KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Tak gwiazdor pożegnał się z mistrzem Polski. "O nim nie chcę mówić"

- Koszykówka w Ostrowie Wielkopolskim przestała sprawiać mi radość, byłem smutny i trzeba było coś zmienić. Rozczarowało mnie zachowanie niektórych ludzi - mówi nam Grek Evangelos Mantzaris, były gracz Arged BM Stali.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Evangelos Mantzaris WP SportoweFakty / Rafał Sobierański / Na zdjęciu: Evangelos Mantzaris
Jego transfer do Arged BM Stali Ostrów Wielkopolski wywołał ogromne poruszenie w środowisku. "To prawdziwy hit" - pisali eksperci i kibice. Wymieniano go w gronie tych zawodników, którzy mogą stanowić o sile PLK w sezonie 2021/2022. Choć były też opinie, że Grek jest już po drugiej stronie rzeki i nie będzie wzmocnieniem mistrzowskiej "Stalówki". I te okazały się celne.

Grek całkowicie nie sprawdził się w Arged BM Stali i opuścił klub po zaledwie pięciu meczach. To wielki "niewypał" transferowy. 31-latek w otwierającym sezon 2021/2022 meczu o Superpuchar Polski wywalczył sześć "oczek", a w czterech spotkaniach ligowych notował średnio 5,0 punktu, 3,3 zbiórki i 5,0 asysty.

Doświadczony koszykarz długo nie szukał nowego pracodawcy. Znalazł zatrudnienie w Izraelu, podpisał umowę z Hapoelem Eilat, który jest grupowym rywalem Trefla Sopot. Przy okazji meczu w Polsce, porozmawialiśmy o nieudanym pobycie w Stali, poziomie rozgrywek PLK i transferze do Izraela.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: takiego widoku zupełnie się nie spodziewała. "Co one robią?"

- Gdy latem rozmawiałem z Igorem Miliciciem ten mówił mi o wielu sprawach. Ale niestety po raz kolejny przekonałem się o tym, że nie warto ufać trenerom, gdy dzwonią do ciebie w wakacje. To trochę jak z politykami, którzy przed wyborami obiecują wiele, a później niewiele z tego realizują. Mam wrażenie, że tutaj było podobnie - komentuje Grek Evangelos Mantzaris.

Karol Wasiek, WP SportoweFakty: Pewnie nie spodziewał się pan, że po rozbracie ze Stalą tak szybko znów zagości na polskiej ziemi. Nie minął nawet miesiąc.

Evangelos Mantzaris, koszykarz Hapoelu Eilat, były gracz Arged BM Stali Ostrów Wielkopolski: To prawda, ale wiesz jak to jest w życiu. Wszystko jest możliwe i trzeba być przygotowanym na różne scenariusze. Poza tym nie ukrywam, że z przyjemnością wsiadłem do samolotu i ponownie przyleciałem do Polski. Nie mam z tym krajem złych wspomnień, więc gdy dowiedziałem, że jesteśmy w grupie z Treflem Sopot, na mojej twarzy pojawił się uśmiech.

Mimo że pana pobyt w Polsce nie trwał zbyt długo? Domyślam się, że nie tak to sobie pan wyobrażał...

Powiem tak: wszystko było w porządku, nie mam złych emocji i wspomnień związanych z pobytem w Ostrowie Wielkopolskim. Miasto i hala były ok, koledzy z drużyny byli świetni, ale po prostu pewne kwestie koszykarskie nie poszły po myśli. Coś nie działało i trzeba było to przerwać.

To była pana decyzja czy wspólne doszliście do takich wniosków?

Wspólna decyzja. Rozstaliśmy się w zgodzie. Podaliśmy sobie na koniec ręce z właścicielem klubu, Pawłem Matuszewskim, który okazał się bardzo pozytywnym człowiekiem. Widać, że wspiera drużynę z całego serca, kocha ten klub.

To był dla pana trudny moment?

Sam moment rozstania już nie, bo widziałem, że koszykówka w Ostrowie Wielkopolskim przestała sprawiać mi radość, byłem smutny i trzeba było coś zmienić. Rozczarowało mnie zachowanie niektórych ludzi, ale nie chcę o tym za dużo mówić.

