WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Williams pisze o "ciężkiej pracy kontynuowanej w fabryce". Ani słowa o Kubicy

Brytyjska ekipa w poniedziałkowe popołudnie opublikowała na swoich profilach społecznościowych zdjęcie bolidu George'a Russella z wymownym podpisem. Jeżeli obietnica Williamsa się spełni, czekają nas spore emocje.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: George Russell

Grand Prix Chin nie przyniosło przełomu w wynikach Williamsa. George Russell zajął 16., a Robert Kubica - 17. miejsce. Obaj kierowcy przyjechali na dwóch ostatnich miejscach (tutaj przeczytasz całą relację >>). Polak - w swoim stylu - skomentował start w Chinach. - Mało jest rzeczy pozytywnych - wypalił (więcej szczegółów znajdziesz w tym linku >>).

Mimo upływu kolejnych tygodni brytyjska ekipa nie jest w stanie nawiązać równorzędnej walki z konkurencją. Fachowcy podkreślają, że jak na razie nie widać nawet światełka nadziei w tunelu. - Znajdują się dokładnie w tym samym miejscu, co przed rokiem. Mają bolidy, które zachowują się inaczej, niż się spodziewali - mówił w rozmowie z WP SportoweFakty.pl, dziennikarz "MotorSport Week", Stephen Camp.

Czytaj: F1: dziennikarz "MotorSport Week" mówi nam o Robercie Kubicy. "Znalazł się w dziwnej sytuacji" >> 

Najsłabszy team Formuły 1 myśli już o kolejnym wyścigu - w Azerbejdżanie (26-28.04.). Dał temu wyraz w poniedziałkowe (15.04.) popołudnie na swoich profilach społecznościowych, zamieszczając zdjęcie Russella i podpisując:

Następny przystanek Baku. Teraz kontynuujemy ciężką pracę w fabryce, gdy szukamy, aby zniwelować stratę i przygotować się do GP w Azerbejdżanie.

Zobaczcie.

Tym razem we wpisie Williamsa ani słowa o Kubicy. Polak, który wrócił po długiej przerwie - spowodowanej wypadkiem - do F1, z pewnością będzie uczestniczył w tej ciężkiej pracy "w fabryce". Inżynierowie brytyjskiego zespołu liczą na jego doświadczenie, które zdobył podczas swojej jazdy w Formule 1, najbardziej prestiżowej klasie wyścigowej świata.

ZOBACZ WIDEO: Andrzej Borowczyk: Orlen już wiele lat temu chciał kupić miejsce dla Kubicy w F1

Czy Robert Kubica wywalczy przynajmniej jeden punkt w sezonie 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (14):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Maria Kowalska 0
    Patrzac na to co wypisuje pan babakowski to sadze, ze o sporcie takze nie :)
    Michał Wiatrak To nie jest strona o polityce :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Maria Kowalska 0
    Gierek tez kiedys na rozdawal kasy i wiele pokolen ten kredyt musialo splacac, pewnie w tamtych czasach tez pewnie mydlili oczy ze budzet panstwa jest ok, nie widzisz tu podobienstwa? nie sadzisz ze historia lubi sie powtarzac?
    Puławiak Nie przeszkadza, bo praktycznie w każdym liczącym się kraju są tego typu programy prorodzinne i to od dawna. Ten polski program to nie jest żadne odkrycie Ameryki tylko równanie do innych krajów. Bardzo dobrze, że po uszczelnieniu luki vatowskiej i po wprowadzeniu np. podatku dla banków, część z tej kasy wraca do rodzin. Polska obecnie wcale nie jest tak biednym krajem jak się niektórym wydaje. Problem w tym, że przez lata to bogacze z politykami dzielili się całym tortem, a teraz część tego tortu dostają także rodziny i bardzo dobrze. A komu się nie podoba zawsze może zrzec się prawa do 500 plus i "honorowo" nie pobierać tego świadczenia. Problem w tym, że ci którzy tak anonimowo kłapią jęzorem na forach pierwsi ustawiali się w kolejkach z wypełnionym wnioskiem o przyznanie 500 plus. Tacy to są "przeciwnicy". Są za, a nawet przeciw jak mawiał pewien elektryk :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • torowy 0
    W innym moim komentarzu, przytoczyłem przykład współpracy mniejszego teamu z potentatem na przykładzie symbiozy Haasa z Ferrari, Williams ma silnik od Mercedesa, Russell jest ze "szkółki" Mercedesa, dali mu się przejechać na ostatnich testach, aż się normalnie prosi, żeby team Williams dał sobie spokój z zatrudnianiem w swojej fabryce tylu osób, dziesięciokrotność tego co ma u siebie Haas, bo jak widać mają słabe kadry które nic rewolucyjnego na resztę sezonu nie wymyślą, chociaż silnik merca jest OK, to reszta z innej epoki. Oczywiście pozostaje pytanie, czy w trakcie sezonu można nawiązać taką w/w symbiozę z potentatem, ale można było o tym porozmawiać obopólnie przed tym sezonem, jak sypali się ówcześni sponsorzy, reasumując, niestety przykro mi, ale trzeba powiedzieć głośno prawdę, szef inżynierów zawiódł na całej linii, a szefowa teamu pomyliła branże, hard moto z konfekcją.
    Juniorstress Panie Bobakowski, szuka Pan sensacji na siłę. W tym "wymownym" wpisie faktycznie nie ma wzmianki o RK, ale o Russellu też nie. Są tylko 2# RK88 i GR63. Zdjęcie bolidu jest rozmazane, tak, że laik nie pokapuje się czy to samochód Kubicy czy Russella. Nie wiem czy z biznesowego pkt widzenia faworyzowanie Russella ma sens, gdyż on jako młody, utalentowany, perspektywiczny kierowca pewnie po sezonie przejdzie do innego teamu, a Williams może po tak marnym sezonie stracić kilku sponsorów i znów będą szukać pay-drivera.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×