Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. Dwa "strzały" Radwańskiego. GTK Gliwice ograło nieskutecznego Kinga

Zryw w czwartej kwarcie zapewnił ekipie GTK Gliwice wygraną 81:72 na Kingiem Szczecin. Do triumfu śląski zespół poprowadził Josh Perkins, a najważniejsze rzuty dla losów pojedynku trafił Kacper Radwański.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Karol Gruszecki i Joshua Perkins PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: Karol Gruszecki i Joshua Perkins

Dwa "strzały" kapitana pozwoliły GTK na oddech w czwartej kwarcie. Przy stanie 62:62 Kacper Radwański trafił z dystansu. Za chwilę poprawił "trójką" z faulem - po tych ciosach King się już nie podniósł.

Szczecinianie w Gliwicach mieli ogromne problemy ze skutecznością - w pierwszej połowie nie wykorzystali żadnej z 13 prób zza linii 6,75. To między innymi dlatego gospodarze schodzili na przerwę prowadząc różnicą ośmiu "oczek".

Po zmianie stron w końcu zza łuku przymierzył Jakub Schenk, z półdystansu trafiał Cleveland Melvin i King zaczął gonić. GTK dodatkowo miał problem pod koszem, bo po cztery przewinienia mieli Jordon Varnado i Szymon Szewczyk.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: efektowne racowisko i głośny śpiew. Tak Neapol pożegnał Diego Maradonę

Gdy podopieczni Łukasza Bieli w końcu doszli GTK przytrafiła im się seria fatalnych decyzji i pudeł, a po rzutach Radwańskiego nie byli już w stanie nic zrobić. Na nic zdało się 16 punktów i 11 zbiórek Adama Łapety, dla którego był to najlepszy występ w sezonie. King mecz zakończył ze skutecznością rzutów z gry na poziomie 35 procent - z dystansu miał 4/24.

Gospodarze nie mieliby wygranej, gdyby nie Josh Perkins, który tym razem bardziej niż kreatorem był egzekutorem. Zdobył 21 punktów (15 do przerwy) wykorzystując 7 z 10 rzutów z gry. Dodał do tego 3 zbiórki i 3 asysty. GTK wygrało i pozostaje w walce o udział w turnieju o Suzuki Puchar Polski.

GTK Gliwice - King Szczecin 81:72 (19:19, 22:14, 14:19, 26:20)

GTK: Josh Perkins 21, Jordon Varnado 14, Szymon Szewczyk 8, Shannon Bogues 8, Szymon Szymański 8, Terry Henderson 8, Kacper Radwański 7, Daniel Gołębiowski 4, Łukasz Diduszko 2, Aleksander Wiśniewski 1, Bartosz Chodukiewicz 0.

King: Adam Łapeta 16 (11 zb), Cleveland Melvin 15, Mateusz Zębski 12, Dustin Ware 11, Jakub Schenk 8, Michael Fakuade 4, Mateusz Bartosz 4, Thomas Davis 2, Dominik Wilczek 0.

Energa Basket Liga 2020/2021

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Enea Zastal BC Zielona Góra 22 42 20 2 2072 1703
2 Legia Warszawa 23 39 16 7 1907 1786
3 WKS Śląsk Wrocław 22 38 16 6 1877 1707
4 Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski 22 37 15 7 1816 1700
5 King Szczecin 23 36 13 10 1807 1828
6 Pszczółka Start Lublin 21 35 14 7 1688 1641
7 Trefl Sopot 21 34 13 8 1762 1627
8 MKS Dąbrowa Górnicza 23 33 10 13 1882 1974
9 PGE Spójnia Stargard 22 32 10 12 1829 1824
10 GTK Gliwice 23 32 9 14 1914 1960
11 Polski Cukier Toruń 23 32 9 14 1956 2004
12 Enea Astoria Bydgoszcz 23 32 9 14 1933 2035
13 Anwil Włocławek 23 31 8 15 1921 1984
14 Asseco Arka Gdynia 23 30 7 16 1715 1963
15 HydroTruck Radom 23 29 6 17 1769 1933
16 Polpharma Starogard Gdański 23 28 5 18 1927 2106


Zobacz także:
Start postawił się Zastalowi. Groselle i Lundberg załatwili wygraną mistrzom
Legia Warszawa szybko znalazła zastępstwo. Jest nowy rozgrywający w stolicy
Kadrowicze z PLK. Genialny Iffe Lundberg, Dania zaskoczyła wszystkich

Czy GTK Gliwice zagra w Suzuki Pucharze Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1):
  • Sartre Zgłoś komentarz
    No niestety - fatum będzie trwało dopóki ktoś nie pójdzie po rozum do głowy. Tak długo, jak długo pan prezes będzie chciał mieć trenera mówiącego po polsku, najlepiej miejscowego
    Czytaj całość
    chłopaka. W zespole nie ma chemii (co jest dziwne, bo przecież większość z nich gra razem drugi sezon), a pan trener niczego nie ogarnia. Chaos coraz większy a charyzmy brak. Reasumując: dopóki budowy składu nie zacznie się od trenera (i tu zgadzam się, że powinien on być najlepiej opłacanym członkiem zespołu), dopóty nic z tego nie będzie. I nie ma znaczenia jacy by do nas zawodnicy nie zawitali. A tak szkoda sobie zawracać głowę.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×