Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Po wielkich hitach pozostały tylko wspomnienia. Teraz szykuje solidny łomot zamiast wielkich emocji

Jeszcze jakiś czas temu taka konfrontacja przyciągnęłaby na trybuny tłumy fanów, którzy ostrzyliby sobie zęby na niezłe fajerwerki. Nie tym razem. Anwil Włocławek na teren mistrza Polski jedzie jak na ścięcie.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
koszykarze Anwilu i Zastalu Materiały prasowe / KK Włocławek / P. Kieplin / Na zdjęciu: koszykarze Anwilu i Zastalu

W ostatnich sezonach rywalizacja tych drużyn była ozdobą całej Energa Basket Ligi. Genialną półfinałową serię i Quintona Hosleya, który "zamordował Stelmet", pamiętają do dziś wszyscy.

To już jednak tylko wspomnienia, bo od tego czasu dużo się zmieniło. Aktualnie we Włocławku mogą tylko z zazdrością patrzeć na to, co wyprawiają rywale z Zielonej Góry tak na krajowym podwórku, jak i w lidze VTB.

Anwil notuje fatalny sezon, najgorszy od lat. Wygrał 9 z 16 meczów i jest aktualnie na odległej 13. pozycji w ligowej tabeli. Słabe wyniki to jedno, a wszystko to, co dzieje się dookoła zespołu, to drugie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: rajskie wakacje seksownej tenisistki

Z jednej strony pech i plaga kontuzji. Z drugiej złe, żeby nie powiedzieć fatalne wybory personalne. Po odejściu Igora Milicicia wszystko posypało się jak domek z kart. Jak dołożymy do tego jeszcze sprawy "okołoklubowe", jak te z "odchodzącym" i powracającym Ivanem Almeidą czy deportowaniem Kyndalla Dykesa - mamy obraz kompletny.

W piątek w Zielonej Górze Przemysław Frasunkiewicz oprócz wymienionej wyżej dwójki nie będzie mógł dodatkowo skorzystać z Andrzeja Pluty (złamana kość śródręcza, zawodnik jest już po operacji) i Shawna Jonesa (problem mięśniowy). Wydawało się, że uraz amerykańskiego środkowego nie jest poważny, ale badania wykazały, że wszystko nie goi się tak szybko, jak oczekiwano.

Zastal jest na zupełnie innym biegunie. Jest liderem EBL z bilansem 25 zwycięstw i 2 porażek - to już teraz zapewnia mu pierwsze miejsca przed fazą play-off. Gra zielonogórzan wzbudza zachwyt - nawet sam Żan Tabak jest pod wrażeniem i mówi, że jego podopieczni czynią cuda.

Z rytmu mistrza Polski nie wybiły liczne zmiany kadrowe. Odeszli Marcel Ponitka i Iffe Lundberg, ale w ich miejsce pojawili się nowi wartościowi gracze, jak chociażby Nikos Pappas. W przeciwieństwie do Frasunkiewicza, Tabak będzie miał do swojej dyspozycji pełny skład. Sam mecz będzie też szczególny dla Krzysztofa Sulimy, który niedawno zamieniła Anwil na Zastal.

Scenariusz na to spotkanie wydaje się być tylko jeden. Nie zapowiada się, żeby to spotkanie na długo mogło zapaść w pamięci kogokolwiek.

Enea Zastal BC Zielona Góra - Anwil Włocławek / piątek 5 marca, godz. 17:35

Zobacz także:
Jeden moment wystarczył. Pięć minut, które rozłożyło Śląsk na łopatki
VBW Arka potwierdzi dominację? Czas na wielki sprawdzian i próbę nerwów

