WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

I liga: mocne otwarcie Futurenet Śląska. Zwycięstwo WKK i niespodzianka w Kołobrzegu

Na otwarcie play-offów w I lidze koszykarzy Futurenet Śląsk Wrocław wysoko pokonał Górnik Trans.eu Wałbrzych 94:72. Patent na STK Czarnych ma nadal WKK. Do największej niespodzianki doszło natomiast w play-outach, bo SKK wygrał w Kołobrzegu.
Patryk Neumann
Patryk Neumann
Materiały prasowe / SKK Siedlce / Na zdjęciu: zespół SKK Siedlce w sezonie 2018/2019

Futurenet Śląsk w pierwszym spotkaniu nie miał żadnych problemów z Górnikiem Trans.eu. Goście zaczęli od prowadzenia 5:0, ale stracili później 14 punktów z rzędu. Po 20 minutach przegrywali 24:46 i w drugiej połowie ta różnica się utrzymała. Tryumfator rundy zasadniczej wygrał 94:72. Tylko po pięć punktów i zbiórek uzyskał Aleksander Dziewa, ale MVP I ligi oddał tylko cztery rzuty. Liderem był Krzysztof Jakóbczyk - 24 punkty, 6/10 za trzy. Jakub Musiał dołożył 21 "oczek" (4/7 z dystansu), a Norbert Kulon 17. Cały wrocławski zespół trafił 15 "trójek". W ekipie z Wałbrzycha rewelacyjne double-double wykręcił Piotr Niedźwiedzki. Zdobył 25 punktów (7/10 z gry i 9/10 z linii rzutów wolnych). Miał też 17 zbiórek, ale jego zespół przegrał ten element 43:45.

Ciekawiej było w Bydgoszczy, ale faworyzowana Enea Astoria wygrała z Biofarmem Basket 89:80. Pierwsza połowa należała jednak do koszykarzy z Poznania, którzy prowadzili nawet 29:21. Nie do zatrzymania był wtedy Marcin Flieger, który w całym spotkaniu zdobył 20 punktów. Miał też po cztery zbiórki i asysty, a 18 "oczek" dorzucił Mikołaj Kurpisz. Wśród gospodarzy skuteczni byli Łukasz Frąckiewicz - 21 punktów (10/12 z gry) i Michał Aleksandrowicz - 18 punktów (7/9).

Trenerzy wybrali. Aleksander Dziewa i Tomasz Niedbalski wyróżnieni

GKS Tychy prowadził w Łańcucie 29:23. Później jednak dominował miejscowy Rawlplug Sokół, który wygrywał nawet 70:57. Goście gonili, zmniejszyli stratę do czterech "oczek" (78:82), ale ostatecznie ulegli 81:90. Bezbłędny był Bartłomiej Karolak, który dla gospodarzy zdobył 22 punkty (3/3 za dwa, 4/4 za trzy i 4/4 z linii rzutów wolnych). Filip Małgorzaciak rzucił 24 punkty, a Szymon Szymański do 13 punktów dołożył 12 zbiórek. W GKS-ie skuteczni byli Piotr Wieloch - 19 punktów i Paweł Zmarlak - 17 (6/7 z gry).

Przewagę parkietu stracili STK Czarni Słupsk, którzy ulegli WKK Wrocław 90:92. Nie była to wielka niespodzianka, bo drużyna Tomasza Niedbalskiego już po raz trzeci w sezonie pokonała ćwierćfinałowego rywala. Gospodarze podobnie, jak w rundzie zasadniczej świetnie zaczęli, bo od prowadzenia 27:17. Goście wygrywali najwyżej sześcioma punktami, ale w końcówce zwycięstwo zapewnili im Damian Pieloch i Michał Jędrzejewski. Trafienie Patryka Pełki tylko zmniejszyło rozmiary porażki miejscowych.

Szansa na rewanż już w niedzielę. Drużyna Mantasa Cesnauskisa powinna przede wszystkim poprawić rzuty wolne (15/27). Indywidualnie warto wyróżnić Michała Jędrzejewskiego, który był blisko triple-double. Miał 16 punktów, 13 asyst i osiem zbiórek. Double-double osiągnęli też Patryk Pełka - 26 punktów i 10 zbiórek oraz Jakub Patoka - 24 punkty i 14 zbiórek.

Zobacz także: Niespodzianka w Starogardzie Gdańskim. Świetny mecz Michaela Hicksa

Do największej niespodzianki doszło w walce o utrzymanie. W Kołobrzegu SKK Siedlce pokonał Energę Kotwicę 79:72. Czas pokaże, czy goście w drugim sezonie z rzędu wyeliminują w play-outach wyżej notowanego przeciwnika. W sobotę prowadzili przez cały mecz. W pewnym momencie mieli nawet 19 punktów przewagi (37:18). Żaden z koszykarzy nie rozegrał wybitnego spotkania, ale pięciu graczy z Siedlec zdobyło 10 lub więcej punktów. Energa Kotwica nie miała tak wyrównanego zespołu, a do tego brakowało jej zawodnika, który byłby liderem.

