KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mieli coś niesamowitego na wyciągnięcie ręki. "To już jednak przeszłość..."

Kilku chwil, jednej udanej akcji zabrakło Śląskowi Wrocław do chwały. Podopieczni Andreja Urlepa przegrali w Belgradzie z Partizanem 73:75. - Mieliśmy ten mecz! - mówił po spotkaniu Słoweniec.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Andrej Urlep Materiały prasowe / WKS Śląsk Wrocław / Na zdjęciu: Andrej Urlep
Co się zatem stało, że wygrać się nie udało? - Pod koniec podjęliśmy kilka złych decyzji ze stratą, która nie powinna się była wydarzyć - przyznał trener Andrej Urlep.

Śląsk ma czego żałować, bo w Belgradzie mógł dokonać rzeczy naprawdę wielkiej i ograć jednego z najpoważniejszych kandydatów do triumfu w całych rozgrywkach EuroCupu.

Dwie minuty przed końcem wrocławianie prowadzili 73:68, ale stanęli. Kluczowe sytuacje działy się w ostatnich sekundach. Najpierw fatalnie w ręce podał Jakub Karolak.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: wzruszające sceny. Nagranie polubiło już ponad milion osób!

- Mieliśmy trzymać piłkę, oni musieli nas faulować - komentuje błąd Karolaka Urlep. Potem w akcji na wygraną odważnie pod kosz wbijał się Łukasz Kolenda, ale nie udało mu się jej zakończyć punktami.

Doświadczony Słoweniec ma też swoje zdanie na temat tego zagrania. - Uważam, że w ostatniej akcji sędziowie powinni byli odgwizdać przewinienie. To już jednak przeszłość, przegraliśmy i musimy się skupić na kolejnym meczu - wyjaśnił.

- Jesteśmy bardzo rozczarowani, ale też dumni z siebie. Nikt nie spodziewał się, że będziemy w stanie walczyć o zwycięstwo w Belgradzie aż do ostatniego rzutu - dodał Aleksander Dziewa.

Wracając do Kolendy, to był mocno zapracowany, bowiem w Serbii Śląsk zagrał bez Travisa Trice'a. - Chcę pogratulować moim zawodnikom zaangażowania w ten mecz. Zagraliśmy bez naszego podstawowego rozgrywającego, ale Kolenda zrobił kawał dobrej roboty - zakończył szkoleniowiec.

Śląsk w EuroCupie legitymuje się po tym meczu bilansem jednego zwycięstwa w siedmiu meczach. Nadal jednak jest w grze o awans do fazy play-off - zagra w niej po osiem ekip z każdej z dwóch 10-zespołowych grup.

Zobacz także:
Polska będzie gospodarzem wielkiej imprezy!
Epicki rzut w NBA. Trafił na wygraną z 19 metrów!

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • HalaLudowa Zgłoś komentarz
    Takie mecze budują drużynę. Wprawdzie przegrane, jak to w Polsce, ale przegrane pięknie. Michał widowiskowo poległ na barykadzie, wspiął się na nią i zanim zginął, popatrzył wrogowi
    Czytaj całość
    (sędziemu) prosto w oczy. Wcześniej Jakub strzelał ostatnim pociskiem w samo serce wroga, ale trafił piłką w jego ręce i , łapiąc się za głowę, krzyknął: gdzie pchasz te łapska. Ale cóż taka jest nasza historia i to my powinniśmy się nazywać Partizan, Partizan Wrocław, nie oni. Jeżeli to słowo znaczy to, jak brzmi.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×