Czy Anwil będzie w starnie nawiązać walkę z Zastalem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10)
  • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
    No i to jest właśnie marna manipulacja i interpretacja rzeczywistości po toruńsku. Jak oni wygrali z Zastalem przypadkowym rzutem z połowy boiska to wygrali skillem. Jak wygrali z nami 8
    Czytaj całość
    punktami to pisali, że nas "zmiażdzyli". Ale jak Zastal wygrał z nimi 12 punktami to ich "wygrana była całkiem realna". No ręce opadają.
    • Asphodell Zgłoś komentarz
      Nie ma to jak przed meczem ferować wyniki. Do Torunia, przynajmniej zdaniem zielonogórskich ekspertów, też Zastal przyjeżdżał, żeby nas zlać. Tak samo po łomot jechaliśmy do ZG a
      Czytaj całość
      okazało się, że wygrana była całkiem realna.
      • kiks Zgłoś komentarz
        Jako kibic Zastalu chylę czoła przed każdym przyjezdnym zespołem i tak też Tabak uczy swych zawodników podchodzić do każdego rywala. A jeśli nawet dojdzie do wysokiej przegranej Anwilu
        Czytaj całość
        to rolą ich trenera jest wyciągać wnioski z porażki, co w przyszłości może zaprocentować poprawą formy.
        • ABC- prawdziwy Zgłoś komentarz
          Artykuł o niczym i przypomina pompowanie balonika w stylu zespołów z Kujaw-Pomorza...Zastal podchodzi do każdego spotkania tak samo...z szacunkiem i pokorą dla przeciwnika ale bez respektu
          Czytaj całość
          bo tak nauczył ich pan Tabak... Ma być pełna koncentracja i wola walki przez 40 minut a kto wygra to boisko zweryfikuje...Zastal jest faworytem ale nie z takimi zespołami przegrywał i proszę sobie medali przed meczem nie wieszać na szyi...zostawmy to innym...ja sobie obejrzę mam nadzieję dobry show w wykonaniu mistrza
          • obserwator SE Zgłoś komentarz
            Panie Redachtorze - ciszej nad tą trumną.
            • Pizzo Zgłoś komentarz
              OK, z powodów oczywistych jesteśmy faworytami. Ale, autora tytułu zdecydowanie poniosło. Poczekajmy na koniec meczu i dopiero wtedy piszmy o łomocie - o ile faktycznie nastąpi!
              • prawus Zgłoś komentarz
                Bardzo smutny dla nas ten artykuł , który moim zdaniem w całosci powinien być dedykowany wszystkim sponsorom , by zobaczyli jak wielmożni klubu ,,
                Czytaj całość
                zagospodarowali ,, powierzone im fundusze !! Kosmiczne kontrakty Mihevca , MK Moora , Greena , Dykensa , Boguckiego , Brookera , Clarka , a teraz zatrudnienie trenera który w ostatnim czasie , przed przyjsciem do Anwilu , wygrał moze 1 czy dwa mecze , i pewne było ze Arka mu już podziekuje .. To wszystko pozbawiło nas Mistrzostwa Polski , Pucharu i Superpucharu Polski , i zaprowadziło nas na 13 miejsce w tabeli , o które obecnie walczymy z klubem który przypuszczam ze dysponuje chyba 1/3 naszego budżetu !! .. Od samego początku , od przedsezonowych kontrolnych meczy , widać było że to nie jest zespół a zlepek indywidualnosci , w którym moim zdaniem każdy grał dla swojego wizerunku a nie dla zespołu !! Cyrk z Almeidą , Greeinem , Dickensem Clarkiem , nie skutkował niczym , a wręcz z meczu na mecz pogrążał wizerunek i jakosć zespołù !! Ktoś powie kontuzje itp. , a ja spytam , w którym klubie ich nie ma ? , a jednak mają tak zbilansowane składy ze potrafią przetrwać ciężki okres .. Obecnie jest tragicznie , ale gdybym to ja decydował co dalej , to pozostawiłbym w klubie tylko tego który pompuje piłki , a całą resztę , całemu Zarzadowi i zatrudnionym papierowym gwiazdom podziekował za współprace . Z nowymi ludzmi robił tak i starał się o odpowiednich ludzi , fachowcow , postawił na odpowiedzialny merytoryczny scauting i robił wszystko by sytuacja z tego sezonu nigdy już się nie powtórzyła . DODATKOWO CHCĘ PODZIEKOWAĆ ZA TO ŻE NA MILICICIA NIE STARCZYŁO KASTY , a na beznadziejne gwiazdy była !! Gdy Igora człowieka orkiestre który w moim mniemaniu był w klubie wszystkim odpuszczono , to efekt mamy jaki mamy !! Przykro ..
                • Lubuszanin. Zgłoś komentarz
                  Proponowal bym nie lekcewazyc Anwilu.Anwil to Anwil na Zielona Góre zawsze sie spinają. Grac potrafia a problemem jest w srodku zespolu a nie w ich umiejetnosciach.
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×