KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Łukasz Kuczera: Kubica i Lewandowski. Dwaj giganci urodzeni w złym kraju [OPINIA]

"Nie urodził się w odpowiednim kraju" - te słowa wypowiedziano w kontekście Roberta Lewandowskiego, ale pasują też do Roberta Kubicy. Polak nie ma szans na powrót do F1 w sezonie 2022. Gdyby był Amerykaninem, Chińczykiem albo Włochem byłoby inaczej.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Robert Kubica Materiały prasowe / Alfa Romeo Racing ORLEN / Na zdjęciu: Robert Kubica
"Gigant, który nie urodził się w odpowiednim kraju" - tak Raymond Domenech skomentował sytuację Roberta Lewandowskiego, który mimo kolejnych sukcesów z Bayernem Monachium, nie ma większych szans na "Złotą Piłkę". Pochodzi bowiem z nieatrakcyjnej piłkarsko Polski, która na arenie międzynarodowej znaczy niewiele, by nie powiedzieć nic. Lewandowski może zapomnieć o wygraniu Euro czy mundialu.

Te słowa pasują jednak też do innego "giganta" i imiennika Lewandowskiego - Roberta Kubicy. Pod koniec października mamy bowiem dość jasny obraz sytuacji i chociaż oficjalnie nie zostało to ogłoszone, to krakowianin nie powróci do Formuły 1 w sezonie 2022. Po części z powodu swojej narodowości.

Paradoks polega na tym, że wcale nie chodzi o umiejętności jeździeckie, bo te Kubicy są na podobnym albo wyższym poziomie niż jego rywali do miejsca w Alfie Romeo. Inni konkurenci punktują za to w kategorii "narodowość". Wystarczy prześledzić kilka faktów.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Włoska piękność podbija internet

Antonio Giovinazzi trafił do F1, bo jest podopiecznym akademii Ferrari, a przede wszystkim Włochem. Alfa Romeo uznała, że kierowca z półwyspu Apenińskiego jest niezbędny do promowania jej samochodów i przyczyni się do wzrostu sprzedaży we włoskich salonach. Tym bardziej że Włosi kochają Ferrari i F1, a przez lata nie mieli swojego reprezentanta w stawce. Ot, taki paradoks.

Guanyu Zhou to kierowca z Chin. Państwa, którego populacja przekracza 1,4 mld osób i nie miało dotąd swojego reprezentanta w Formule 1. To ogromny rynek zbytu - dla Alfy Romeo, jak i samej królowej motorsportu. Tajemnicą poliszynela jest to, że szefowie F1 mają naciskać na to, by w stawce pojawił się kierowca z Państwa Środka. Współgra to z ich planami, by do kalendarza, obok rundy rozgrywanej w Szanghaju, dodać wyścig na ulicach Pekinu.

Colton Herta, o którym ostatnio rozpisywały się media w związku z możliwym przejęciem Alfy Romeo przez Michaela Andrettiego, nie ma nawet superlicencji niezbędnej do jazdy w F1. Mógłby ją jednak otrzymać od FIA w drodze wyjątku, bo Formuła 1 potrzebuje... Amerykanina!

Ostatnie działania F1 w USA przyczyniły się do istnego boomu na ten sport na kontynencie północnoamerykańskim, czego najlepszym dowodem jest ponad 120 tys. osób na torze każdego dnia podczas rundy w teksańskim Austin. W przyszłym roku do kalendarza dojdzie GP Miami, a już teraz trwają rozmowy ws. GP Las Vegas. Gdyby Amerykanie mieli dodatkowo swojego kierowcę w stawce, zainteresowanie wzrosłoby kilkukrotnie.

Gdyby zorganizować testy wszystkich zainteresowanych jazdą w Alfie Romeo, Kubica mógłby w nich wykręcić najlepszy czas. Przemawia za nim doświadczenie i znajomość bolidu, więc nie byłoby to nawet większym zaskoczeniem, bo Zhou czy Herta praktycznie nie posiadają obycia z bolidem F1.

