Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL: Legia Warszawa pewna swego, play-off coraz bliżej stolicy

Legia Warszawa coraz bliżej fazy play-off. W sobotę podopieczni Tane Spaseva pewnie pokonali HydroTruck Radom 94:72. W ekipie gości tak naprawdę jedynie Obie Trotter postawił się Legii.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Filip Matczak WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Filip Matczak

HydroTruck nie miał argumentów, żeby w Warszawie przeciwstawić się dobrze grającej Legii. Obie Trotter co prawda trafiał i asystował, ale to rywale mieli zdecydowanie więcej opcji.

Jakub Karolak po kontuzji jest coraz skuteczniejszy, swoje dołożył Omar Prewitt, a duże wsparcie z ławki dali Filip Matczak (14 punktów i 6 asyst) oraz niezwykle efektowny tego dnia Keanu Pinder (15 "oczek" i 8 zbiórek). Epizod zaliczył Jorge Bilbao.

Radomianie, którzy walczą o pozostanie w Energa Basket Lidze zagrali źle - jedynie w pierwszej kwarcie byli równorzędnym rywalem dla gospodarzy. Z każdą kolejną częścią przewaga Legii rosła w oczach.

Zobacz także. Fani Kinga Szczecin pobici w Starogardzie Gdańskim! Interweniowała policja

ZOBACZ WIDEO Jerzy Brzęczek o meczu z Łotwą. "Musimy przygotować się na twardą walkę przez 90 minut"

Na przełomie drugiej i trzeciej kwarty dwie "trójki" trafił Sebastian Kowalczyk, ale goście zdołali jeszcze dojść rywala na cztery "oczka". Legioniści byli jednak w natarciu i w szybkim tempie wywindowali swoją przewagę do 14 punktów (65:51).

Gra radomian wyglądała źle i nie było widać żadnej opcji na to, żeby wrócić do gry. Legia z kolei parła do przodu, a rekordowo prowadziła nawet 94:67. Podopieczni Tane Spaseva wygrali po raz dwunasty i są na dobrej drodze do zakończenia sezonu w "ósemce".

Bezdyskusyjnym liderem HydroTrucku był Trotter (wykorzystał m.in. 5 z 6 prób zza łuku), który do 21 punktów dołożył 7 asyst. Doświadczony rozgrywający nie dotrwał jednak do końca - nieco sfrustrowany popełnił piąte przewinienie w połowie czwartej kwarty.

Zobacz także. Wielka bomba i głośne powroty. Transfery "last minute" w Energa Basket Lidze

Fatalnie wypadł Cullen Neal. Amerykanin miał 0/8 z gry i 4 straty - po tym skutecznym graczu z pierwszej części sezonu pozostało wspomnienie. Zupełnie niewidoczny był też Jarvis Williams. Bez wsparcia tej dwójki ciężko radomianom byłoby wygrać z kimkolwiek.

Legia Warszawa - HydroTruck Radom 94:72 (23:21, 20:15, 29:23, 22:13)

Legia: Jakub Karolak 17, Keanu Pinder 15, Omar Prewitt 15, Filip Matczak 14, Michał Kołodziej 13, Sebastian Kowalczyk 10, Rusłan Patiejew 6, Patryk Nowerski 2, Mariusz Konopatzki 2, Adam Linowski 0, Jorge Bilbao 0.

HydroTruck: Obie Trotter 21, Duda Sanadze 18, Carl Lindbom 11, Adrian Bogucki 8, Artur Mielczarek 5, Jarvis Williams 4, Marcin Piechowicz 3, Wojciech Wątroba 2, Cullen Neal 0.

Energa Basket Liga 2018/2019

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Asseco Arka Gdynia 30 55 25 5 2575 2393
2 Polski Cukier Toruń 30 54 24 6 2678 2413
3 Stelmet Enea BC Zielona Góra 30 54 24 6 2707 2410
4 Anwil Włocławek 30 52 22 8 2728 2460
5 BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 30 50 20 10 2577 2344
6 MKS Dąbrowa Górnicza 30 47 17 13 2501 2514
7 King Szczecin 30 45 15 15 2565 2527
8 Legia Warszawa 30 45 15 15 2369 2396
9 Polpharma Starogard Gdański 30 43 13 17 2711 2744
10 Start Lublin 30 43 13 17 2514 2525
11 HydroTruck Radom 30 41 11 19 2348 2543
12 GTK Gliwice 30 41 11 19 2468 2669
13 PGE Spójnia Stargard 30 39 9 21 2357 2551
14 AZS Koszalin 30 38 8 22 2421 2655
15 Trefl Sopot 30 37 7 23 2493 2598
16 Miasto Szkła Krosno 30 36 6 24 2438 2708

Czy Legia Warszawa zagra w fazie play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • -ABC- Zgłoś komentarz
    Szkoda bo w Radomiu robiono wiele by polskim ( dla idiotów polskim jako przymiotnik piszemy z małej literki) składem uzupełnionym o małe co nieco coś ugrać...niestety budżet to i grajki
    Czytaj całość
    takie... szkoda bo Rosy zawsze się Stelmet bał bo zespół nieobliczalny...ale w tym sezonie obliczalny do bólu
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×