Kogoś z managementu klubu?

Nie mam na myśli kogoś z władz klubu.

A kogo? Trenera Igora Milicicia? Jak go pan ocenia?

Nie chcę nic o nim mówić. Jeśli pozwolisz, to poproszę następne pytanie.

Mimo wszystko zapytam: co poszło nie tak? Gdy podpisał pan umowę w Stali, miałem okazję porozmawiać z greckimi dziennikarzami, którzy nie ukrywali zaskoczenia, że zdecydował się pan na taki ruch. Mówili, że być może było to spowodowane dobrą ofertą z Polski pod względem finansowym. Tak było?

Szukałem czegoś innego. Miałem różne propozycje z Grecji, ale chciałem otworzyć nowy rozdział w karierze. Gdy latem rozmawiałem z Igorem Miliciciem ten mówił mi o wielu sprawach. Ale niestety po raz kolejny przekonałem się o tym, że nie warto ufać trenerom, gdy dzwonią do ciebie w wakacje. To trochę jak z politykami, którzy przed wyborami obiecują wiele, a później niewiele z tego realizują. Mam wrażenie, że tutaj było podobnie. Ale ok, tak czasami się dzieje. Myślę, że generalnie było to ciekawe doświadczenie. Będę miło wspominał pobyt w Ostrowie Wielkopolskim.

Co pan powie o rozgrywkach Energa Basket Ligi? Jak pan ocenia poziom?

To ciekawe i wyrównane rozgrywki. Myślę, że kibice mogą być zadowoleni z poziomu, bo jest wiele niespodzianek, nawet ten niżej notowany zespół jest w stanie rywalizować z samą czołówką. Poza tym podobała mi się infrastruktura. Macie wiele pięknych hal, ja sam w takiej grałem w Ostrowie Wielkopolskim. Atmosfera podczas meczów była wspaniała, kibice byli świetni, widać, że czerpią z tego ogromną frajdę. Kochają koszykówkę.

Po rozwiązaniu kontraktu ze Stalą błyskawicznie znalazł pan pracę w Izraelu. Jak do tego doszło?

Nie jest tajemnicą, że już wcześniej rozglądałem się za nowym klubem. Rozpatrywałem różne możliwości. Hapoel zgłosił się do mnie, był bardzo konkretny i faktycznie szybko ustaliliśmy wszystkie warunki. Poza tym Izrael ma jedną dużą przewagę nad Polską. Ta kwestia mnie w waszym kraju mocno irytowała. Nie umiałem się do niej przyzwyczaić.

Co to było?

Pogoda. Brakowało mi słońca. Wiele dni było pochmurnych, deszczowych, które wprawiały mnie w zły nastrój. Nie miałem dobrej energii. W Grecji czy w Izraelu jest ciepło, temperatura przekracza granicę 20 stopni, wiele dni jest słonecznych. W takim klimacie czuję się rewelacyjnie. To wpływa na moją dyspozycję. Mam nadzieję, że będziemy kontynuować przygodę w FIBA Europe Cup. Brakowało mi tej gry na międzynarodowej arenie.

31-letni Evangelos Mantzaris jest nadal głodny sukcesów, zwycięstw? Pytam, bo w swojej karierze wiele już pan widział i zdobył.

Gdyby było już inaczej, to pewnie bym już nie grał. Uwierz mi, że nie skupiam się już na indywidualnych osiągnięciach, patrzę na wyniki drużyny. Zależy mi na tym, by zespół coś osiągnął. Wiadomo że w Izraelu zdobycie mistrzostwa jest niemal niemożliwe, ale możemy naprawdę sporo osiągnąć w FIBA Europe Cup. Chcemy namieszać w tych rozgrywkach. Poza tym jest dla mnie jeszcze jedna istotna kwestia.

Jaka?

Radość z grania w koszykówkę. W Izraelu poczułem tę magię. Gdy przez wiele lat byłem w Olympiakosie, każdego dnia musiałem mierzyć się z gigantyczną presją. Tam liczą się tylko zwycięstwa, porażek nikt nie akceptuje. Trzeba wygrywać w każdym meczu, zdobywać tytuły w Grecji i w Eurolidze. Jeśli miałeś zły moment, to kibice momentalnie dają ci do zrozumienia, że musisz się szybko poprawić. Margines na błąd jest minimalny, o ile w ogóle takowy jest. Trzeba mieć mocną psychikę.




