KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Magiczny dotyk Miłoszewskiego. Jaskinia lwa znów zamilkła

King Szczecin znów zachwycił. Tym razem zgasił gorącą jak ogień Halę Mistrzów. Arkadiusz Miłoszewski nadal jest bez porażki, a jego ekipa tym razem w pokonanym polu zostawiła Anwil Włocławek 89:80.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
James Bell i Sherron Dorsey-Walker PAP / Tytus Żmijewski / Na zdjęciu: James Bell i Sherron Dorsey-Walker
Sezon rozpoczęli genialnie, bo od sześciu kolejnych zwycięstw. Zachwycali grą i energią. Teraz przegrali dwa mecze z rzędu we własnej hali. Były nerwy, była pogoń, ale King dał radę.

Jeszcze cztery minuty przed końcem goście prowadzili pewnie 78:65, ale pod presją defensywy "Rottweilerów" zaczęli popełniać błędy i w Hali Mistrzów uwierzyli, że nie wszystko jest stracone.

Niesamowicie grał Kyndall Dykes, który nie tylko robił wiatr, ale zaliczył też rekordowe 29 punktów. Wystarczyło to jednak tylko na zmniejszenie strat do czterech "oczek".

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wygląda jak modelka. "Polska" krew!

King wygrał zasłużenie, a Arkadiusz Miłoszewski czyni cuda z drużyną - odkąd ją objął drużyna jest niepokonana, a niesamowitą metamorfozę przeszli Djoko Salić i Sherron Dorsey-Walker. We Włocławku pierwszy miał 18 punktów i 9 zbiórek, a drugi 19 "oczek", 7 zbiórek i 6 przechwytów.

Szczecinianie od początku spotkania wyglądali znakomicie wiedząc, po co przyjechali do Włocławka. Ich jedynym problemem był Dyks, który już przed przerwą uzbierał 16 punktów. To jednak King prowadził 41:33.

Kluczowe rzeczy działy się w trzeciej kwarcie. Anwil odrobił straty, doprowadził do stanu 47:49, ale wtedy podopieczni Miłoszewskiego zaliczyli serię 13:0, którą dopiero na finiszu tej części przełamał "trójką" i wsadem Jonah Mathews.

King długo miał bezpieczną przewagę, ale w końcówce jakby uwierzył, że wygrana dowiezie się sama. Dodatkowo parkiet musieli opuścić Jakub Schenk, Salić i Kacper Borowski. Wszystko na finiszu spoczęło na barkach Filipa Matczaka i Dorsey-Walkera.

19 strat i 26 procent w rzutach z dystansu pogrążyło włocławian. Na finiszu mieli jeszcze otwarte rzuty zza łuku, ale tym razem nie znajdowały one drogi do kosza.

Anwil Włocławek - King Szczecin 80:89 (15:18, 18:23, 19:21, 28:27)

Anwil: Kyndal Dykes 29, James Bell 14, Luke Petrasek 13, Jonah Matthews 9, Kavell Bigby-Williams 8 (10 zb), Kamil Łączyński 3, Szymon Szewczyk 2, Sebastian Kowalczyk 2, Maciej Bojanowski 0, Marcin Woroniecki 0.

King: Sherron Dorsey-Walker 19, Djoko Salić 18, Filip Matczak 17, Jakub Schenk 12, Paweł Kikowski 12, Stacy Davis 9, Kacper Borowski 2, Michał Kroczak 0, Mateusz Bartosz 0.

Energa Basket Liga 2021/2022

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 14 24 10 4 1272 1169
2 Twarde Pierniki Toruń 13 23 10 3 1143 1097
3 Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 13 22 9 4 1056 1006
4 Enea Zastal BC Zielona Góra 13 21 8 5 1169 1079
5 Anwil Włocławek 12 21 9 3 974 896
6 WKS Śląsk Wrocław 13 20 7 6 1096 1012
7 King Szczecin 13 20 7 6 1105 1094
8 Legia Warszawa 12 19 7 5 973 923
9 Trefl Sopot 13 19 6 7 1028 1019
10 Asseco Arka Gdynia 13 18 5 8 959 1039
11 PGE Spójnia Stargard 12 17 5 7 946 1036
12 Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 11 16 5 6 900 886
13 HydroTruck Radom 12 16 4 8 989 1019
14 Polski Cukier Pszczółka Start Lublin 13 16 3 10 957 1054
MKS Dąbrowa Górnicza 13 16 3 10 1055 1152
16 GTK Gliwice 12 15 3 9 944 1085

