Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBLK. Bertsch nie do zatrzymania, gorzowianki zbite w domu. Ofensywne show CCC

Wielki mecz Morgan Bertsch i fatalny w wykonaniu PSI Enea - to przepis na niespodziankę w Gorzowie Wielkopolskim. W innym środowym meczu CCC Polkowice pokonało CTL Zagłębiem Sosnowiec, a "trzydziestkę" przekroczyła Keisha Hampton.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Morgan Bertsch WP SportoweFakty / Jacek Wojciechowski / Na zdjęciu: Morgan Bertsch

Parę dni temu ograły dzieci z Torunia różnicą 86 punktów - zaledwie cztery dni później zdobyły w całym meczu łącznie tylko 59 "oczek".

W ciekawie zapowiadającym się pojedynku Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS zdominował wydarzenia na parkiecie w Gorzowie Wielkopolskim. Nie do zatrzymania była Morgan Bertsch.

Środkowa ekipy z Lublina uzbierała 32 punkty, wykorzystując 12 z 18 rzutów z gry. Dla gorzowianek była zdecydowanie nie do zatrzymania. Przed przerwą, gdy przyjezdne budowały swoją przewagę, pomagała jej Martina Fassina (16 punktów, 8 zbiórek, 3 asysty i 3 przechwyty).

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Nowa rola Anity Włodarczyk

Gorzowiankom dla odmiany w ataku nie wychodziło nic, dlatego dystans traciły bardzo szybko, a później nie były w stanie ich odrobić. 20 strat, 32 procent skuteczności i zaledwie 2/18 zza łuku. 14 ofensywnych zbiórek potrafiły zamienić na zaledwie 2 "oczka" - tego meczu gospodynie wygrać po prostu nie mogły.

Problemów z ofensywą nie miały koszykarki CCC - "Pomarańczowe" weszły w mecz wykorzystując 8 z 9 prób z dystansu, a w pierwszej kwarcie zdobyły aż 34 "oczka". Zagłębie długo trzymało się dzielnie, a po serii 11:1 w drugiej kwarcie przegrywało tylko 40:46.

Ofens polkowiczanek funkcjonował jednak doskonale. Najmniejsze nawet błędy z bez zawahania wykorzystywała Keisha Hampton, która w całym meczu wykorzystała 13 z 18 rzutów z gry - to przełożyło się na 31 punktów. Imponującą linijkę statystyczną miała też Weronika Gajda - 17 "oczek", 9 asyst, 5 przechwytów i 4 zbiórki.

Podopieczne Adama Kubaszczyka próbowały dotrzymać kroku CCC w ataku. Tutaj wyglądało to naprawdę nieźle - martwić może "jedynie" 20 strat. Najlepsza w ekipie beniaminka finalnie była Katarina Vucković, która skompletowała 16 punktów, 12 zbiórek i 6 asyst.

Wyniki:

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski - Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin 59:81 (12:21, 16:23, 12:15, 19:22)

PSI Enea: Borislava Hristova 15, Kathleen Doyle 14, Dominika Owczarzak 10, Megan Gustafson 9 (10 zb), Agnieszka Szott-Hejmej 7, Cheridene Green 4, Katarzyna Dźwigalska 0, Agnieszka Kaczmarczyk 0, Karolina Matkowska 0.

AZS UMCS: Morgan Bertsch 32, Martina Fassina 16, Elisabeth Pavel 10, Jennifer O'Neill 7, Karolina Poboży 6, Zuzanna Sklepowicz 4, Emilia Kośla 3, Ilaria Milazzo 2, Wiktoria Duchnowska 1, Klaudia Niedźwiedzka 0, Olga Trzeciak 0.

CCC Polkowice - CTL Zagłębie Sosnowiec 95:73 (34:24, 22:18, 17:17, 22:14)

CCC: Keisha Hampton 31, Weronika Gajda 17, Aaryn Ellenberg 15, Dragana Stanković 13 (10 zb), Julia Drop 7, Sylwia Siemienas 6, Weronika Telenga 3, Alicja Grabska 3, Patrycja Tomaszewicz 0.

Zagłębie: Sydney Wallace 19, Katrina Vucković 16 (12 zb), Monika Jasnowska 13, Martyna Stasiuk 11, Jessica January 9, Aleksandra Wojtala 3, Matryna Czyżewska 2, Klaudia Rutkowska 0, Karolina Zuziak 0.