CZYTAJ TAKŻE:
Andrej Urlep - sprawiedliwy furiat. Ile zostało z jego magii?
Kluby dzwoniły do Zamojskiego. Wiemy, co im powiedział [WYWIAD]
Wygrywają, a ja pytam o transfery. Może niepotrzebnie?
Cesnauskis: Kluby dzwonią po naszych graczy! Mówi, jak zareagował na słowa Mitrovicia

Jak ocenisz postawę Mantzarisa w Polsce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (12)
  • Pukaczuk Zgłoś komentarz
    Milicić z transferem Mantzarisa nie trafił na całej linii, choć Grek nie jest do końca zdartą płytą. Przez nietrafione transfery poszedł się j...ć Suzuki Superpuchar Polski. Teraz
    Czytaj całość
    też jest nie za ciekawie w Stali, tak w EBL-PLK, tak w pucharze BCL. Drużyna gra bardzo przeciętnie i w kratkę. Ale rotacja to tylko 7-8 zawodników w Stali, i to jest jednym z powodów porażek Stali na kilku frontach gry. Póki to się nie zmieni, tak będzie dalej!
    • max77 Zgłoś komentarz
      Aha. Czyli w Izraelu jest presją, ciśnienie i trzeba cisnąć na 110% non stop. Przyjeżdżając do Polski wystarczy "być" żeby brać kosmiczne pieniądze. Przecież tu gramy o
      Czytaj całość
      suszone sliwki, nie to co w Izraelu.
      • Gabriel G Zgłoś komentarz
        Nie oceniam człowieka ani sytuacji bo ich nie znam. Ale mogę ocenić treść wywiadu. I ta treść nie świadczy o Greku najlepiej. Facetowi brakuje słońca i przeszkadza presja w
        Czytaj całość
        Olimpiakosie. Przecież to niepoważny bełkot.
        • Alibaba Zgłoś komentarz
          Wychodzi na to, że gość poziom NBA osiągnie grając w Sudanie, Czadzie lub Mali. Tam słońca mają w pip.
          • InoRos Zgłoś komentarz
            Ciekawe kto tu udaje Greka.
            • prawus Zgłoś komentarz
              Myslę ze sterta kłstw leży po obu stronach !! Trenerzy obiecują by sciagnąć gracza do siebie , a ich agenci wykorzystują 2 - 3 najlepsze klipy (nie raz z przed kilku lat ) , by
              Czytaj całość
              złapać na to leszcza i zarobić !! Jedyną prawdziwą weryfikacją jest boisko , i tzw . tu i teraz !! Coż jednak po tym kiedy kazdy już swoją kasę zainkasował i powstaje problem jak z tego impasu wyjsć .. . Prawdą z pewnoscią jest to , że często nie każdy i za każde pieniądzę dobrze się czuje w tym czy tym mieście , klubie , czy kraju , z tym się zgadzam , ale to powinien brać pod uwagę dużo wczesniej przed podpisaniem kontraktu , a nie w jego trakcie ..
              • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
                Wyobraź sobie Evangelos, że ten człowiek będzie przygotowywał teraz naszą reprę :((( Masakra!
                • Masło Budyń jak marzenie Zgłoś komentarz
                  Koleś ma wielkie mniemanie o sobie , oglądałem mecz Śląska w Ostrowie i koleś na 4 wykonane rzuty za trzy, trzy razy nie trafił w obręcz …. O czym my tu gadamy oglądałem dwa mecze
                  Czytaj całość
                  jak grał Ostrow w pucharze z Zielonką i z Śląskiem i koleś był tragiczny , 5 meczów to i tak dużo szans dostał
                  • HalaLudowa Zgłoś komentarz
                    "Po raz kolejny przekonałem się o tym, że nie warto ufać trenerom, gdy dzwonią do ciebie w wakacje. To trochę jak z politykami, którzy przed wyborami obiecują wiele, a później
                    Czytaj całość
                    niewiele z tego realizują". Otóż to!
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×