W pozostałych meczach o utrzymanie bez niespodzianek. Polfarmex Kutno pokonał AZS AGH Kraków 86:74. Elektrobud-Investment ZB nie dał się dogonić Księżakowi Syntex Łowicz i wygrał 83:75. Pruszkowianie poradzili sobie bez Michała Kierlewicza, który w ostatnim meczu rundy zasadniczej doznał kontuzji stawu skokowego i w kluczowych meczach nie pomoże swojej drużynie. Znakomicie zagrali jednak inni. Andrzej Paszkiewicz zdobył 20 punktów (5/5 za trzy). Karol Kamiński dołożył 18, a Przemysław Tradecki 15 "oczek" (4/7 za trzy).
Double-double uzyskał Mateusz Szwed - 12 punktów i 10 zbiórek. Cały zespół miał 13/26 z dystansu przy 5/17 rywala.

Wyniki sobotnich meczów play-off (do trzech zwycięstw):

Futurenet Śląsk Wrocław - Górnik Trans.eu Wałbrzych 94:72 (28:14, 18:10, 23:26, 25:22)

Futurenet Śląsk: Jakóbczyk 24, Musiał 21, Kulon 17, Leńczuk 11, Skibniewski 10, Dziewa 5, Tomczak 4, Michałek 2, Sasik 0, Zagórski 0.

Górnik Trans.eu: Niedźwiedzki 25, Małecki 11, Kruszczyński 10, Der 7, Spała 7, Krzywdziński 5, Wróbel 5, Durski 2, Glapiński 0, Jeziorowski 0, Ratajczak 0.

Stan rywalizacji: 1-0 dla Futurenet Śląska

Enea Astoria Bydgoszcz - Biofarm Basket Poznań 89:80 (21:29, 21:18, 27:17, 20:16)

Enea Astoria: Frąckiewicz 21, Aleksandrowicz 18, Nowakowski 11, Fatz 8, Grod 8, Kukiełka 6, Kondraciuk 6, Pochocki 5, Dłuski 2, Szyttenholm 2, Śpica 2.

Biofarm Basket: Flieger 20, Kurpisz 18, Jankowski 13, Metelski 8, Rostalski 8, Bręk 6, Smorawiński 5, Czyż 2, Gruszczyński 0, Samsonowicz 0, Tomaszewski 0, Woroniecki 0.

Stan rywalizacji: 1-0 dla Enei Astorii

Rawlplug Sokół Łańcut - GKS Tychy 90:81 (19:20, 28:20, 23:22, 20:19)

Rawlplug Sokół: Małgorzaciak 24, Karolak 22, Szymański 13, Kulikowski 8, Sewioł 8, Klima 7, Pruefer 4, Zywert 4.

GKS: Wieloch 19, Zmarlak 17, Bogdanowicz 14, Jankowski 13, Majka 7, Maj 6, Szymczak 3, Krakowczyk 2, Fenrych 0.

Stan rywalizacji: 1-0 dla Rawlplug Sokoła

STK Czarni Słupsk - WKK Wrocław 90:92 (29:26, 23:24, 21:24, 17:18)

STK Czarni: Pełka 26, Jakubiak 20, Cechniak 12, Długosz 10, Kordalski 9, Rduch 6, Seweryn 4, Wieczorek 2, Wyszkowski 1.

WKK: Patoka 24, Jędrzejewski 16, Pieloch 14, Rutkowski 12, Ciechociński 10, Uberna 8, Ścibisz 5, Kroczak 3, Fiedukiewicz 0, Józefiak 0.

Stan rywalizacji: 1-0 dla WKK

Wyniki sobotnich meczów play-out (do trzech zwycięstw):

Polfarmex Kutno - AZS AGH Kraków 86:74 (22:20, 22:10, 19:25, 23:19)

Polfarmex: Majewski 17, Sobczak 16, Czyżnielewski 12, Żmudzki 10, Andrzejewski 9, Gospodarek 6, Pawlak 6, Marek 5, Obarek 5, Fiszer 0, Nowicki 0.

AZS AGH: Mamcarczyk 15, Włodarczyk 15, Koperski 12, Czerwonka 8, Podworski 8, Deja 7, Borówka 6, Jakubek 3, Kędel 0, Wasyl 0, Zych 0.

Stan rywalizacji: 1-0 dla Polfarmexu

Energa Kotwica Kołobrzeg - SKK Siedlce 72:79 (8:18, 19:21, 19:19, 26:22)

Energa Kotwica: Bodych 14, Stanios 10, Przyborowski 9, Grujić 7, Janiak 7, Suliński 7, Ryżek 6, Wrona 6, Zalewski 4, Lasota 2.

SKK: Sobiło 14, Wróbel 14, Pławucki 13, Strzelecki 12, Janik 10, Król 8, Sadło 4, Sirijatowicz 4, Pabianek 0.

