Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nie doczytali kontraktu? Kuriozum w F1

Alpine najprawdopodobniej straci Oscara Piastriego, choć w ostatnich latach wydało fortunę na rozwój młodego kierowcy. Francuski zespół może jednak sam pluć sobie w brodę, bo w odpowiednim momencie nie podpisał kontraktu z 21-latkiem.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Oscar Piastri Materiały prasowe / Alpine / Na zdjęciu: Oscar Piastri
Od nieco ponad tygodnia trwa transferowa saga związana z Oscarem Piastrim. W ubiegły wtorek Alpine poinformowało, że postanowiło awansować swojego rezerwowego do roli etatowego kierowcy w sezonie 2023. Tyle że on sam nie zamierza bronić barw francuskiej ekipy, bo związał się już wstępną umową z McLarenem. Sprawa może trafić do sądu, bo Francuzi z Alpine nie dają za wygraną.

Z najnowszych ustaleń racingnews365.com wynika, że w razie ewentualnego procesu Alpine stoi na straconej pozycji. Powód jest dość kuriozalny. Piastri nigdy nie podpisał bowiem umowy z zespołem z Enstone. Młody kierowca w listopadzie 2021 roku parafował jedynie dokument z akademią talentów Alpine. Australijczyk należy do niej od sezonu 2018.

W ramach umowy akademia talentów Alpine zobowiązała się do zorganizowania Piastriemu jazd testowych bolidem Formuły 1, w trakcie których Australijczyk miał pokonać co najmniej 3500 kilometrów. Francuzi zapewnili też pensję kierowcy, a także uczynili go oficjalnie rezerwowym głównego zespołu.

ZOBACZ WIDEO: Messi haruje na początku sezonu, a żona?! Te zdjęcia robią furorę

W kontrakcie ma znajdować się klauzula, w myśl której zrealizowanie powyższych trzech warunków sprawi, że Piastri może zostać awansowany do roli etatowego kierowcy w sezonie 2023.

Jako że mowa o porozumieniu z akademią talentów Alpine, a nie bezpośrednio z zespołem F1, to kontrakt Piastriego nigdy nie został zgłoszony do departamentu zajmującego się sprawami kierowców (CRB). Tymczasem w kwestiach spornych to on ma decydujące zdanie. Niedawno CRB ogłosiło, że Australijczyk miał prawo zawrzeć umowę z McLarenem i jest ona legalna.

CRB nie mogło postąpić inaczej, bo nie otrzymało w ogóle informacji o kontrakcie Piastriego z akademią Alpine. Do tej jednostki zgłaszane są bowiem jedynie umowy zawierane bezpośrednio przez ekipy F1. Ten drobny szczegół może sprawić, że Francuzi stracą olbrzymi talent, choć w ostatnich latach wydali na jego rozwój kilka milionów dolarów.

W obecnej sytuacji szefowie Alpine mają mieć świadomość tego, że szanse na to, że Piastri będzie jeździć w ich barwach w sezonie 2023 są niewielkie. Z ustaleń racingnews365.com wynika, że straszenie McLarena ewentualnym procesem sądowym ma na celu przede wszystkim wywalczenie jak największej rekompensaty finansowej za oddanie 21-latka.

Czytaj także:
Kierowca może się odegrać na ekipie F1. Wszystko przez jeden zapis w kontrakcie
Lewis Hamilton przyznał się do kłamstwa. Brytyjczyk na celowniku sędziów?

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy jesteś zaskoczony zachowaniem Alpine w tej sytuacji?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
  • Karol91 Zgłoś komentarz
    Ludzie którzy zarządzają tym portalem proszę was usuńcie ze swoich szeregów tego Kuczery i tej Pani co czasem też pisała te pierdoły o F1. To jest 57 artykuł o tym samym. Za darmo
    Czytaj całość
    zrobię wam takie felietony ze szok
    • Norat Zgłoś komentarz
      Ciekawi mnie bardzo jaki jest kontrakt Roberta Kubicy tym bardziej,że jest opłacany za pieniądze podatników i nic o nim nie wiemy.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×