KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. Wymęczony triumf GTK nad Arką, Jordon Varnado odzyskał skuteczność

GTK Gliwice pokonało Asseco Arkę Gdynia 97:89. To nie był spacerek faworyzowanych gospodarzy. Kluczowa była dyspozycja Jordona Varnado, który w końcu zagrał, jak na lidera przystało.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Jordon Varnado Materiały prasowe / Szymon Szczur / Na zdjęciu: Jordon Varnado

Arka przegrała szósty mecz z rzędu, ale w niedzielę było widać nutkę optymizmu w grze tego zespołu. Nowy trener Piotr Blechacz z pewnością mógł dostrzec kilka pozytywów.

W Gliwicach jeszcze trzy minuty przed końcem był remis 85:85. Od tego momentu siedem "oczek" zdobył jednak Shannon Bogues, ale kluczowa była jednak "trójka" Terry'ego Hendersona, po której GTK objęło prowadzenie 92:86.

Jeżeli chodzi jednak o przekrój całego spotkania, to najważniejszą postacią w obozie gospodarzy był Jordon Varnado. Ten uzbierał 25 punktów i 9 zbiórek. Amerykanin wykorzystał 10 z 15 rzutów z gry, trafiając aż pięciokrotnie zza linii 6,75.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: sexy prezenterka TV wraca na boisko!

Rzuty z dystansu okazały się też mocną bronią Arki - gdynianie trafili aż 14 razy z dystansu, ale to nie pomogło w przełamaniu. Bartłomiej Wołoszyn uzbierał 28 "oczek", niezatapialny Filip Dylewicz 17, a Adam Hrycaniuk skompletował double-double.

Początek należał do GTK, które swobodnie rozbijało defensywę rywali. Ci jednak w drugiej kwarcie zaczęli trafiać zza łuku, dzięki czemu zdołali odrobić dziesięć punktów straty i objęli prowadzenie 33:30 po dwóch trafieniach z dystansu Dylewicza.

Gliwiczanie zdołali się jednak ogarnąć i po zmianie stron ponownie to oni dyktowali warunki. Gospodarze znów mieli nawet 9-10 punktów więcej od rywali, ale kapitalnie grał Wołoszyn, który swoimi akcjami trzymał Arkę w grze. Na finiszu i jemu jednak zabrakło skuteczności tak na linii rzutów wolnych, jak i na dystansie.

GTK wygrało i pozostaje w walce o play-off. W niedzielę w składzie zespołu nie było jeszcze rozgrywającego Taylera Personsa. Nie będzie w nim też Williama Shaquille'a Goodwina, który miał wzmocnić strefę podkoszową. Amerykanin finalnie... nie wsiadł do samolotu.

GTK Gliwice - Asseco Arka Gdynia 97:89 (26:17, 20:28, 25:21, 26:23)

GTK: Jordon Varnado 25, Shannon Bogues 20, Terry Henderson 16, Szymon Szewczyk 12, Szymon Szymański 11, Daniel Gołębiowski 10, Łukasz Diduszko 2, Aleksander Wiśniewski 1.

Arka: Bartłomiej Wołoszyn 28, Filip Dylewicz 17, Adam Hrycaniuk 16 (12 zb), Michał Kołodziej 10, Igor Wadowski 6, Marcin Malczyk 5, Jakub Kobel 4, Mateusz Kaszowski 3, Marcin Kowalczyk 0, Łukasz Walkowiak 0, Michał Pluta 0.

Energa Basket Liga 2020/2021

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Enea Zastal BC Zielona Góra 30 57 27 3 2853 2357
2 Legia Warszawa 30 51 21 9 2540 2306
3 Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski 30 50 20 10 2547 2384
4 WKS Śląsk Wrocław 30 50 20 10 2513 2377
5 Trefl Sopot 30 49 19 11 2531 2379
6 Pszczółka Start Lublin 30 47 17 13 2433 2414
7 King Szczecin 30 47 17 13 2354 2415
8 PGE Spójnia Stargard 30 46 16 14 2505 2472
9 MKS Dąbrowa Górnicza 30 44 14 16 2470 2539
10 Polski Cukier Toruń 30 42 12 18 2579 2623
11 Enea Astoria Bydgoszcz 30 42 12 18 2572 2677
12 GTK Gliwice 30 41 11 19 2455 2550
13 Anwil Włocławek 30 40 10 20 2481 2580
14 HydroTruck Radom 30 40 10 20 2333 2485
15 Asseco Arka Gdynia 30 38 8 22 2233 2584
16 Polpharma Starogard Gdański 30 36 6 24 2558 2815


Zobacz także:
Marek Łukomski wraca na trenerską ławkę. Poprowadzi PGE Spójnię Stargard
Maciej Lampe już po debiucie w Energa Basket Lidze. Czarna seria Anwilu trwa

Czy Asseco Arka Gdynia utrzyma miejsce w EBL?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×