Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Koniec marzeń Barcelony. "To złamało kręgosłup"

- Mam wrażenie, że Barca jest w tym samym miejscu, w którym była rok temu. Bez awansu z grupy Ligi Mistrzów, znów musi zadowolić się Ligą Europy, a tam wcale nie będzie łatwo - zwraca uwagę Artur Wichniarek, były reprezentant Polski.

Maciej Siemiątkowski
Maciej Siemiątkowski
Artur Wichniarek Instagram / Na zdjęciu: Artur Wichniarek
To była czarna środa zespołu Xaviego. Zdecydowały o tym spotkania przedostatniej kolejki Ligi Mistrzów. Barca przegrała z Bayernem (0:3), a wcześniej rozegrany mecz Interu z Viktorią Pilzno (4:0) przesądził o jej odpadnięciu z rozgrywek i spadku do LE. To ogromny cios w klub, który w budżecie zaplanował sobie wpływy nawet z gry z ćwierćfinale Champions League (więcej TUTAJ). Teraz Barca będzie ocierać łzy w Lidze Europy.

- Mam nadzieję, że pozostanie nam się długo delektować Barceloną w tych rozgrywkach. Przetarcie w LM nie było do końca udane - uważa Artur Wichniarek, 18-krotny reprezentant Polski. - Jeśli to się uda, to będzie sukces. W końcu każde europejskie trofeum to osiągnięcie - dodaje.

Maciej Siemiątkowski, WP SportoweFakty: Barcelona drugi raz z rzędu odpada z Ligi Mistrzów po fazie grupowej. Czy to zaskoczenie?

Artur Wichniarek, były reprezentant Polski, ekspert Viaplay: Po ostatnim meczu miałem wrażenie, że gdyby Bayern chciał wygrać 5:0, to by tak wygrał. Barca była momentami bezradna na swoim stadionie, a mogło się wydawać, że w poprzednich spotkaniach nabrała pewności siebie przez szlagierem Ligi Mistrzów. Ale już mecz z Interem (3:3) pokazał, że zespół buduje się od obrony. Po stracie piłki Barcelona jest łatwa do skontrowania. Tamte spotkanie złamało kręgosłup drużynie Xaviego, a Bayern dokonał dzieła zniszczenia.

Mam wrażenie, że Barca jest w tym samym miejscu, w którym była rok temu. Bez awansu z grupy Ligi Mistrzów, znów musi zadowolić się Ligą Europy, a tam wcale nie będzie łatwo. Do tych rozgrywek spadną też Juventus, Atletico Madryt czy Sevilla. O tytuł w LE wcale nie będzie łatwo.

Czy można kogoś winić za tę wpadkę?

Nie da się wskazać palcem na poszczególnych piłkarzy, bo to zespół wygrywa i przegrywa. Odpowiedzialność spada też na trenera. Trzeba docenić, że Xavi widzi problemy klubu i nie koloryzuje. Pierwszy mecz z Bayernem w Monachium był początkiem weryfikacji zespołu i zapędów Barcelony na powrót do światowej czołówki. Na razie w niej nie są, ale mają potencjał. Xavi nie ma wielkiego doświadczenia jako trener, wcześniej pracował w katarskiej lidze i może to się nie okazać wystarczające do ułożenia gwiazd, które mają rywalizować z najlepszymi.

ZOBACZ WIDEO: Michniewicz go pominął. "Na jego miejscu bym się wkurzył"

Która z gwiazd najmocniej pana rozczarowała?

Postacią tragiczną okazał się Gerard Pique. Inny z doświadczonych, Sergio Busquets, nadal ma niesamowitą techniką, ale brak szybkości i agresji rzuca się w oczy w takich meczach jak z Bayernem LM. Barcelona nie tworzyła sytuacji. Była bezzębna, bez pomysłu i mistrz Niemiec obnażył jej wszystkie słabości.

Czy szkoda w tej sytuacji panu Roberta Lewandowskiego, którego transfer rozbudził wielkie nadzieje?

Trudno dziś oceniać Roberta przez ten pryzmat i oceniać jego albo działaczy Barcelony. Widać, że jest szczęśliwy w Hiszpanii i zdawał sobie sprawę, że od razu nie będzie wygrywał z nowym klubem Ligi Mistrzów. To było wiadome od początku. Media nadmuchały balonik do tego stopnia, że Barca była upatrywana jako faworyt do wygrania LM. A nie jest łatwo zebrać wiele gwiazd i złożyć z nich zespół. Robert jest jednym z elementów układanki Xaviego. I nie można powiedzieć, że Barca przegrywa, bo Lewandowski nie strzela.

To zespół przegrywa, jest zbyt łatwy do odczytania w ataku i zbyt łatwy do ogrania w obronie. To musi poprawić trener. Kiedy przyszedł, zespół grał nieco odważniej i agresywniejszym pressingiem na połowie rywala. Teraz nie jest on stosowany tak dobrze, przez to Barca przegrywa w środkowej strefie boiska, a potem rywale atakują 1v1 lub nawet w przewadze. Do tego błędy w ustawieniu i mamy efekt w postaci wiosny w LE.

Czy można pokusić się o stwierdzenie, że dzięki odpadnięciu z LM łatwiej będzie im zdobyć mistrzostwo Hiszpanii?

