Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Półfinałowy nokaut - relacja z meczu PGE Turów Zgorzelec - Trefl Sopot

Koszykarze Trefla Sopot znokautowali podopiecznych trenera Jacka Winnickiego w czwartym meczu półfinału play-off Tauron Basket Ligi. Goście znad morza już w pierwszej kwarcie wypracowali ponad 20-punktowe prowadzenie, kończąc mecz zwycięstwem 86:63. Tak wysoka porażka i brak awansu do finału nie przynosi chluby drużynie ze Zgorzelca.
Bartosz Seń
Bartosz Seń

- Musimy lepiej wejść w mecz i poprawić powrót do obrony, bo w samej pierwszej połowie straciliśmy z tego powodu dziewięć punktów - mówił pod trzecim starciu obu drużyn Mariusz Niedbalski, drugi szkoleniowiec PGE Turowa Zgorzelec.

Drużyna trenera Jacka Winnickiego nie wyciągnęła jednak odpowiednich wniosków. Po raz kolejny zdecydowanie i odważnie zaatakował bowiem Trefl, który po zaledwie kilku minutach gry prowadził 16:3. Goście znad morza, za sprawą skutecznych manewrów Johna Turka i Łukasza Koszarka, punktowali rywala w ataku, grając jednocześnie skutecznie w obronie. W ciągu pierwszych dziesięciu minut rywalizacji pozwolili zdobyć gospodarzom zaledwie 8 punktów.

Trefl, grający zespołowo i z polotem, świetnie biegał do kontr, a ponadto kontrolował bardzo wysokie prowadzenie. Goście często korzystali z szybkiego ataku, a w odpowiednich momentach zwalniali, dzielili się piłką i szukali lepiej ustawionych partnerów. Na swoim koncie zanotowali łącznie 20 asyst.

Goście byli tego dnia poza zasięgiem. Gdy gracze trenera Winnickiego zbliżyli się do rywali na kilkanaście punktów, to ci odpowiadali skutecznymi rzutami z dystansu. Trafili 12 razy na 18 prób, rozbijając przy tym strefową obronę zgorzelczan. Gdy w trzeciej kwarcie Łukasz Koszarek ponownie umieścił piłkę w koszu, a Trefl wyszedł na prowadzenie 61:36, niemal pewnym było, który z zespołów zagra w wielkim finale Tauron Basket Ligi.

- Nie spodziewałem się, że nasza skuteczność za trzy punkty będzie na poziomie 66 procent. To naprawdę rewelacyjny wynik, dlatego też Turów miał problem, aby nawiązać z nami równorzędną walkę. Cieszę się, że cała drużyna dała z siebie wszystko i nikogo z nas nie przerosła ogromna ranga tego starcia - komentował Filip Dylewicz, skrzydłowy Trefla Sopot. 

- Trefl rozpoczął mecz od bardzo mocnego uderzenia, grał na imponującej skuteczności rzutów za trzy i kontrolował wysokie prowadzenie. Gracze gości nie pozostawili złudzeń, kto tego dnia był lepszy - komentował trener Jacek Winnicki. - Przez całą rywalizacje walczyliśmy, chcieliśmy uzyskać awans do finału, niestety się nie udało. Trzy spotkania było bardzo wyrównane, w dwóch z nich mieliśmy szczególną szanse na zwycięstwo. Czwarty wyjątkowo nam nie wyszedł.

Bardzo wysoka porażka w decydującym meczu półfinału zdecydowanie nie przynosi chluby drużynie ze Zgorzelca. Pomimo ambitnych planów i bojowych zapowiedzi, koszykarze PGE Turowa Zgorzelec nie obronią tytułu czterokrotnego wicemistrza Polski.

- Pod koniec rundy zasadniczej mieliśmy kilka problemów. Ten czas mocno nas zabolał i nie mobilizował do walki. Dopiero w pewnym momencie zrozumieliśmy, o co walczymy, a także jak powinniśmy mobilizować się i przygotowywać do danego pojedynku. Gdy rozpoczęły się play-offy, pokazaliśmy, że chcemy i naprawdę potrafimy grać w koszykówkę. Byliśmy bardzo zmobilizowani, w ćwierćfinale pokazaliśmy przecież dobry basket. Teraz postaramy się wywalczyć brąz. Do samego końca chcemy walczyć o zwycięstwa - tłumaczył Konrad Wysocki, kapitan drużyny ze Zgorzelca.

