KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. BM Slam Stal blisko szczęścia w Szczecinie. "Wcale nie byliśmy słabszym zespołem"

Thriller w Szczecinie zakończył się happy endem dla Kinga, który triumfował 75:73. BM Slam Stal odczuwała niedosyt. - Uważam, że wcale nie byliśmy słabszym zespołem. Zabrakło nam zimnej krwi - mówił po meczu trener Łukasz Majewski.

Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Łukasz Majewski Materiały prasowe / Andrzej Romański / Energa Basket Liga / Na zdjęciu: Łukasz Majewski
BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski walce o zwycięstwo w Szczecinie liczyła się do ostatnich sekund spotkania. King wyszedł na prowadzenie 73:65 w końcówce, ale "Stalówka" zanotowała wtedy zryw 8-0 i odrobiła straty. Paweł Kikowski trafieniem z półdystansu doprowadził do wyniku 75:73, a BM Slam Stal, chociaż miała 14 sekund, w ostatnim posiadaniu nie oddała nawet rzutu.

- Ciężko jest cokolwiek powiedzieć po tak przegranym meczu. Wielka szkoda, bo byliśmy tak blisko - mówił na konferencji prasowej trener ostrowian, Łukasz Majewski.

- Uważam, że wcale nie byliśmy słabszym zespołem, wręcz przeciwnie. Niestety, w końcówce zabrakło nam zimnej krwi. Popełniliśmy także trzy straty z rzędu, kiedy przegrywaliśmy dwoma punktami - dodawał 37-latek, który w trakcie sezonu zastąpił na stanowisku Jacka Winnickiego.

ZOBACZ WIDEO Michał Pol wspomina spotkania z Kobem Bryantem. "Szanował Polaków, uwielbiał AC Milan"
Goście w swoim ostatnim posiadaniu byli chaotyczni, najpierw ich podanie w poprzek parkietu zostało prawie przechwycone przez rywali, a piłka w ferworze walki wyleciała aż pod ich własny kosz. BM Slam Stal wciąż miała szansę, ale do końca meczu zostało tylko pięć sekund, w tym czasie Jay Threatt zdążył przebiec długość boiska, ale podał na aut. King zwyciężył 75:73.

- Oczywiście, nie przegrywa się meczu przez ostatnią akcję. Mieliśmy swoje przestoje, biorąc pod uwagę chociażby drugą kwartę. Gramy dobrze 17-18 minut i się zatrzymujemy. Szczecin wraca, nabiera rytmu przed przerwą. Było dużo takich detali, które zaważyły na tym, że przegraliśmy w końcówce - dodawał Łukasz Majewski.

King odniósł 10. triumf w sezonie, który przy 10. porażkach daje im aktualnie szóste miejsce w Energa Basket Lidze. BM Slam Stal z bilansem 8-12 jest na 11. miejscu. - Mogę tylko pogratulować drużynie ze Szczecina, bo nieważne jak, ale istotne, że wyrwali to zwycięstwo jednym rzutem. Ta porażka utrudnia naszą sytuację, ale nie zamierzamy się poddawać i będziemy walczyć dalej - mówił Majewski.

Goście na początku meczu wypracowali sobie nawet 11 punktów zaliczki (23:12), a w sumie prowadzili przez 25 minut. King odrobił straty po zmianie stron, kiedy zanotował serię 10-0 i doprowadził do stanu 58:52. Mówił o tym doświadczony skrzydłowy ostrowian, Filip Dylewicz.

- Dwie różne połowy w naszym wykonaniu. Kluczowe były pierwsze minuty trzeciej kwarty. Drużyna ze Szczecina wróciła do meczu i to ich uskrzydliło. Utwierdzili się w przekonaniu, że mogą wygrać to spotkanie - mówił podczas konferencji prasowej.

Czytaj także: Thriller dla Kinga Szczecin, Paweł Kikowski trafił na wygraną! Briscoe udanie zadebiutował

- Graliśmy cios za cios, to były dobre zawody z obu stron. Gratulację dla Adama Łapety, który rozegrał chyba najlepszy mecz w sezonie i był katem naszej drużyny - komentował skrzydłowy "Stalówki". - Kiedy przegrywaliśmy dwoma punktami, mieliśmy trzy akcje, a żadna nie kończy się nawet rzutem. To na pewno boli - zaznaczał "Dylu".

BM Slam Stal wciąż ma szanse na awans do play offów, ale przed nimi trudne spotkania. Drużyna z Ostrowa 28 lutego zmierzy się u siebie z Asseco Arką Gdynia. - Walczymy dalej. Pokazaliśmy, że jeśli realizujemy nasze założenie i jesteśmy skupieni, możemy walczyć ze wszystkimi. Jesteśmy tego świadomi, że możemy wygrać z każdym, ale również i przegrać. Tak jak mówiłem, na pewno się nie poddajemy - zakończył Filip Dylewicz.

Czytaj także: Fantastyczna pogoń Legii bez happy-endu. "Źle rozgrywamy kluczowe akcje"

Czy BM Slam Stal awansuje do play offów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×