Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

BCL. Polski Cukier daleko od Ligi Mistrzów, torunianie bez obrony w Finlandii

Polski Cukier Toruń leciał do Finlandii zrobić pierwszy krok w kierunku Basketball Champions League. Wyniku dobrego przywieźć się jednak nie udało, bo Karhu Basket wygrało 93:82.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Sebastian Machowski Facebook / Materiały prasowe / Na zdjęciu: Sebastian Machowski

Finowie zagrali odważnie, a Twarde Pierniki zapomniały "zabrać na mecz" defensywy. Efekt? W rewanżu będzie co odrabiać.

Gospodarze zagrali bez kompleksu i byli zespołem zdecydowanie lepszym od wicemistrza Polski. Torunianie fatalnie grali w defensywie i to bez dwóch zdań był największy problem trenera Sebastiana Machowskiego.

Zobacz także. EBL. Kyle Weaver: Ekscytujący powrót do Torunia. Chcę grać w Lidze Mistrzów

Już przed przerwą mistrzowie Finlandii trafili aż osiem "trójek", na co potrzebowali zaledwie 13 rzutów. Twarde Pierniki czasami zupełnie nie wiedziały co mają zrobić w obronie.

ZOBACZ WIDEO: "Druga Połowa" sezon 2, odcinek 5: transfer Wszołka i niesamowita forma Grzegorza Krychowiaka [cały odcinek]

Lepiej wyglądało to po przerwie... ale tylko na chwilę. Gracze Karhu przez pierwsze pięć minut drugiej połowy zdobyli zaledwie dwa punkty. Torunianie zdołali się zbliżyć, nie do zatrzymania był Chris Wright, ale nie byli w stanie złamać rywala.

Gospodarze tego meczu za każdym razem jednak w sytuacji kryzysowej odpowiadali rzutami zza łuku - w całym meczu trafili ich 15, grając na 56 procentach skuteczności w tym elemencie.

Twarde Pierniki w rewanżu muszą odrobić 11 "oczek". Żeby tak się stało na pewno potrzebują zdecydowanie lepszej defensywy i... Kyle'a Weavera, który co prawda grał (19 minut), ale był jakby zupełnie nieobecny.

25 punktów Wrighta, 18 "oczek" i cztery "trójki" Aarona Cela czy double-double Alade Aminu - to na pewno pozytywne strony. Wstrzelić się w fińskie kosze nie mógł z kolei Damian Kulig, który miał 2/10 z gry.

Warto dodać, że Polski Cukier wystąpił osłabiony brakiem kontuzjowanych Bartosza Diduszko i Karola Gruszeckiego, a to bardzo utrudniało rotację trenerowi Machowskiemu.

Zobacz także. Suzuki Superpuchar. Moc Anwilu sięga nieba - mistrz z pierwszym trofeum

Spotkanie rewanżowe rozegrane zostanie w niedzielę 29 września w Toruniu. Początek o godzinie 19:00.

Karhu Basket - Polski Cukier Toruń 93:82 (25:16, 29:25, 14:20, 25:21)

Karhu: Samme Givens 20, Camreon Jones 17, Alex Thompson 16, Okko Jarvi 11, Bojan Sarcević 10, Antti Niskanen 9, Mikael Laihonen 5, Evn Yates 5, Juan Davis 0, Eero Innamaa 0.

Polski Cukier: Chris Wright 25, Aaron Cel 18, Keith Hornsby 11, Jakub Schenk 10, Alade Aminu 10 (11 zb), Damian Kulig 5, Kyle Weaver 3, Aleksander Perka 0, Mikołaj Ratajczak 0.