PGE Turów Zgorzelec powalczy o brązowy medal z Zastalem Zielona Góra. Pierwszy mecz na parkiecie rywala już 21 maja. Natomiast Trefl zagra o złoto z broniącym tytułu mistrzowskiego, Asseco Prokomem Gdynia.

PGE Turów Zgorzelec - Trefl Sopot 63:86 (8:28, 17:19, 22:22, 16:17)

PGE Turów: Kickert 18, Kulig 13, Wysocki 9, Gustas 6, Chyliński 5, Gabiński 4, Mielczarek 3, Lee 2, Jackson 2, Moore 1, Lauderdale 0.

Trefl: Waczyński 18, Koszarek 18, Turek 16, Wiśniewski 15, Dylewicz 8, Stefański 5, Mallett 4, Kuzminskas 2.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

  • luksin Zgłoś komentarz
    radex jestes juz meczacy z tymi tekstami o panstwowych pieniadzach bo analogicznie idac twoim tropem mozna dojsc do wniosku ze skoro panstwowe firmy nie moga sponsorowac sportu to powinny tez
    Czytaj całość
    najslabiej placic pracownikom bo to przeciez panstwowe pieniadze i naleza sie wszystkim...czlowieku ogarnij sie bo albo masz mierne pojecie na temat ekonomi albo ktos cie kiedys zwolnil z takiej firmy i masz z tym wielki problem...
    • Fan Radexu Zgłoś komentarz
      No w końcu doczekaliśmy się finału marzeń. Trefl zmiótł Turów z powierzchni ziemi. Ps. Za państwowe pieniądze nie chciało się gwiazdeczkom grać tak? No niestety takie rzeczy tylko
      Czytaj całość
      w państwowych firmach.
      • fiflakdzg Zgłoś komentarz
        P.S. Chyba pierwszy w historii finał w którym nie usłyszymy ani jednej przyśpiewki, bo te drużyny po prostu nie mają kibiców :))
        • fiflakdzg Zgłoś komentarz
          Chłopakom ewidentnie nie chce się grać, może poza Wysockim, Mielczarkiem, Chylińskim, Moorem, i nie wiem dlaczego będącym cały czas poza rotacją Jankowskim. Jeśli nie chcecie tego
          Czytaj całość
          zrobić dla trenera, to wywalczcie ten brąz dla nas, dla kibiców.
          • barakuda Zgłoś komentarz
            Nokaut to dobre słowo. Oczom nie wierzyłem patrząc na poczynania Turowa - gdyby tak grali na codzień to mieliby kłopoty z fazą play-off w I lidze.
            • simar Zgłoś komentarz
              W finale dwie drużyny bez kibiców, o ile w Sopocie nalezie się krawaciarzy i pikników, to w Gdyni pewnie nadal banery przykrywać będą znaczną cześć widowni..a główny element meczów
              Czytaj całość
              finałowych to trąbienie łosi.....
              • King2 Zgłoś komentarz
                Trefl zasłużył na finał za postawę z sezonu zasadniczego i szóstek.
                • Biszczu Zgłoś komentarz
                  To co zrobił Trefl w pierwszej kwarcie było mistrzostwem świata...wszystko wpadało nawet rzut na koniec kwarty. Gratulacje z Zielonej Góry
                  • kapitan polska Zgłoś komentarz
                    czas aby korona powróciła tam, gdzie jej miejsce. gdyby nie pieniądze i dziwne promocje , nie byłoby żadnej Gdynii.
                    • luksin Zgłoś komentarz
                      i doczekalismy sie finalu trojmiejskich zespolow...naleza sie gratulacje treflowi ktory mimo wezszego skladu , mniejszej rotacji byl w stanie przeciwstawic sie bardzo mocnemu turowowi...w treflu
                      Czytaj całość
                      wszystko zagralo w tym meczu ,pokazali klase i zasluzyli na ten final...grali skutecznie ,zespolowo...pomimo ze stawialem na awans turowa to jednak nie moge zaprzeczyc ze to trefl byl zdecydowanie lepszy...nie lubie trefla ale po calym sezonie bycia w fotelu lidera poprostu postawili kropke nad i....jeszcze raz wielkie gratulacje...
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×