Jednak Kubica pochodzi z niespełna 40-milionowego kraju, który nie posiada historii w F1 i tradycji motorsportowej. Ba, nie posiada nawet żadnego szanowanego producenta samochodów, bo chociaż mamy w Polsce kilka fabryk, to są to zakłady należące do zagranicznych firm. To wszystko sprawia, że Kubica jest nieatrakcyjny z punktu widzenia szefów dyscypliny. Przeciwko niemu gra też wiek, bo zbliża się przecież do 37. urodzin. Odnoszę jednak wrażenie, że gdyby był Amerykaninem, Chińczykiem albo Włochem, to nawet jego metryka nie stanowiłaby problemu.

Zwłaszcza w przypadku tej pierwszej narodowości, bo Amerykanie wiedzieliby, jak wykorzystać potencjał jego historii i zrobiliby z niego bohatera. Tymczasem Netflix, tworząc serię "Drive to survive", pominął nawet wątek fatalnego wypadku i powrotu krakowianina do F1, choć początkowo poświęcony miał mu być cały odcinek. Gdyby pochodził z USA, byłoby inaczej.

"Gdyby" - to określenie często pojawiające się w kontekście kariery Kubicy. Za często. Tego jednak już nie zmienimy. Pozostaje mieć nadzieję, że nowy rozdział w jego życiu o nazwie "wyścigi długodystansowe", zrekompensuje mu to wszystko.

Łukasz Kuczera

Czytaj także:
Mercedes już nie jest nieomylny. Kolejny błąd Niemców
Tanio już było. Zespoły F1 na sprzedaż za 1 mld dolarów?

