Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Kadra dzieliła pieniądze, których nie miała. Skąd ten pośpiech? [OPINIA]

Dlaczego temat premii wrócił w kadrze po meczu z Argentyną? "Luźna rozmowa" z premierem niespodziewanie stała się kwestią, którą trzeba jak najszybciej rozwiązać. Mimo że na horyzoncie był mecz z Francją.

Dariusz Faron
Dariusz Faron
Czesław Michniewicz (w środku) wraz z reprezentantami Polski Getty Images / Maja Hitij - FIFA / Na zdjęciu: Czesław Michniewicz (w środku) wraz z reprezentantami Polski
W poniedziałek, 5 grudnia, ujawniliśmy na łamach Wirtualnej Polski, że przed wylotem reprezentacji do Kataru premier Mateusz Morawiecki obiecał drużynie w przypadku awansu z grupy co najmniej 30 mln złotych premii. Po naszej publikacji rozpoczęła się prawdziwa burza. Ostatecznie Morawiecki poinformował, że "nie będzie rządowych środków dla piłkarzy".

W środowy poranek selekcjoner Czesław Michniewicz odniósł się do tematu premii na antenie Radia ZET.

- Pan premier przemieszczał się po sali, w której jedliśmy posiłki [...] Przy każdym stoliku premier z kimś rozmawiał. Było dużo żartów, przy niektórych stolikach pytali: "w jakiej ewentualnie walucie, bo my zarabiamy w euro" [...]. To była luźna, niewiążąca rozmowa - opowiadał Michniewicz (więcej TUTAJ).

ZOBACZ WIDEO: "Za wyjście z grupy i jedno zwycięstwo mamy dawać takie pieniądze?". Gorąca dyskusja o premii dla piłkarzy

- Najważniejsze słowa, które pan premier wypowiedział, to tuż przed pamiątkową fotografią. [...] Powiedział, że jeśli osiągniemy wyjście z grupy po 36 latach, co będzie można uznać za mały sukces i on pomyśli nad premią. Obiecał też, że jak wyjdziemy z grupy, to jeśli czas i obowiązki mu pozwolą, postara się przylecieć do nas na kolejny mecz, już w fazie pucharowej. Wtedy będzie czas, żeby uściślić ewentualnie, co premier miał na myśli odnośnie premii - dodał selekcjoner.

Po wylocie drużyny na MŚ temat premii umarł. Jak mówił Krzysztof Stanowski w "Mundialowym Zerze", wrócił dopiero po meczu z Argentyną. Kadrowicze i selekcjoner rozmawiali wówczas, w jaki sposób podzielić nagrodę od premiera. Michniewicz zapewniał w Radiu ZET, że, wbrew niektórym medialnym doniesieniom, nie było żadnej kłótni i błyskawicznie osiągnięto porozumienie.

- Po odprawie poprosiłem drużynę, żeby została na chwilę, żeby zamknąć ten temat. Żeby do tego nie wracać. Oznajmiłem, że pan premier do nas nie doleci, bo obowiązki mu na to nie pozwolą. Że temat premii musimy jak najszybciej zamknąć - mówił w czwartkowy poranek selekcjoner.

Dlaczego w ogóle kadra zaczyna nagle dzielić "wirtualne" pieniądze w trakcie występu na mundialu?

Skoro rozmowa z premierem była luźna, "niewiążąca", a na horyzoncie mecz z mistrzami świata, dlaczego temat nagle wraca?

Skoro premier i tak miał jeszcze doprecyzować swoje słowa i brakowało konkretów, dlaczego nie można usiąść do tych rozmów po odpadnięciu z turnieju?

Skąd ten pośpiech?

Te pytania na razie zostają bez odpowiedzi.

Żeby było jasne: piłkarze nie są tu winowajcami. Raczej ofiarami fatalnej komunikacji premiera z drużyną. Pod tym względem cofnęliśmy się do lat 90. O poważnych sprawach (gigantycznej premii) Morawiecki rozmawiał z piłkarzami jak o pogodzie. Do tego stopnia, że część zespołu nie wiedziała po spotkaniu, czy naprawdę obiecał nagrodę, czy robił sobie żarty.

Później komunikacyjnie było niewiele lepiej. Podkreślmy jeszcze raz: z rzecznikiem rządu pierwszy raz skontaktowaliśmy się ws. premii tydzień (!) przed opublikowaniem tekstu. Przez ten czas Morawiecki i jego ludzie nie potrafili przygotować wspólnej narracji, więc gdy bomba wybuchła, zaczął się cyrk.

Dla przypomnienia: rzecznik rządu Piotr Muller mówił, że nie chodzi o premię, tylko o specjalny fundusz na rozwój piłki nożnej - szkolenie dzieci, infrastrukturę itd. Tyle że... uzależniony od awansu kadry Michniewicza.

Dlaczego pieniądze m.in. dla dzieci miałyby być zależne od wyniku dorosłej kadry? - tego Muller już nie wytłumaczył.