Stan rywalizacji: 1-0 dla SKK

Elektrobud-Investment ZB Pruszków - KS Księżak Syntex Łowicz 83:75 (27:19, 18:20, 14:14, 24:22)

Elektrobud-Investment ZB: Paszkiewicz 20, Kamiński 18, Tradecki 15, Szwed 12, Wieluński 8, Cetnar 7, Ornoch 3, Hałas 0, Olszewski 0.

Księżak Syntex: Kobus 18, Ratajczak 15, Salamonik 13, Grzeliński 9, Świderski 7, Kwiatkowski 5, Stopierzyński 4, Włuczyński 3, Motel 1, Nieporęcki 0.

Stan rywalizacji: 1-0 dla Elektrobud-Investment Zb

ZOBACZ WIDEO Szalony mecz w Bundeslidze! Rywale przeważali a oni wygrali 5:0! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Kto wygra niedzielny mecz w Bydgoszczy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • dygresja 0
    "Olek Dziewa już drugi raz przegrał rywalizacje z Niedźwiedziem."
    To zdanie było punktem wyjściowym naszej wymiany zdań.
    Powtórzę raz jeszcze - w tych dwóch spotkaniach nie stali naprzeciw siebie personalnie, więc żaden z nich ani nie wygrał, ani nie przegrał.
    Dwa razy wygrała drużyna Olka Dziewy - i to w tej rywalizacji na dzień dzisiejszy jest najistotniejsze.
    Pisanie w tym momencie o tym, co wynika ze statystyk, jest zupełnie nieistotne.
    Po słabszym sobotnim spotkaniu w niedzielę Dziewa potwierdził, że jest mocnym punktem Śląska Wrocław.
    I to by było na tyle.
    Dziękuję :).

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • HalaLudowa 0
    Nie porównuję "osiągów", ale doceniam Niedźwiedzkiego, który w meczach Górnika z nami wyrasta na MVP. Nie zostanie nim, rzecz jasna, jeżeli Górnik przegra serię. Ale może tylko dlatego. Jeżeli chodzi o rywalizację, to ta przecież nie odbywa się tylko twarzą w twarz, na tej samej pozycji. Jeżeli nasz Dziewa został wybrany MVP sezonu zasadniczego 1LM, jeżeli czytam raz w tygodniu zachwyty nad jego postawą i umiejętnościami, to chciałbym, żeby potwierdził to wszystko w najważniejszej części sezonu. Normalne oczekiwanie kibica.
    dygresja Ale czym miałabym być rozczarowana? Tym, że Olek zagrał słabsze spotkanie? Tym, że Niedźwiedź zagrał dobre zawody? Statystyki nie grają :), a oni walczą na innych pozycjach Olek - 4, Piotrek - 5), więc porównanie osiągów uznaję za nie na miejscu :). Idąc na mecz oczekiwałam raczej konfrontacji Niedźwiedzki - Jarmakowicz; niestety, ten drugi jest kontuzjowany, więc przeciwko Piotrkowi z konieczności zagrali Michałek, Tomczak i Sasik. Pozytywem tej sytuacji było to, że wraz z przyjaciółmi zauważyliśmy jeszcze cień nadziei dla Michała Sasika, bo okazało się, że drzemią w nim pokłady waleczności, o które już go nie podejrzewaliśmy. Piotrkowi Niedźwiedzkiemu nic nie ujmuję i trzymam za niego kciuki nie mniej niż za Olka. Bardzo bym chciała, żeby jego kariera wróciła na właściwe tory :). O żadnym rozczarowaniu więc nie może być mowy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dygresja 0

    Ale czym miałabym być rozczarowana? Tym, że Olek zagrał słabsze spotkanie? Tym, że Niedźwiedź zagrał dobre zawody? Statystyki nie grają :), a oni walczą na innych pozycjach Olek - 4, Piotrek - 5), więc porównanie osiągów uznaję za nie na miejscu :). Idąc na mecz oczekiwałam raczej konfrontacji Niedźwiedzki - Jarmakowicz; niestety, ten drugi jest kontuzjowany, więc przeciwko Piotrkowi z konieczności zagrali Michałek, Tomczak i Sasik. Pozytywem tej sytuacji było to, że wraz z przyjaciółmi zauważyliśmy jeszcze cień nadziei dla Michała Sasika, bo okazało się, że drzemią w nim pokłady waleczności, o które już go nie podejrzewaliśmy.
    Piotrkowi Niedźwiedzkiemu nic nie ujmuję i trzymam za niego kciuki nie mniej niż za Olka. Bardzo bym chciała, żeby jego kariera wróciła na właściwe tory :).
    O żadnym rozczarowaniu więc nie może być mowy.
    HalaLudowa Bezpośrednio nie, ale w statystykach przegrywa drugi raz. I jeżeli chcielibyśmy w tych meczach wybrać najlepszego wysokiego, to nie byłby Dziewa, tylko Niedźwiedź. Rozumiem Twoje rozczarowanie
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×