Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Toto Wolff oskarża Charlesa Leclerca o zbyt ostrą jazdę. Szef Mercedesa ma pretensje do sędziów

Charles Leclerc wykazał się niezwykle agresywną jazdą w Grand Prix Włoch, broniąc się przed atakami Lewisa Hamiltona. Zastrzeżenia do postawy Monakijczyka ma Toto Wolff. - Być może przegiął - skomentował szef Mercedesa.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Pirelli Media / Na zdjęciu: Charles Leclerc przed Lewisem Hamiltonem

W końcówce Grand Prix Włoch opony w samochodzie Lewisa Hamiltona były w znacznie lepszym stanie niż u Charlesa Leclerca. Brytyjczyk miał jednak spore problemy z dogonieniem Monakijczyka. Na prostych wychodziła bowiem większa moc maksymalna silnika Ferrari, a w zakrętach 21-latek stosował dość agresywny ruchy obronne (czytaj więcej o tym TUTAJ).

Hamilton dwukrotnie musiał ostro hamować, by uniknąć kolizji i wypadnięcia poza tor. Ostrą jazdę Leclerca odnotowali też sędziowie, którzy pokazali mu biało-czarną flagę, czyli tzw. żółtą kartkę.

Czytaj także: Williams miał już podjąć decyzję ws. Kubicy

Jazda Leclerca nie podobała się jednak szefowi Mercedesa. - Sędziowie są w trudnym położeniu, bo ich decyzje nie zawsze są jednoznaczne. Wiem, że chcemy mieć nieco ostrzejszą jazdę w F1. To była twarda walka i być może Leclerc przegiął z agresją. To Lewis był kluczowy i tylko dzięki niemu nie doszło do wypadku. Mam jednak dość problemów do rozwiązania, by jeszcze kłócić się z dyrektorem wyścigowym F1 - powiedział "Motorsportowi" Toto Wolff.

Austriak zasugerował, że sędziowie ulegli na Monzy presji tłumu. - Co mieli zrobić? Dać prowadzącemu w wyścigu Ferrari pięć sekund kary? Przecież to nie wchodziło w rachubę przed włoską publicznością. Sędziowie potrzebowaliby wtedy eskorty policyjnej, aby opuścić tor - dodał Wolff.

Zaskoczenia decyzją sędziów nie ukrywał też sam Hamilton. - Kilkukrotnie musiałem robić wszystko, by uniknąć kolizji. Tak jednak wyglądają wyścigi w tej chwili. Prosiliśmy sędziów o konsekwencję, a tej zabrakło na Monzy. Nie wiem dlaczego - stwierdził aktualny mistrz świata F1.

Czytaj także: Cień nadziei dla Kubicy w Haasie

Wolffowi nie podoba się też to, że sędziowie po latach odkurzyli przepis dotyczący biało-czarnej flagi, bo może to prowadzić do jeszcze ostrzejszej jazdy w F1. - Będziemy mieć więcej kontaktów pomiędzy samochodami, to się stanie powszechną praktyką. Moim zdaniem doprowadzi to do jakiegoś wypadku, a potem znów będziemy się z tego wycofywać - podsumował szef Mercedesa.

ZOBACZ WIDEO Eliminacje Euro 2020. Polska - Austria. Lewandowski zawiedziony po meczu. "Coś szwankuje. Czasami męczymy się sami ze sobą"

Czy Charles Leclerc zasługiwał na karę za ostrą jazdę w Grand Prix Włoch?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (9):

  • DragonEnterQt Zgłoś komentarz
    Oneshotshit mało kiedy cokolwiek rozumie. Ze względu na mózg wielkości fistaszka wielu rzeczy w ogóle nie ogarnia.
    • STGP Zgłoś komentarz
      Szkoda, ze Toto tak nie płakał po GP Austrii jak Verstappen wypchnał z toru Leclerca.
      • Tajfun Zgłoś komentarz
        Świetna obrona Leclerca, to jest ściganie, to jest walka.Toto zawiedziony , że szmerc nie wygrał zaczyna narzekać jak jeden z kierowców " och, wypchnął mnie z toru"!
        • vanhorne Zgłoś komentarz
          Mercedes jest obecnie dominujaca marka w F1, jego bolidy daja okolo 2 sekundy przewagi na okrazeniu nad pozostalymi, na szczescie ma slabych kierowcow, przereklamowany, przecietniak Hamilton i
          Czytaj całość
          slaby, by nie stwarzal konkurencji wyzej wymienionemu, Bottas, dzieki czemu jest jeszcze troche scigania
          • bezekator Zgłoś komentarz
            toto zjedz snickersa...
            • eF1.pl Zgłoś komentarz
              Toto, a co zrobił Valtteri?! Ten dał ciała dopiero! Czy to nie ty przedłużyłeś z nim kontrakt? Gdyby na jego miejscu był Lewis, Leclerc byłby pozamiatany.
              • Esfand Zgłoś komentarz
                Leclerc zrobił tylko to co zrobił jemu Max w Austrii i za co też kary nie dostał. Nie widzę żadnego problemu. Ojciec Wilk niech się trochę ostudzi.
                • RobertW18 Zgłoś komentarz
                  Już wszyscy zapomnieli, jak to zachwycali się p. Verstappenem? "Max Verstappen zachował wygraną w Grand Prix Austrii. Sędziowie po rozmowie z kierowcami uznali, że jego manewr z 69.
                  Czytaj całość
                  okrążenia, gdy wypchnął poza tor Charlesa Leclerca był zgodny z przepisami." To właśnie dlatego wypadało tym razem podobnie podejść do jazdy p. Leclerca, a też ten ostatni bodaj zaznaczył, że działał w oparciu o uprzednie rozstrzygnięcia sędziowskie.
                  • Szpieg z krainy deszczowców Zgłoś komentarz
                    Taaa......żeby tylko pamiętał o tych konsekwentnych decyzjach gdy Hamilton będzie jeździł w ten sposób. Bo już nie raz popisał się taką jazdą i zrobi to ponownie, a karany do tej
                    Czytaj całość
                    pory nie był.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×