Jeszcze dalej poszedł premier Morawiecki, który stwierdził, że "sukces jest wart każdych pieniędzy" i "jakaś premia się należy", a jeszcze tego samego dnia oznajmił wszem i wobec, że rządowych środków dla piłkarzy nie będzie.

Komunikacyjna katastrofa.

Jeśli któremuś z graczy przejdzie przez głowę, że wszyscy rozmawiają teraz o pieniądzach, zamiast skupić się na sportowym sukcesie reprezentacji, niech w pierwszej kolejności zapuka z "podziękowaniami" do szefa rządu.

Czemu premier obiecał drużynie gigantyczne pieniądze, a potem zaczął się z tego wycofywać? To wiedzą tylko Morawiecki i jego ludzie.

Czemu przed meczem z Francją w reprezentacji nagle powrócił temat "luźnej rozmowy" z Morawieckim i trzeba go było "zamknąć" już wtedy? To wiedzą tylko Michniewicz, jego sztab i piłkarze.

Zobacz także: 
Szok w Portugalii. To chciał zrobić Cristiano Ronaldo
Agent Grosickiego: został skrzywdzony 

Wszystkie mecze obejrzysz na TVP 1 w Pilocie WP. 

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Komentarze (60)
  • Irian Zgłoś komentarz
    Jakby wygrali nie było by tematu wiec dlaczego niby te darmozjady piłkarskie nie zawiniły???
    • Stanley 65 Zgłoś komentarz
      Milion dla magistra ? To prawie obraza. Pazerność połączona z kłamstwami pinokia to już nawet nie żenada. ....Brak słów
      • kedzior Zgłoś komentarz
        - Pan premier przemieszczał się po sali, w której jedliśmy posiłki [...] Przy każdym stoliku premier z kimś rozmawiał. Było dużo żartów, przy niektórych stolikach pytali: "w
        Czytaj całość
        jakiej ewentualnie walucie, bo my zarabiamy w euro" !!!!!!!!!!!!!!!! Jak widać poziom kultury równy poziomowi gry na boisku!
        • czaro565 Zgłoś komentarz
          Pan Robert Lewandowski nie powinien zabierać głosu w sprawie jakichkolwiek pieniędzy od tego jest trener Michniewicz.
          • TreserKlonów Zgłoś komentarz
            Wyj…c na zbity pysk rozwiazac kadre narodowa, ladowanie poeniedzy w bloto, w RP gra moze 2 pilkarzy ktorzy robia to z sercem, reszta to banda cwokow ktorzy tylko licza hajs
            • olaf3434 Zgłoś komentarz
              Dlaczego premier się wycofuje ???ze swoich niech da
              • forward Zgłoś komentarz
                Też bym nie dał ani grosza.
                • Chrissy Zgłoś komentarz
                  Fajnie się dzieli nie swoje pieniądze :))))) Morawiecki dopiero po otwarciu gęby skumał, że przecież nikt mu nie piknie takiej kasy z puli ministerialnej bez afery w TV... a ze swojej
                  Czytaj całość
                  kieszeni przecież nie będzie płacił :)))) chyba, że Rydzyk mu kolejną działeczkę za klepaki od bezdomnego opyli :)))))
                  • Pawel.P Zgłoś komentarz
                    Niemiecki fake news
                    • KotEnio Zgłoś komentarz
                      Czas aby pilkarze rep. grali dla Polski Polakow za darmo !To powinen byc dla nich honor a nie zrodlo robienia kasy .Zeby jeszcze mieli jakies sukcesy ale te sieroty nawet honoru nie
                      Czytaj całość
                      maja. W nastepnym meczu rep. Polski powinien grac bramkarz i 10 obroncow !!
                      • oldie Zgłoś komentarz
                        premier jest pozalowania godny; ale rzecznik rzadu to juz po prostu porazka, odracanie kota ogonem to po prostu polityczne kurestwo
                        • Pele222 Zgłoś komentarz
                          Mateuszek zabrał emerytom. Oszukując ich z waloryzacją o ponad 40%. A teraz ukradzione pieniądze podatników nazywa "rządowymi" Rządowych pieniędzy nie ma takowych. Gdzie jest
                          Czytaj całość
                          NIK. A te łamagi uwierzyły ,ze za jeden wygrany mecz z poganiaczami wielbłądów przytulą 30 baniek . Pewnie z tymi arabami by też przegrali gdyby w tyle głowy nie mieli tych obiecanek.
                          • gonzo65 Zgłoś komentarz
                            po pierwsze za taką grę dawać premię to byłby policzek dla ciężko pracujących ludzi którzy zarabiają grosze w stosunku do zarobków piłkarzy.Po drugie za darmo tam nie pojechali bo za
                            Czytaj całość
                            to że grali na MŚ dostali pieniądze od FIFA jak również za reklamy itd.Po trzecie jeżeli to była luźna rozmowa z premierem to nie zobowiązująca wszyscy żartowali to premier też zażartował że może dostaną premię za awans a oni już dzielili pieniądze.Jest takie powiedzenie "obiecanego to mam pełny strych i piwnicę"
                            Zobacz więcej komentarzy (21)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×