Koniec z klauzulą w umowie Verstappena. Red Bull pożałuje tej decyzji?

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Max Verstappen (po prawej) w rozmowie z Helmutem Marko
Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Max Verstappen (po prawej) w rozmowie z Helmutem Marko
zdjęcie autora artykułu

W ostatnich latach Max Verstappen musiał zapomnieć o uprawianiu sportów ekstremalnych, a nawet jeździe na nartach. Zabraniał mu tego kontrakt z Red Bull Racing. Klauzula dotycząca bezpieczeństwa w umowie Holendra to już przeszłość.

W tym artykule dowiesz się o:

Kontrakty kierowców Formuły 1 są dość dobrze zabezpieczone, aby uniknąć nieszczęśliwego wypadku. Zdarzają się jednak wyjątki, gdy któraś z ekip mocno chce pozyskać daną gwiazdę. W ten sposób Robert Kubica uzyskał zgodę od Renault na występy w rajdach samochodowych, choć wcześniejsza umowa z BMW Sauber zabraniała mu takich aktywności.

Obecnie w F1 na wyjątkowe traktowanie może liczyć m.in. Lewis Hamilton. Kontrakt Brytyjczyka z Mercedesem pozwala mu chociażby na skoki ze spadochronem. To jedna z wielu pasji 39-latka. Z kolei Max Verstappen do niedawna musiał zapomnieć o sportach ekstremalnych. Umowa Holendra z Red Bull Racing zabraniała mu nawet jazdy na nartach.

Verstappen podczas niedawnej premiery tegorocznego bolidu Red Bulla ujawnił, że zakaz to już przeszłość. - Po raz pierwszy od lat pojechałem na narty - powiedział trzykrotny mistrz świata F1, cytowany przez agencję GMM.

ZOBACZ WIDEO: Co z przyszłością Patryka Dudka? Piotr Baron zabrał głos

- Oczywiście zachowałem ostrożność i ani na moment nie opuściłem stoku. Czuję się w dobrej formie i spodobała mi się współpraca z Rupertem. Nie lubię trenować, ale wiem, że muszę to robić i staram się, aby ćwiczenia w moim harmonogramie były jak najbardziej przyjemne - dodał Holender.

Rupert Manwaring to nowy trener personalny aktualnego mistrza świata, który od 2015 roku współpracował z Carlosem Sainzem. Wcześniej za formę fizyczną Maxa Verstappena odpowiadał Bradley Scanes, ale ten po sezonie 2023 postanowił zrezygnować z obecności w padoku F1, aby mocniej skupić się na rodzinie.

Verstappen ujawnił, że nowy trener wyprowadził go poza strefę komfortu, bo wcześniej 26-latek w okresie zimowym zwykle trenował w ciepłych krajach. - Pracował już w F1, więc zasadniczo wie, czego potrzebuje kierowca. Jestem przyzwyczajony do pewnych rzeczy, on też. Wspólnie patrzyliśmy na to, co jest dla mnie najlepsze. Odpowiednio dostosowaliśmy grafik treningów, abym osiągnął odpowiednią formę - dodał.

Kierowca Red Bulla przyznał też, że zakaz uprawiania sportów ekstremalnych w jego kontrakcie był "smutny". - Możesz się poślizgnąć pod prysznicem i złamać kark. Ryzyko jest wszędzie - podsumował.

Czytaj także: - Nerwowa atmosfera wokół szefa Red Bulla. Formuła 1 wydała oświadczenie - Rosjanin właścicielem "Zielonego piekła". Niemcy nie są w stanie nic zrobić

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy jesteś zaskoczony tym, że Red Bull poluzował zasady kontraktu Maxa Verstappena?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (2)
avatar
OCEZAR
19.02.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
"Smutne"zapisy w kontrakcie...ale gdyby takie miał Kubica dziś może byłby wielokrotnym mistrzem świata F1 a nie niespełnionym,okaleczonym przez własną pasję/głupotę?/sportowcem,który Czytaj całość