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Robert Kubica zasługuje na kolejną szansę w F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (16)
  • Norat Zgłoś komentarz
    Wygrał 1 wyścig w F1 dzięki wielkiemu fartowi.Gigant,że ho ho....
    • Kiemen Zgłoś komentarz
      Nooo i mamy...Kuczerę na niezłym "gigancie" :))) Żeby wybazgrać cokolwiek o Kubicy redaktorek znalazł Lewandowskiego! W końcu to też Robert ;))
      • PalinTM Zgłoś komentarz
        Macie coś takiego, że jak oglądacie np. taki mam talent i wychodzi taki gość który myśli że ma talent a atak naprawde robi z siebie głupka i wy przed telewizorem odczuwacie taki troche
        Czytaj całość
        wstyd. Mam tak jak czytam te bzdury kuczery xD Serio w całym naszym kraju nie ma gościa który naprawde zna sie na F1 i potrafi pisać artykuły? ...nie wiem czemu czytam to wp, chyba mam jakąś tendencję to samookaleczania. PS: Terminarz zatrzymał się na Turcji czy tylko ja tak mam?
        • Adam Piotr Zgłoś komentarz
          Generalnie zeby dostać sie do F1 i tak kazdy musi przynieśc miliony. NIe ważne czy byłby Amerykaninem. Bliżej mu do Włoch. Natomiast Lewy nie rozumiem z tym EURo wygraniem to inne drużyny
          Czytaj całość
          tez mają małe szanse. Ronaldo długo czekał na sukces.
          • Nautilus Zgłoś komentarz
            Czy Robert Lewandowski gra w Bayernie dzięki wsparciu największych polskich firm paliwowych? To zasługa talentu. Przypomnę tylko, że Lewandowski jest drugim Polakiem grającym dla Bayernu
            Czytaj całość
            - pierwszym był Sławomir Wojciechowski ściągnięty zdaje się, że z FC Arrau przez Ottmara Hitzfelda. Nielicznym polskim piłkarzom udało się zrobić karierę w renomowanym klubie, a jakim się nie udało. Wczoraj zakończyło się głosowanie w plebiscycie France Football - wielu kibiców wierzy, że Lewandowski wygra, choć szanse są niewielkie. Nadmienię tylko, że złote piłki zdobyli piłkarze z Chorwacji, Czech, Bułgarii, Ukrainy, Rosji. nawet w okresie największych sukcesów polskiej piłki nasi reprezentanci pojawili się w czołówce, ale nikomu nie udało się. =================================================================================== To jest dygresja, do pytania czy Robert Kubica powinien dostać szansę. Uważam, że nie - sam powrót po latach nie miał sensu sportowego, ale z uwagi na wcześniejsze dokonania dobrze, że tak się stało. Jednak powinien być to tylko jeden sezon. Jednak nie zapominajmy Kubica ma szansę jeździć w słabych zespołach, na silniejsze zespoły niestety nie ma już szans. =================================================================================== Jeżeli chodzi o Roberta Kubica - to sam sobie zniszczył karierę. Udział w półamatorskim rajdzie Ronde di Andora był bezmyślny. Fatalny w skutkach wypadek, pogrzebał jego szansę w sytuacji kiedy był na fali wznoszącej i z dużymi szansami na tytuł Mistrza Świata w F1. Cudem w ogóle było to że przeżył, ale jeszcze większym cudem to, że lekarze doprowadzili do tego, że Kubica mógł się ścigać i powrócić po latach do F1. Nawet jeżeli dostanie szansę to czy ma szansę cokolwiek ugrać? Zawsze można starać się angaż Kubicy do mercedesa czy Ferrari - jednak w tym wypadku wsparcie musiałoby pójść w setki milionów - a nie wiem czy Orlen byłby skłonny wyłożyć takie pieniądze.
            • klon5 Zgłoś komentarz
              antypolski podtekst już w tytule!!!
              • olobolooo Zgłoś komentarz
                Kuczera masz tak nasrane we łbie że mój taboret jest mądrzejszy.
                • jokee Zgłoś komentarz
                  Co za bzdury. Pieniądze nie mają narodowości. RK przecież był dogadamy z ferrari przed wypadkiem. Poza tym nawet teraz dzięki odpowiednim sponsorom mógłby jeździć w F1.
                  • M1953 Zgłoś komentarz
                    Skoro cały świat nie zauważa talentów naszych rodzimych gwiazdeczek, to może zwyczajnie ich nie mają panie redaktorze?
                    • Paweł Jung Zgłoś komentarz
                      Co za głupota. Podam przykłady. George Weah z Libii lub Fin Kimi Raikonen z F1. Pójdźmy dalej. Robert nie urodził się w złym kraju bo... jest mnóstwo innych krajów w których gdyby się
                      Czytaj całość
                      urodził to nie miał by szans w ogóle na jakąkolwiek karierę piłkarską. Tymczasem jestem przekonany że w tym roku złota piłka powędruje w jego ręce a nie każdy może być reprezentantem Argentyny, Brazylii, Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Francji czy Anglii. A co do Kubicy przypomnę że przed wypadkiem jego kontrakt z Ferrari podobno był już podpisany i nie mówił nikt o paydrivingu. Kubica poprostu popełnił kardynalny błąd będąc u szczytu kariery jeżdżąc w tak ryzykownym sporcie jak rajdy.
                      • Anna Sar-1 Zgłoś komentarz
                        Akurat Deutsche Dobijacz jakby się urodził w innym kraju to by był nikim. Jest kimś tylko dzięki PR. I ten jego chory PR tylko działa w Polsce. Nie załapał by się do reprezentacji
                        Czytaj całość
                        innego kraju.
                        • mar-bor Zgłoś komentarz
                          "Gdyby nie słupek gdyby nie poprzeczka Gdyby się nie przewrócił byłaby rzecz wielka „Gdyby" to najczęstsze słowo polskie Gdyby mama miała fiu.... to by była
                          Czytaj całość
                          ojcem" Kazik "Plamy na słońcu".
                          • emcanu Zgłoś komentarz
                            Czyżby ktoś tu właśnie odkrył jedną z największych prawd o świecie, że ten jednak nie jest sprawiedliwy? :) Można oczywiście pomarzyć, aby jeden Robert z drugim byli oceniani jeden
                            Czytaj całość
                            na równi z innymi kierowcami, a drugi z innymi piłkarzami.
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×