Energa Basket Liga Kobiet 2020/2021

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 VBW Arka Gdynia 7 14 7 0 679 421
2 Basket 25 Bydgoszcz 7 13 6 1 544 454
3 CCC Polkowice 6 12 6 0 538 340
4 PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski 6 10 4 2 497 415
5 1KS Ślęza Wrocław 6 9 3 3 467 427
6 Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin 6 9 3 3 457 460
7 CTL Zagłębie Sosnowiec 6 8 2 4 462 474
8 Enea AZS Poznań 6 8 2 4 424 450
9 DGT AZS Politechnika Gdańska 6 8 2 4 422 495
10 GTK Arka Gdynia 7 7 0 7 405 620
11 Energa Toruń 7 7 0 7 322 661


Zobacz także:
Trener mocno po horrorze: Było przekonanie, że mecz wygra się sam
Gorąco w Polkowicach, czyli "styk" i pewna ręka liderek

Czy porażka z Pszczółka to tylko wypadek przy pracy gorzowianek?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4):
  • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
    Zgadzam się, ale ta imponująca swoją drogą liczba asyst wynika właśnie z tego huraoptymistycznego stylu gry naszych Pszczółek - jeszcze jak O'Neill zrzuci 10-15 kg do playoff to dopiero
    Czytaj całość
    będziemy żądlić
    • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
      Co do Fassiny to się zgadzam - mecz z Gdynią pokazał co potrafi, ale brak Amerykanki na rozegraniu...Feyonda Fitzgerald odeszła z Torunia (a chyba nie była najdroższa?)
      • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
        Półka wyżej od Day, to co w takim razie pokazała przeciwko Gdyni? bez jaj transfery należy oceniać po kilku kolejkach, a nie po pojedynczych meczach - ja uważam, że ze składem z tamtego
        Czytaj całość
        sezonu walczylibyśmy z Gdynią w finale o złoto (a Gdynia bez Australijki Becky Allen mogłaby być do ogrania) bo na rozegraniu była przyzwoita Amerykanka Peterson (a teraz to Sklepowicz gra więcej od Włoszki na rozegraniu). Skład mamy na ,,przetrwanie'' i walkę o playoff z przeciwnikiem innym niż Gdynia i Polkowice (aczkolwiek doświadczone zawodniczki w Bydgoszczy też wydają się być groźne w kontekście walki o medale). pożyjemy zobaczymy, ale początek sezonu pokazuje to czego się spodziewałem, czyli młody skład Lublina preferujący CHAOS na boisku i szybką grę (Polkowice, Gdynia i Bydgoszcz nie dały sobie narzucić takiego stylu gry i wygrały) przy wkalkulowanych stratach i błędach w obronie...w sumie to fajnie by się takie coś oglądało, ale niestety hale zamknięte, a realizacja w necie w czeskiej TVCOM zamula, że częściej odświeżam stronę niż oglądam mecz. Sportklub pokazuje ligę niemiecką...
        • Baloncesto Zgłoś komentarz
          Bertsch potwierdza swoje naprawdę duże umiejętności - pewnie niektórzy kibice w Lublinie żałowali, że w drużynie nie pozostała Day, ale w moim przekonaniu Bertsch to jednak półka
          Czytaj całość
          wyżej i należy pogratulować nosa działaczom lubelskiego klubu. Z kolei w przypadku Fassiny bywali przed sezonem na forach i tacy złośliwcy, którzy twierdzili, że jej największą zaletą jest uroda. Ciekawe, jakie teraz mają miny - włoska skrzydłowa gra bez kompleksów i pokazuje mimo młodego wieku, że już jest dość wszechstronną koszykarką, w tym też niezłym strzelcem (średnio 12,5 punktu/mecz) - co ciekawe, obecnie ma ona też najlepszy średni eval, jeśli chodzi o Pszczółki. To, że Fassina grać umie i potrafi, mnie osobiście nie dziwi, bo widziałem przykładowo mecz ligi włoskiej z sezonu 2017/2018, w którym Fassina (wówczas niespełna 19-letnia zawodniczka włoskiego średniaka - San Martino) mocno ograniczyła poczynania na parkiecie gwiazdy włoskiej reprezentacji - Cecili Zandalasini, pozwalając ówczesnej zawodniczce Schio rzucić jedynie 6 punktów, sama zaś Fassina zdobyła w tymże meczu 10 punktów.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×