Zobacz także:
Jak to się stało? Wielka walka i dogrywka w Sopocie
Wielkiego powrotu nie będzie? "On czeka na lepszą ofertę"

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (12)
  • Gabriel G Zgłoś komentarz
    I żeby była jasność my nie zagralismy jakiegoś wielkiego meczu. Po prostu Anwil był do bani i chwała żeśmy to wykorzystali i że nie przegraliśmy tego meczu w szatni.
    • Gabriel G Zgłoś komentarz
      Słaby trener, słaba ławka - wynik Anwilu 6 : 2 do tego momentu rozgrywek to cud. A Szczecin sie cieszy i choć jest to radość połączona z niedowierzaniem i zaskoczeniem to oby trwała do
      Czytaj całość
      końca sezonu.
      • Gabriel G Zgłoś komentarz
        Słaby trener, słaba ławka - wynik Anwilu 6 : 2 do tego momentu rozgrywek to cud. A Szczecin sie cieszy i choć jest to radość połączona z niedowierzaniem i zaskoczeniem to oby trwała do
        Czytaj całość
        końca sezonu.
        • Sartre Zgłoś komentarz
          @HalaLudowa: Zrobię to z nisko pochyloną głową. Pozwól mi poczekać jeszcze chwilę. Po prostu nie chcę zapeszać ale pierwszy raz zaczynam po cichu myśleć, że może w końcu trafił
          Czytaj całość
          się nam pan Trener przez duże T.
          • KaśkaMaryśka Zgłoś komentarz
            Gratulacje Miły! Tak trzymaj!!! Zielonka pozdrawia:)
            • HalaLudowa Zgłoś komentarz
              Anwil grał, jak to mówią sprawozdawcy sportowi, "na świeżości" i znakomicie wykorzystal "element zaskoczenia". Poprzednie drużyny trenera Frasunkiewcza dochodziły do
              Czytaj całość
              ściany mniej więcej w połowie sezonu, Anwil być może doszedł po jednej czwartej. Arka przechodziła też kryzysy duże fizyczne, które zostawiały na niej ślad. I wtedy nawet Bostic nie robił różnicy. Widać ten trener tak ma. Ale plejofy dla Anwilu są niezagrożone, chyba, że zaczną odchodzić koszykarze, na co się właśnie zanosi.
              • Masło Budyń jak marzenie Zgłoś komentarz
                Mimo pomocy sędziów , którzy ewidentnie w 4 kwarcie odpłynęli , pytając ile jeszcze zetknięć przy tych podwojeniach na Kingu musi być żeby w końcu sędziowie odgwizdali faul .
                Czytaj całość
                Trzymali Anwil przy życiu tyle ile się dało , ale King był po prostu lepszy :)
                • HalaLudowa Zgłoś komentarz
                  Sartre powoli powinien zacząć przepraszać trenera Miłoszewskiego
                  • prawus Zgłoś komentarz
                    Pisałem to już ponad dwa tyg temu , że każda seria , ta dobra i ta złą się kiedyś kończy .. Dziś zbiórki cienko , a tych w obronie nie było prawie wcale . Spora indolencja
                    Czytaj całość
                    strzelecka , dużo nie potrzebnych strat , a tych kilka pojedyńczych , spontanicznych , i chwilowych zrywów , na kilka pkt , to na dobrego przeciwnika trochę mało .. Martwi mnie również ( o czym wczesniej też pisałem ) , ze tych pięciu pewniaków w zespole trzyma nam mecze , lecz nie da rady wygrywać wszystkiego . Pozostała czesć zespołu już od dłuższego czasu swą grą nie powala i nie pomaga . Dziś w mojej ocenie również i Trener nie miał najlepszego dnia , no ale cóż , GRAMY DALEJ !!
                    • michalzg Zgłoś komentarz
                      Ciekawe JJ już żałuje, że nie dał żadnej szansy Miłoszewskiemu. King już wyżej w tabeli niż Zastal, ciekawe na jak długo, chociaż z taka gra Zastalu i prowadzeniu Vidina to myśle,
                      Czytaj całość
                      że dość długo. Brawo Panie Arkadiuszu, kibicuje Panu cała Zielonka !!!
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×