Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. To mógł być wieczór Filipa Matczaka. Zabrakło wisienki na torcie

Legia Warszawa przegrała kolejne spotkanie w Energa Basket Lidze. Kolejne, gdzie decydował jeden rzut. - Nie trafiłem z otwartej pozycji i biorę to na klatę - mówi po porażce 94:95 w Gliwicach Filip Matczak.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Filip Matczak Materiały prasowe / Marcin Bodziachowski / Na zdjęciu: Filip Matczak

Goście mieli mecz dwukrotnie w swoich rękach. W końcówce czwartej kwarty Keanu Pinder trafił, jednak minimalnie po czasie. W dogrywce najpierw dwa ważne rzuty przestrzelił Michał Michalak, potem na zwycięstwo nie trafił Filip Matczak.

- Oddałem rzut po koźle, z półdystansu. Ćwiczę go na co dzień i myślę, że to moja mocna strona. Zrobiłem sobie miejsce do rzutu, wydaje mi się, że był on dobry, otwarty. Nie trafiłem go i biorę to na klatę - komentuje rzucający Legii.

Zobacz także. EBL. GTK Gliwice przegoniło demony, pokonało po dogrywce Legię Warszawa!

Matczak generalnie rozegrał jeden z najlepszych meczów w sezonie. Zaliczył 24 punkty (m.in. 3/3 z dystansu) i 9 asyst. Do pełni szczęścia zabrakło mu jednak game winnera.

ZOBACZ WIDEO Stacja Tokio. Anna Kiełbasińska: Wykoleiłam się na ostatniej prostej

- Bardzo mi szkoda, że nie pociągnąłem tego rzutu tak, jak powinienem i nie zdobyłem punktów. Pozostaje mi tylko pójść na salę i ćwiczyć takie rzuty, aby przy kolejnej takiej sytuacji trafić - dodaje.

W końcówce czwartej kwarty leworęczny rzucający również miał szansę zostać bohaterem, ale jego penetracja również wtedy nie zakończyła się punktami. - W tych decydujących akcjach chyba też zabrakło nam trochę szczęścia - zastanawia się Matczak.

Dla Legii była to kolejna porażka w dramatycznych okolicznościach. - Tych spotkań przegranych w końcówkach jednym, dwoma punktami mieliśmy tyle, że nie wystarczy już palców jednej dłoni, aby je zliczyć. Gdzieś to na pewno siedzi w głowie, ale musimy gdzieś szukać tego przełamania - zakończył leworęczny rzucający Legii.

Zobacz także. EBL. HydroTruck dzielnie walczy z rywalami i przeciwnościami losu. "Z Arką miało nie zagrać dwóch kluczowych zawodników"

Czy Legia Warszawa to największe rozczarowanie obecnego sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0):
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×