - Fabian Schaer
3:4 - Jakub Błaszczykowski
4:4 - Ricardo Rodriguez
4:5 - Grzegorz Krychowiak

Składy:

Szwajcaria: Yann Sommer - Stephan Lichtsteiner, Fabian Schaer, Johan Djourou, Ricardo Rodriguez - Xherdan Shaqiri, Valon Behrami (77' Gelson Fernandes), Granit Xhaka, Blerim Dzemaili (58' Breel Embolo), Admir Mehmedi (70' Eren Derdiyok) - Haris Seferović.

Polska: Łukasz Fabiański - Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk - Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak, Krzysztof Mączyński (101' Tomasz Jodłowiec), Kamil Grosicki (104' Sławomir Peszko) - Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik.

Żółte kartki: Fabian Schaer, Johan Djourou (Szwajcaria) oraz Artur Jędrzejczyk, Michał Pazdan (Polska).

Sędzia: Mark Clattenburg (Anglia).

Szwajcaria 5
6 Polska
Posiadanie piłki
56%
44%
Strzały na bramkę
niecelne
10
celne
10
niecelne
13
celne
4
Statystyki ofensywne
30
21
Sytuacje bramkowe
10
4
Zablokowane strzały
21
8
Wrzuty z autu
35
14
Dośrodkowania
13
5
Rzuty rożne
2
2
Spalone
Statystyki fauli
2
2
Żółte kartki
0
0
Czerwone kartki
16
14
Popełnione faule

ZOBACZ WIDEO Krychowiak: Trzeba było wyłączyć nerwy (źródło TVP)

Z kim zagramy w ćwierćfinale?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (103):

  • Kris59 Zgłoś komentarz
    Jest i jeden pozytyw z tego meczu. Dobrze,ze były karne bo chociaż Lewandowski i Milik przypomnieli sobie jak się strzela bramki. Takich "pudlarzy" w reprezentacji Polski dawno nie
    Czytaj całość
    widziałem. Nawet pusta bramka stanowi dla nich problem.
    • Kris59 Zgłoś komentarz
      Zgadzam się, że ta drużyna to " jeden wielki chaos i gra w stylu "obrony Częstochowy". Szkoda Szwajcarów bo byli lepsi. Kolejny mecz w którym nasi rozpaczliwie się bronią i tylko
      Czytaj całość
      Fabiańskiemu i szczęściu zawdzięczają, że jeszcze nie wylecieli z turnieju. Najładniejszy moment meczu to przepiękna bramka Shakiriego.
      • Nowik Zgłoś komentarz
        Brawo Polacy jesteśmy dumni! Szwajcarom natomiast gwizdek w usta.
        • PijanyPoKubusiu Zgłoś komentarz
          Dla mnie od dzisiaj nie Kuba Błaszczykowski, a Kuba Wielki :) Stępiński do pierwszego składu.. Milik to jednak jest sierota ;/
          • dragon0102 Zgłoś komentarz
            [youtube=FA22WNnZPAA] tak żeby sie pośmiać dla relaksu. Brawo POLSKA!
            • szakaluch Zgłoś komentarz
              Jedno jest pewne...Polska już dalej zaszła niż ktoś z dwójki Italia/Espanya ! :))
              • kibic Polski Zgłoś komentarz
                W drugim meczu 1/8 finału (Walia - Irlandia Północna) w 75 minucie jest 0:0.
                • Wave Fan Sport Zgłoś komentarz
                  Jest szczęśliwy, że nasza reprezentacja jest już w ćwierćfinale EURO 2016!! Szczególne pochwały należą się Fabiańskiemu, Pazdanowi, Błaszczykowskiemu! Do poprawienia skuteczność.
                  Czytaj całość
                  Mam nadzieję, że w najważniejszym momencie, który się zbliża nasi klasowi napastnicy nas nie zawiodą tak jak w karnych!:)
                  • Białe Legiony Zgłoś komentarz
                    Chłopaki uratowali Nawłce tyłek.
                    • Fazik Zgłoś komentarz
                      Brawa dla chlopakow za awans!!!byly placze,ze Lewy nie strzela,Milik nie strzela...a tu prosze,dzisiaj obaj po bramce,jak by nie patrzec nasi strzelili dzisiaj 6 bramek!!! mamy 1/4,w 1/2 mam
                      Czytaj całość
                      nadzieje,ze trafimy na Wegrow,a w finale na Islandie,badz Slowacje... jeszcze raz brawa dla naszych!!!
                      • meridius Zgłoś komentarz
                        Do wszystkich malkonentów - pewnie narzekalibyście nawet gdybyśmy zdobyli puchar mistrza Europy, ale to świadczy tylko o tym, że musicie mieć bardzo smutne życie i sami nie odnosicie w
                        Czytaj całość
                        nim żadnych sukcesów. Przypomnijcie sobie MŚ 2006 i wygraną Włochów z Francją po rzutach karnych. Nikt jakoś z tego powodu nie rzucał mięsem w stronę żadnej z drużyn, a przeciez prestiż był znacznie większy. To są już duże turnieje i nie ma słabych drużyn, nie ma wygranych 8:0, a niekiedy i czasem oprócz umiejętności o wygranej decyduje także i szczęście. Warto dodać, że drużyna doprowadziła do tych karnych, gdzie inna możliwe, że przegrałaby 2:0 i pojechała do domu. Nie ma się czego wstydzić. To nie jest ważne, ważna jest cała praca przed mistrzostwami i wysiłek włożony w to żeby zajść tak daleko, bo ci którzy byli za słabi są już dawno daleko w tyle. Gdzie zajdziemy to już ma małe znaczenie, oby jak najdalej, ale to co jest najważniejsze to fakt, że pierwszy raz mamy drużynę, której nie musimy się wstydzić, a do domów wracają drużyny, które kiedyś wytykały nas palcami. Na koniec warto zwrócić też uwagę na bardzo kiepskie sędziowanie, Lewandowski mógł nawet w takiej sytuacji złamać kark, ciekawe czy wówczas też należałaby się żółta kartka?
                        • werty Zgłoś komentarz
                          Grecki futbol, szkoda, że nie mamy nikogo na ławce oprócz Kapustki.
                          • GreatDeath Zgłoś komentarz
                            Jestem z pokolenia lat 90. i nie przywykłem do wygrywania Polaków w kopanej, aż dziwnie się takie mecze ogląda i nie umiem normalnie zareagować na awans do 1/4, brawo Polacy! Wyciągnąć
                            Czytaj całość
                            wnioski ze słabej drugiej połowy i w meczu z Hrvatską bądź Portugalią się ich wystrzegać i mamy szansę na 1/2, a może nawet i finał :>
                            Zobacz więcej komentarzy (90)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×