Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Deividas Dulkys: Musiałem skorzystać z oferty Tofasu

- Czasami tak jest w życiu, że chciałoby się mieć dwie rzeczy. A tymczasem trzeba wybrać jedną. Ja musiałem skorzystać z oferty Tofasu, bo to dla mnie szansa - mówi Deividas Dulkys, były gracz Anwilu.
Michał Fałkowski
Michał Fałkowski

We wtorek wieczorem, jako ostatni, dokument podpisali przedstawiciele Lietuvosu Rytas Wilno. Deividas Dulkys oficjalnie stał się koszykarzem Tofasu Bursa. Wcześniej pięciostronny kontrakt parafowali również przedstawiciele klubu z Turcji oraz dotychczasowy pracodawca gracza, Anwil Włocławek, a także sam zawodnik i jego agent.

Anwil stracił swojego najlepszego zawodnika (a wedle wielu głosów być może swojego najlepszego zawodnika straciła również liga), gdyż nie miał wyjścia. Niepewna przyszłość klubu każe przede wszystkim koncentrować się na normowaniu kondycji finansowej, a turecki klub zaoferował włocławianom buy-out za gracza. Mówi się o sumie kilkudzesięciu tysięcy złotych.

- Czasami jest tak, że człowiek chciałby mieć dwie rzeczy, ale niestety to jest nierealne. Nie można grać w dwóch klubach jednocześnie. Dlatego musiałem wybierać, choć nie chciałbym być w takiej sytuacji już nigdy więcej - mówi litewski snajper.

Dulkys wybrał Tofas Bursa ze względu na rozwój, jaki przed nim otwiera rywalizacja w lidze zdecydowanie lepszej, niż polska. - Po prostu czułem, że muszę to zrobić. Czułem, że to będzie dla mnie najlepsza decyzja z możliwych. Jestem koszykarzem, jestem sportowcem i muszę się rozwijać. Nie mówię, że w Polsce już osiągnąłem wszystko, bo nie, ale jednak Turcja to nowe możliwości i nowe wyzwania - dodaje zawodnik.

Poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko. Obecnie Tofas jest na 8. miejscu w tureckiej ekstraklasie i legitymuje się bilansem 10-11. Dziewiąty TED Kolejliler ma jednak taki sam wynik, a kolejek do końca sezonu zasadniczego jeszcze dziewięć, więc każdy scenariusz jest możliwy. Nie po to jednak Tofas wykupywał kontrakt najlepszego strzelca ligi (średnio 16,4 punktu), by przegrać walkę o play-off. Oczekiwania będą więc wielkie.

W przypadku Anwilu Włocławek natomiast, jednym z mniejszych celów w tym sezonie było zapewnienie sobie miejsca w ćwierćfinale. I cel ten, w poprzednim meczu z Energą Czarnymi Słupsk, został osiągnięty. A Dulkys, żegnając się z Włocławkiem, rzucił słupszczanom 22 punkty.

- Nadal będę śledził zmagania Anwilu i głęboko wierzę, że ten zespół może jeszcze sporo osiągnąć w tym sezonie. Jestem przekonany, że inni gracze "wejdą w moje buty" i zastąpią mnie na tyle skutecznie, że Anwil będzie wygrywał i najpierw z wysokiego miejsca przystąpi do ćwierćfinału, a potem awansuje dalej - tłumaczy 26-latek, dodając - To się należy kibicom w tym mieście. Kibicom, którym bardzo mocno chciałbym podziękować za te kilkumiesięczne wsparcie.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! 

Deividas Dulkys: Na razie jestem w koszulce Anwilu  

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

  • MaciasAnwil Zgłoś komentarz
    Powodzenia Deividas :) Wczoraj graliśmy w kosza i po każdej celnej trójce krzyczałem - Dulkys!! Będzie nam brakowało Twoich akcji.
    • luksin Zgłoś komentarz
      wielka szkoda...ja osobiscie bylem przekonany ze skoro odrzucono ofert z hiszpanii to dulkys zostanie juz do konca sezonu ale jak widac zycie lubi zaskakiwac;)...nie uwazam jednak ze byla to zla
      Czytaj całość
      decyzja anwilu...bo tak naprawde anwil walczac o jak najlepsze wyniki ,walczy rowniez a moze glownie o przetrwanie...jezeli nie ma kasy to lepiej dograc sezon do konca bez dulkysa niz przestac grac przed playoffami z nim...bez kolejnego srodkowego anwil i tak ma stosunkowo male szanse na medal wiec sam dulkys by nam tego medalu nie dal...stalo sie jak sie stalo ,jak pozdrawiam serdecznie dulkysa i mam nadzieje ze odniesie spory sukces w turcji...ale anwil to nie dulkys i ja caly czas do ostatniego meczu bede wierzyl ze anwil ma szanse na chociarz 4ke nawet w oslabieniu:)...to jest moj klub i nawet gdyby grali sami juniorzy to bede mu kibicowal!!!!
      • b90 Zgłoś komentarz
        Najlepszy jaki był w tym klubie. Prawdziwy lider. Tu nie chodzi o żadne statystyki bo one nigdy nie oddają rzeczywistości. Był dla nas jak niegdyś Hodge dla Stelmetu. Gdyby nie on to Anwil
        Czytaj całość
        grałby w szóstce ale tej dolnej i co do tego nie mam żadnych wątpliwości, ewentualnie zajmowałby teraz miejsca 6-9. Czarno widzę grę w szóstkach, max 3 zwycięstwa wyszarpiemy, a w play-off szybki nokaut.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×