WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Michał Gabiński: Od miesiąca grałem na jednej nodze. Pora zadbać o swoje zdrowie

- Problemy finansowe klubu bardzo frustrowały, bo w połączeniu z kłopotami sportowymi i zdrowiem była to mieszanka wybuchowa - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty Michał Gabiński, podkoszowy Polfarmeksu Kutno. Koszykarz do treningów wróci w lipcu.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

Karol Wasiek, Wirtualna Polska: Czy prawdą jest, że Michał Gabinski zakończył już sezon 2016/2017?

Michał Gabiński, koszykarz Polfarmeksu Kutno: Tak. 18 kwietnia w Warszawie mam zabieg operacyjny. Będę miał usuwaną wyrośl kostną w prawej stopie. Kontuzja sprawiła, że byłem mocno ograniczony na boisku. Trzeba powiedzieć jasno: od miesiąca grałem na jednej nodze.

Dlaczego nie zdecydował się pan szybciej na zabieg?

Wiadomo jaka sytuacja była w Kutnie. Drużyna ma problemy organizacyjne. Mieliśmy dobre mecze i walczyliśmy w każdym spotkaniu. Jako sportowiec chciałem pomagać zespołowi jak najdłużej, bo wiadomo było, że nie mamy środków na wzmocnienia, a każdy zawodnik w naszej sytuacji był bardzo ważny.

ZOBACZ WIDEO Katarzyna Kiedrzynek: Trener reprezentacji mnie zszokował, łzy poleciały mi z oczu

Dużo pan ryzykował? Jak lekarze patrzyli na całą sytuację?

Musiałem grac na środkach przeciwbólowych. Mimo wszystko były mecze, w których praktycznie kulałem. Lekarz dał mi specjalny program, który przygotowywał mnie do wysiłku i zmniejszał ryzyko pogłębienia kontuzji.

Mimo kontuzji - całkiem nieźle sobie pan radził na boisku.

Miałem duże pretensje do swojej gry w obronie. Wszyscy trenerzy przygotowują swoje zespołu do meczu i oglądają przeciwników, więc jeżeli ktoś zauważył moje problemy to było ciężko. Chciałbym pomagać bardziej. Drużyna ani przez chwile się nie poddała, a problemów nie brakowało. Trzeba to powtarzać na każdym kroku.

Miał pan już dość środków przeciwbólowych?

Zdecydowanie. Pora zadbać o swoje zdrowie.

Nie jest tajemnicą, że Polfarmex ma problemy finansowe. Czy może pan liczyć na pomoc klubu w sprawie zabiegu?

Pomaga mi doktor Jaroszewski i jemu bardzo dziękuję. Chciałbym po operacji wrócić jak najszybciej do zdrowia, a do tego potrzebna jest rehabilitacja - może tutaj będę mógł liczyć na pomoc klubu. Czas pokaże.

Kiedy będzie pan gotowy do gry?

W lipcu powinienem być gotowy, więc mam nadzieję, że jak co roku pojadę na camp Getbetter, żeby jak najlepiej przygotować się do przyszłego sezonu.

Jakie wnioski wyciąga pan z tego sezonu?

Trudne pytanie. Myślę, że gdyby nie problemy, które trwały cały rok, koniec byłby inny. Każdy musi popatrzeć na siebie, bo zawsze można było podjąć inne decyzje, ale zawodnikom, którzy zostali w Kutnie należy się szacunek.

Mimo że sportowo ten zespół miał duże braki, to na pewno zostawił dużo serca na parkiecie. Liczy się rezultat, bo taki jest sport - czasami bardzo brutalny i z tą sportową porażką trzeba sobie poradzić i nie ma co chować głowy w piasek. To nam się nie udało, ale naprawdę walczyliśmy z wieloma przeciwnościami, nie tylko z przeciwnikiem na parkiecie.

Czemu pan nie poszedł drogą kolegów i nie odszedł z Kutna?

- Była taka możliwość, ale zdecydowałem się zostać. Liczyłem, że sytuacja się poprawi. Przeprowadzka z małym dzieckiem też nie byłaby łatwa. Zaraz potem zacząłem odczuwać stopę, wiec byłoby nieuczciwe podpisać umowę będąc nie do końca sprawnym. Wydaje mi się, że zachowałem się przyzwoicie.

Problemy finansowe klubu frustrowały?

- Bardzo, bo w połączeniu z problemami sportowymi i zdrowiem była to mieszanka wybuchowa. Do tego odejście zawodników, brak regularnych wypłat. Wszystko to sprawia, że myślenie tylko o meczu nie jest łatwe.

Czy o tych problemach można mówić w czasie przeszłym?

- Nie. Zaległości rosną. Klub stara się pozyskać środki. Ja, jak i moi koledzy czekamy na efekty tej pracy.



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Który klub jest największym rozczarowaniem tego sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Rades1980 0
    Barakuda czyni cuda...tak się kończą rządy "grubych ryb"...wstyd to mało powiedziane...parszywe kłamczuchy - ludziom należy się KASA za ich pracę! Ale jak śpiewał Stasiek Wielanek "Trzeba łysych pokryć papą,
    lecz funduszy nie ma na to..." Michał SZACUN dla Ciebie i Wszystkich, którzy zostali mimo wszystko...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Zuzi 0
    Pełen szacunek dla Pana Michała i dla Wszystkich Chłopaków, którzy zostali i walczyli do końca...., którzy mimo bardzo ciężkiej sytuacji zostali... nie wybrali prostszej drogi...i walczyli również dla Kibiców.
    Bardzo dziękuję!!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • millenium 0
    Brawo Michał za determinację, odwagę i zapał !! Brawo że podjąłeś rękawice w trudnym momencie !! Brawo dla każdego zawodnika Polfarmexu który zdecydował się zostać i walczył !! Brawo Michał, że mówisz otwarcie, że problemy są i narastają !! Gadanie zarządu o spłacie długów to kolejne wciskanie kitu i nawijanie makaronu na uszy !! Dziękujemy drogi zarządzie za upadek kutnowskiej koszykówki !! Zadłużenie będzie się ciągnęło za Wami przez kilka kolejnych lat i w 1 lidze żaden szanujący się zawodnik nie przyjdzie do klubu z taką opinią w kraju !! Spuścicie koszykówkę tak samo jak piłkę nożną! Potem każdy się zastanawia dlaczego młodzi ludzie uciekają z tego miasta ! Dlatego bo rządzi wszystkim jedna klika która pozbawi nas wszystkiego w tym mieście aby tylko ich portfele się zgadzały ! Gdzie są Ci wszyscy obrońcy naszego zarządu?? Gdzie jest Pan baracuda?? Schował głowę w piasek bo obojętnie jaka pozytywna opinia na temat zarządu to kompromitacja !!! Panie Michale proszę nie liczyć na pomoc ze strony klubu podczas powrotu do zdrowia. Pamiętam doskonale sytuację jaka była z Arkiem Kobusem. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim z zarządu za całkowitą kompromitację i upadek koszykówki w Kutnie !!!! Największe Brawa należą się naszemu trenerowi który podszedł do tematu bardzo profesjonalnie i walczył do końca !! Dziękujemy trenerze, że jesteś do końca !!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)