Czy Polski Cukier Toruń zdoła odrobić straty i awansować do fazy pucharowej BCL?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (16):

  • Gabriel G Zgłoś komentarz
    Dobrze zorganizowany klub powierza obowiązki dyrektora sportowego człowiekowi, który sie do tego nie nadaje. A przynajmniej nie na tym poziomie i nie na skale ambicji klubu. Nie rozumiem
    Czytaj całość
    tego. Nie jestem kibicem Pierników wiec dla mnie to bardziej ciekawostka niż problem ale z drugiej strony szkoda bo transparentność tego klubu przysparza mu wiele sympatii wśród kibiców patrzących troche szerzej na polski basket i w tym kontekście i ja sie do tego grona zaliczam. Szkoda.
    • Asphodell Zgłoś komentarz
      Tak to się niestety musiało skończyć. Od początku sezonu nie mamy obrony. Najbardziej boli to, że ten, co najbardziej krzyczał o LM, zagrał słabiuteńko. Twardziele walczą jednak do
      Czytaj całość
      końca. W niedzielę rewanż. Trzeba wierzyć do końca. Oby tylko trener wyciągnął wnioski i znalazł patent na Finów. Póki co, to do Mihevca u daleko. A jeśli faktycznie nie chcemy grać na dwa fronty, to nie wiem po co były te szumne zapowiedzi.
      • Rebus Zgłoś komentarz
        Nie da się grac w siedmiu, niestety. Zawodnicy wiekowi po 30, nie pociągną tylu meczy. Polityka klubu jest oszczędnościowa, klub się z tym nie kryje, zawodnicy którzy nie załapali się
        Czytaj całość
        nigdzie indziej, skład na plk. Anwil poza zasięgiem, wszedł na inny poziom.
        • HalaLudowa Zgłoś komentarz
          To jest drużyna w trakcie budowy. Amerykanie sprowadzeni w ostatniej chwili dla oszzcęności, a Polacy byli w Chinach. Czasu im trzeba.
          • Jabu07 Zgłoś komentarz
            Raczej nie chce się grać dws razy w tygodniu. Oj nie chce.......szkoda.
            • яzemiosło Zgłoś komentarz
              Można się było tego spodziewać. Niestety. Chociaż jest jeszcze szansa, bo Finowie nie są przecież poza zasięgiem Pierników.
              • -ABC- Zgłoś komentarz
                No i się zesralo....jak już pisałem... zacytuję" zespół który jest już zmęczony przed sezonem nie osiągnie niczego a przygoda z pucharami skończy się zanim się zacznie"...
                Czytaj całość
                Koniec cytatu....Asphodel mnie oczywiście minusowal i takie tam a teraz jeździ po aptekach w Toruniu szukając maści na ból czterech liter....
                • toruniakk Zgłoś komentarz
                  Dramat. Weaver śpiący królewicz ma wyrąbane na grę. Kulig dał popis nieskuteczności. Brak obrony, praktycznie żadnych akcji zespołowych. Gdzie jest trener? Aaron i Wright nie dopuścili
                  Czytaj całość
                  do totalnego blamażu. Schenk siłowo bez pomysłu. Ja pierd..ę z czym do Europy? Z czym?
                  • Jan Kowalski Zgłoś komentarz
                    Oglądaliście mecz? Nie całkiem Obrona przeciwko streetbalowym kacjom nie jest łątwa. Ci goście rzucali z kolanka, z półobrotu, ze swobodą. Polski zespoł wyglądał lepiej. Ale nie
                    Czytaj całość
                    trafiał (Kulig prym wiodł) A oni... prosta gra polegająca na trafianiu do dziury!
                    • wojtek2u Zgłoś komentarz
                      chcą wejść do fazy grupowej BCL, ale po co? Żeby grać tak jak dzisiaj????
                      • Karol79 Zgłoś komentarz
                        Kulig to jakiś dramat co On w Toruniu gra...prostych piłek nie trafiał, albo niedoloty.
                        • Karol79 Zgłoś komentarz
                          Jakiś dramat. Tragedia, gra bez obrony. Jak dzieci we mgle.Indywidualne akcje pozwoliły na punkty. Z całym szacunkiem ale na ten moment z Anwilem dostali by trzydziestoma jak nie lepiej. Ci
                          Czytaj całość
                          Finowie to kelnerzy, poza rzutem za 3 nie mają nic do zaoferowania, najgorsze jest to że Toruń zagrał jak kelnerzy do kwadratu. O lidze Mistrzów taką grą można zapomnieć. 11 punktów w koszykówce to nie jakiś dramat,k ale dla Torunia który nawet nie wie co ma grać, prawdopodobnie będzie to za dużo.
                          • Gabriel G Zgłoś komentarz
                            Szczechowiak. I wszystko jasne.
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×