Pogrom w meczu Legii? Jest reakcja legendy klubu

PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: Legia Warszawa jest zdecydowanym faworytem dwumeczu z Caernarfon Town FC
PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: Legia Warszawa jest zdecydowanym faworytem dwumeczu z Caernarfon Town FC

- Jeśli grasz z zespołem, który trenuje 2-3 razy w tygodniu, to odpowiedź nasuwa się sama. Legia jest zdecydowanym faworytem i musi wygrać przekonująco - mówi Marek Jóźwiak przed meczem warszawskiego zespołu z Caernarfon Town w eliminacjach LKE.

Legia Warszawa rozpoczyna walkę w eliminacjach Ligi Konferencji Europy. Pierwszym przeciwnikiem zespołu Goncalo Feio będzie walijski Caernarfon Town FC, dla którego jest to już druga runda eliminacji. W poprzedniej udało się pokonać Crusaders FC z Irlandii Północnej po konkursie rzutów karnych.

Drużyna ze stolicy jest zdecydowanym faworytem i to pomimo niezbyt hucznego startu sezonu w PKO Ekstraklasie. Przypomnijmy - Legia nie zachwyciła, ale i tak dość pewnie pokonała Zagłębie Lubin 2:0, choć na pierwszego gola kibice czekali aż do 86. minuty.

Były zawodnik Legii Marek Jóźwiak nie ma wątpliwości, że Legia przejdzie Walijczyków bez najmniejszego problemu.

Tomasz Galiński, WP SportoweFakty: Jest pan spokojny o Legię po pierwszym meczu sezonu z Zagłębiem Lubin?

Marek Jóźwiak, były piłkarz Legii i reprezentacji Polski: Uważam, że każde zwycięstwo buduje morale drużyny, niezależnie od okoliczności. Łatwiej się pracuje, łatwiej przychodzą pewne rzeczy. Pamiętajmy, że Zagłębie nie było łatwym przeciwnikiem - do czerwonej kartki postawiło się bardzo mocno. Dobrze jest zacząć sezon od wygranej, bo to buduje też pewność siebie i mental zespołu. Seria zwycięstw zbuduje Legię do tego stopnia, że będzie grać w tym sezonie o wiele lepiej niż w poprzednim i przede wszystkim odzyska tytuł mistrzowski, bo to jest głównym celem.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Niesamowite trafienie. Takie bramki zdarzają się naprawdę bardzo rzadko

Czwartkowy mecz z Caernarfon Town jest z gatunku: wyjść, wygrać i zapomnieć?

To są europejskie puchary, ale jeśli grasz z zespołem, który trenuje 2-3 razy w tygodniu, to odpowiedź nasuwa się sama. Legia jest zdecydowanym faworytem i musi wygrać przekonująco, strzelić powyżej trzech goli, a nie zadowalać się wynikiem 1:0 czy 2:0. Umówmy się, jeśli Legia chce grać w fazie ligowej, to musi rozpocząć eliminacje od mocnego uderzenia.

Trener Goncalo Feio na konferencji prasowej nie szukał banałów, tylko wprost powiedział, że Legia ma obowiązek wygrać oba mecze (-----> SPRAWDŹ).

Gdyby trener Feio uciekał się do banałów, to ludzie znający się na piłce bardzo szybko by mu to wyciągnęli. Bardzo dobrze, że postawił sprawę w ten sposób. Dał swoim zawodnikom jasny sygnał, czego będzie od nich wymagał w tym spotkaniu. Muszą podejść bardzo poważnie do tematu. To, że rywal jest słaby, ze zdecydowanie niższej półki, a większość zawodników uprawia piłkę amatorską nie oznacza, że przyjadą do Warszawy i się położą na boisku. Podejrzewam, że będą mocno się bronić i przeszkadzać do momentu, gdy stracą jedną czy drugą bramkę. Nie widzę możliwości, żeby była tu choćby najmniejsza niespodzianka, a za coś takiego należałoby uznać stratę gola przez Legię. To nie wchodzi w rachubę.

Spotkanie odbędzie się bez udziału publiczności (----> WIĘCEJ). To może mieć jakiś wpływ na przebieg rywalizacji czy niekoniecznie?

Przede wszystkim, jak znam kibiców Legii, to myślę, że i tak będą głośni w okolicach Torwaru. Piłkarze powinni słyszeć ich doping. Pamiętajmy też, że Legia grała bez kibiców mecz z Realem Madryt i zremisowała 3:3, były spotkania w trakcie pandemii, także tutaj nie ma żadnej wymówki. Oczywiście zawsze fajniej gra się w atmosferze, gdy trybuny są wypełnione do ostatniego miejsca, natomiast i tak trzeba wyjść na boisko i wykonać swoją robotę. Mam nadzieję, że piłkarze Legii wyjdą na boisko i to zrobią, a my będziemy im bić brawo, tak samo jak Jagiellonii Białystok, która również rywalizowała z przeciwnikiem z niższej półki.

Tomasz Galiński, WP SportoweFakty

Początek meczu Legia Warszawa - Caernarfon Town FC w czwartek o godz. 20.45.

CZYTAJ TAKŻE:
Kompromitacja Śląska w Rydze. Jest reakcja Magiery
Kolejny skandal na igrzyskach. Wygwizdali hymn Izraela

Źródło artykułu: WP SportoweFakty