Real Madryt w ostatnim El Clasico pokazał, czego potrzeba do spełnienia tego celu: chłodnej głowy i doświadczenia. To samo pokazał Bayern i Inter w LM. Niestety Barcelonie tego brakuje. Równie trudno będzie jej w LE, bo tam nie ma chłopców do bicia. Ale jeśli jesteś Barceloną, to w każdych rozgrywkach chcesz walczyć o najwyższe cele. W LM się nie powiodło, dlatego nowym celem jest wygranie LE i rywalizacja w La Liga. A różnice między ligą hiszpańską a Champions League są widoczne. W Hiszpanii Barca gra inaczej, ale przy rywalu klasy Bayernu nie zdaje egzaminu.

A czy w Hiszpanii nie będzie takiemu klubowi łatwiej rywalizować o tytuł? Presja rozkłada się na kilkoro gigantów, mniejsze kluby nie znajdą tyle siły, by nastawiać się na nieludzką walkę z kilkoma na raz. W Niemczech hegemon jest jeden i wtedy każdy rywal szykuje się na grę na 200 procent.

To są rozgrywki na bardzo podobnym poziomie, ale trudno je zestawić. Po ostatniej kolejce LM, w której Lipsk pokonał Real, Bayern - Barcelonę, a Leverkusen zremisowało z Atletico, moglibyśmy powiedzieć, że Bundesliga odskoczyła La Lidze. Ale to tak nie działa. Co nie zmienia faktu, że Bayern to nie jest przypadkowy zespół. Barcelonie jest do niego daleko i muszą pracować, by zmniejszać przewagę.

rozmawiał Maciej Siemiątkowski, dziennikarz WP SportoweFakty

Czytaj też:
"Czarnuch", "do Afryki!". Szok, co po chwili zrobił sędzia
Po dramacie odżyły nadzieje. To niespodzianka w powołaniach na mundial

Mecze Barcelony z udziałem Lewandowskiego obejrzysz na żywo, online na kanałach Eleven Sports w Pilot WP!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10)
  • anzus Zgłoś komentarz
    To co przeczytałem powyżej na temat Barcelony w ocenie Artura Wichniarka to ja pod tym podpisuję się dwiema rękami!
    • zsuedat Zgłoś komentarz
      To dowód tego że cała drużyna jest ważna, każdy jeden, a nie tylko ofensywa. A po za tym poziom piłki nożnej na świecie bardzo się zrównał na wysokim poziomie, jest już wszystko
      Czytaj całość
      możliwe jak wygranie Polski z Niemcami czy Danii z Anglią. Barcelona ma potencjał ale coś tam zostało zmarnowane z wyborem graczy.
      • glos_prezesa Zgłoś komentarz
        Barcelona żyje cieniem swojej dawnej wielkości. Po przejściu do Barcy Lewandowskiego dla polskich mediów ten cień stał się odnośnikiem aktualnej wartości piłkarskiei tego klubu. Tak
        Czytaj całość
        nie jest i nie będzie. Barcelona z roku na rok nie stanie się znów piłkarskim hegemonem jakim była kiedyś. Nie wystarczy wpompować w klub 150 mln euro, notabene z kredytów i oczekiwać, że klub znajdzie się wśród 8 najlepszych drużyn w Europie, tym bardziej, że oprócz gwiazd (Lewandowski) zakupiono zawodników średniej klasy. W zespole widać u niektórych zawodników braki szybkościowe a trener.... ma znane nazwisko i tyle, o jego sukcesach trenerskich jakoś nie słyszałem. Co zaś do samego Lewandowskiego, to warto przeanalizować historię jego występów w LM. O ile ogólnie strzelał wiele bramek to najlepsze drużyny potrafiły go zwykle skutecznie wyłączyć z gry, tak jak to teraz zrobił Bayern. Czy Barca zwycięży w Lidze Europy - raczej wątpię - jeśli trafi na takie drużyny Atletico czy Juventus, to będzie mieć problemy.
        • franekbra Zgłoś komentarz
          Wichniarek to najgorszy komentator wszechczasow , gdy go słyszę wyłączam dźwięk w tv . Ale ma racje - bez obrony nie ma wyników . W końcu zrozumiał to Bayern którego obrona jak na
          Czytaj całość
          razie wymiata . Belerin , Alonso , Busquets to są obronni parodyści
          • alojzy Zgłoś komentarz
            Barca kupując, lewego strzeliła sobie w kolano, tyle pieniędzy poszło,, jak krew w piach!
            • Eljot Zgłoś komentarz
              Kurcze, że to ktoś płaci za takie dywagacje.
              • Stary Poznaniak Zgłoś komentarz
                Wichniarek mimo że jest inteligentnym facetem to trochę gwiazdorzy , robiłto jako przeciętny piłkarz (przecież o karierze choćby inego piłkarza Lecha Andrzeja Juskowiaka to mógł tylko
                Czytaj całość
                pomarzyć) I robi to jako znawca futbolu. Krytyka dużo lepszych od siebie piłkarzy i trenerów z dużym bagażem sukcesów, brzmi absurdalnie. Jeżeli mówi to zawodnik światowego formatu choćby Boniek, Zidan czy trener Klopp to jest to bez naginania jakąś wartość ale zawodnik z 18 krotnym reprezentowaniem kraju, którego sukcesów nikt nie pamięta to jest to słabe. Pamiętam jak zaczynał jak wszedł do pierwszej drużyny i jak zaczęła się sodówka która trwa chyba do dziś
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×