Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Dużo pracy przed PGE Spójnią Stargard. Ofensywa do poprawy

Koszykarze PGE Spójni Stargard w 1. Kolejce Energa Basket Ligi zagrali lepiej niż w przedsezonowych sparingach. Przed nimi jednak nadal sporo pracy szczególnie nad szybkim atakiem oraz innymi rozwiązaniami ofensywnymi.
Patryk Neumann
Patryk Neumann
Tomasz Śnieg Materiały prasowe / Dariusz Górski / e-stargard.pl / Na zdjęciu: Tomasz Śnieg

PGE Spójnia Stargard przegrała z Asseco Arką Gdynia 65:76. Fani gospodarzy po przedsezonowych meczach mogli obawiać się powtórki sprzed roku, kiedy ich zespół na inaugurację Energa Basket Ligi został rozbity przez King Szczecin (95:64). Teraz nie było tak źle dzięki solidnej obronie. Atak jednak szczególnie przez pierwszych kilkanaście minut wyglądał fatalnie.

- W drugiej połowie już wyglądało to dużo lepiej. Akcje, które rozrysował trener dochodziły do momentu, jaki chcieliśmy. Szukaliśmy przewag w różnych sytuacjach. Na pewno była presja pierwszego spotkania u siebie i trochę ręce drżały. Nie byliśmy faworytem w tym meczu, ale pokazaliśmy fragmenty niezłej gry. Z tygodnia na tydzień będziemy się poprawiać i będziemy gotowi na spotkanie w Starogardzie Gdańskim - tłumaczy Tomasz Śnieg.

Zobacz także: Przemysław Frasunkiewicz: Nikogo się nie boimy. Mamy duże aspiracje
- Zostawiliśmy dużo serca. Od początku Arka kontrolowała to spotkanie. Cały mecz goniliśmy. Dwa razy byliśmy dosyć blisko i dwa razy sytuacja powtórzyła się. Zawodnicy Arki pokazali swoją jakość. Trafiali naprawdę bardzo trudne rzuty przez ręce. Myślę, że egzekwowaliśmy obronę taką, jaką chcemy, ale to nie wystarczyło, bo to są naprawdę klasowi zawodnicy - przyznaje rozgrywający PGE Spójni Stargard.

ZOBACZ WIDEO MŚ Doha 2019: Adam Kszczot mówił a dziennikarze słuchali. Niezwykłe oświadczenie polskiego mistrza. Pojawiły się łzy


W starciu z rywalem, który miał więcej koszykarskich argumentów ambitna walka nie dała zwycięstwa. Problemem PGE Spójni oprócz słabej skuteczności było aż 16 strat. To nie był dobry mecz większości stargardzkich koszykarzy. Na tym tle wyróżnili się gracze, którzy przez kilka ostatnich tygodni byli krytykowani - Jokubas Gintvainis i Justin Tuoyo. Oczywiście za wcześnie żeby wyciągać wnioski, ale potwierdziło się, że gra o stawkę znacząco różni się od meczów sparingowych.

- patrząc przez pryzmat meczów przedsezonowych myślę, że wszyscy wznieśli swoją koncentrację na odpowiedni poziom. Chęć walki i zawziętość była na dobrym poziomie. Asseco Arka trafiła 15 rzutów za trzy. Niektóre z nich w takich momentach, gdzie nic im nie wychodziło i wpadały bardzo ważne rzuty. Między innymi to przeważyło o ich zwycięstwie - ocenia kapitan PGE Spójni Stargard, Piotr Pamuła.

Czytaj też: Mistrzowski początek Anwilu Włocławek

Przed jego drużyną tydzień ciężkiej pracy. Kolejny mecz odbędzie się w poniedziałek (7 października godz. 19:00). Rywalem będzie Polpharma Starogard Gdański. Pomimo wyjazdu na trudny teren koszykarze PGE Spójni powinni wygrać, jeżeli na poważnie chcą myśleć o miejscu w środku tabeli.

- Mamy takie plany, jakie mamy, czyli walkę o ósemkę. Polpharma to jest przeciwnik, z którym po prostu musimy wygrać. Różne rzeczy się zdarzają, ale jedziemy tam po zwycięstwo, a nie walczyć, czy urwać zwycięstwo - twierdzi Piotr Pamuła.

Czy PGE Spójnia Stargard wygra w 2. kolejce Energa Basket Ligi z Polpharmą Starogard Gdański?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

  • marolstar Zgłoś komentarz
    obudzili się sezon zakończył się 4-5 miesięcy temu, było sporo czasu na kompletowanie składu, ofert podobno było tyle że się na biurku nie mieściły.....pieniądze podobno były
    Czytaj całość
    (są). Zespół potrzebuje co najmniej 6 tygodni z przygotowanie .......co mamy ???? przez 4-5 miesięcy nie skompletowano składu, obcokrajowcy ci co są szału nie robią a do tego pewnie 2-3 może nie dograć do końca sezonu....... amatorka totalna. O jakiej pracy oni mówią jak to elementarne rzeczy nie zostały zrobione ???? Mówią że mamy słabą ligę w piłkę nożną tylko że tam takie rzeczy się nie dzieją. Koszykówka jest jakieś 30 lat w tyle za kopaną a taki poziom organizacyjny to w nogę jest w A klasie.
    • Wasyl72 Zgłoś komentarz
      Tak, serducha nie brakowało, potrzeba jakości. Kiedy wzmocnienia?
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×