Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Nowe informacje ws. pensji byłego szefostwa Wisły. Wielkie podwyżki, ogromne premie

Ponad 50 tys. zł comiesięcznego wynagrodzenia i potransferowe premie - tak miała wyglądać rzeczywistość w Wiśle Kraków pod rządami Marzeny Sarapaty i Damiana Dukata. Światło dzienne ujrzały nowe szczegóły ws. pobieranych przez nich pieniędzy.
Dawid Borek
Dawid Borek
Marzena Sarapata Newspix / JAKUB GRUCA / FOKUSMEDIA.COM.PL / Na zdjęciu: Marzena Sarapata

Marzena Sarapata była prezesem Wisły Kraków od sierpnia 2016 do grudnia 2018 r. Podczas jej rządów dług klubu wzrósł z 12-18 mln zł do ponad 40 mln zł. Na koniec roku na koncie spółki było zaledwie 51 tys. zł wolnych środków. To mniej, niż miesięczne wynagrodzenie Sarapaty w najlepszym dla niej okresie.

Z informacji sport.pl wynika, była prezes Białej Gwiazdy w 2016 roku zarabiała 12 tys. zł miesięcznie, natomiast w lipcu 2017 roku, po sprzedaży Petara Brleka i Krzysztofa Mączyńskiego, jej pensja wzrosła aż do 55 tys. zł brutto (45 tys. zł netto). Dokument potwierdzający podwyżkę podpisał Tadeusz Czerwiński (od marca 2005 roku to honorowy prezes Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków).

W sierpniu zeszłego roku, gdy pojawiły się kolejne informacje o problemach Wisły, Sarapacie zmniejszono pensję do 24 tys., a od września do grudnia miała pracować bez comiesięcznych wpływów.

Wracając jednak do kwoty 55 tys. zł brutto - po podwyżce taką samą pensję jak Sarapata miał pobierać Damian Dukat. Były wiceprezes wskoczył na taką półkę z 9 tys. zł, które zarabiał w 2016 roku. Na tym nie koniec pieniędzy, które trafiły na konto byłego szefostwa Wisły.

ZOBACZ WIDEO Zaskakujący transfer Pazdana. "Finansowo na pewno nie straci. Sportowo raczej też nie"

Zobacz także: Marzena Sarapata w ukryciu. Zaczęła posługiwać się nazwiskiem męża

Otóż po wspomnianych transferach Brleka i Mączyńskiego, na których Biała Gwiazda zarobiła ponad 11 mln zł, Sarapata i Dukat, zdaniem sport.pl, przyznali sobie potężne premie. Jednorazowe bonusy wyniosły po 50 tys. zł.

Co więcej - Dukat miał otrzymywać wynagrodzenie z pracy w zarządzie spółki nawet po rezygnacji z członkostwa (miało to miejsce 21 lipca ubiegłego roku). "Ostatnią wypłatę przelano mu w sierpniu. Wypłacona za lipiec pensja - w wysokości 28 tys. zł netto - została pomniejszona procentowo o dni których Dukat nie przepracował. Wcześniej Wisła zalegała mu kilkadziesiąt tysięcy złotych, które księgowe oddawały mu do grudnia. Od sierpnia na rachunek bankowy Dukata przelano więc 72 tys. zł, a wszystkie przelewy miała osobiście zlecić prezes Sarapata" - donosi sport.pl.

Zobacz także: Bezsensowny transfer Peszki? "Za jego pół pensji można mieć trzech młodszych zawodników"

Przypomnijmy, że 31 grudnia ubiegłego roku wydział ds. przestępczości gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Krakowie wszczął śledztwo dotyczące nieprawidłowości w prowadzącej piłkarskiej sekcję Białej Gwiazdy Wiśle SA, do których miało dojść od sierpnia 2016 do grudnia 2018 roku. Marzenie Sarapacie i pozostałym byłym członkom zarządu Wisły SA grozi kara pozbawienia wolności do lat pięciu (czytaj więcej TUTAJ).

Czy 55 tys. zł to odpowiednie zarobki dla szefostwa klubu Ekstraklasy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
sport.pl
Komentarze (12):
  • jotwu Zgłoś komentarz
    To w końcu znależli już tą babę czy jeszcze nie?.
    • Peel Faynarts Zgłoś komentarz
      Albo ona, albo bardzo podobna babka sprzedaje bunc na kleparzu starym. Bez sciemy !!!!!
      • Tony Adam Zgłoś komentarz
        "Czy 55 tys. zł to odpowiednie zarobki dla szefostwa klubu Ekstraklasy?" - to chyba pytanie retoryczne. W poważnych ligach, prezes jest zazwyczaj właścicielem klubu i żadnej pensji nie
        Czytaj całość
        pobiera. Tak by daleko nie szukać, w rodzimej kopanej... Jaka jest pensja panów Mioduskiego, Kuleszy czy Rutkowskiego... 0 (słownie ZERO). Inni nominaci już trącą "patologią", ponieważ są z "nadania", więc muszą się podporządkować określonym środowiskom, czy też naciskom ze strony tych środowisk. Skoro np. Miasto "x", łoży na kopaną określone kwoty, to ośrodek decyzyjny jest w ratuszu, a nie w klubie. De facto rządzi urzędnik, a nie prezes, prezes pobiera comiesięczną pensję i generalnie ma to w d..., gdzieś, to co się dzieje. Generalnie jest to temat "morze", ale może coś się zmieni... oby...
        • Stelmet666 Zgłoś komentarz
          Pani derektor pewnie h.. znała się na kopanej a zgarniala krocie twierdzę że dobrze obrabiała tyle w temacie
          • Marek Marek Zgłoś komentarz
            No i co z tego skoro za kilkanaście dni znowu rozwiną fanę sharks, a za nią stanie kilkudziesięciu przygłupów którzy na to wszystko przyzwalali. Reszta nie jest specjalnie mądrzejsza
            Czytaj całość
            skoro siedzą z nimi na jednym sektorze.
            • Nyctereutes Zgłoś komentarz
              Nie dziwi mnie sytuacja Wisły podobnie jest w Trójmieście jedna mafia. No cóż a prokuratura mająca stać na straży praworządności niczym błyskawica zabrała się do pracy jak już
              Czytaj całość
              było posprzątane i pozamiatane brawo.
              • brak_zawodnika Zgłoś komentarz
                No proszę jak nieźle można zarobić pracując w pralni :)
                • maraska Zgłoś komentarz
                  w normalnym kraju tu by siadł prokurator, ewidentne działanie na szkodę klubu
                  • Jagafan... Zgłoś komentarz
                    Sara Koszmar.........oj, Boże, Boże.........Jaga i tak winna wszystkiemu .........parodia
                    • ggdd Zgłoś komentarz
                      Po niemal kwartale od wybuchu afery nie potrafisz nawet, Borek, ustalić, jakie było zadłużenie Wisły na początku prezesury tych osobników? I bezczelnie zżynasz informacje podawane przez
                      Czytaj całość
                      twoich współpismaków?
                      • MotyF Zgłoś komentarz
                        W każdej firmie prezes dostaje premie. Ale nigdy od długów. Albo prezes ma z góry ustalone wynagrodzenie albo podstawę plus procent z wypracowanego zysku. Kupi mądrze, wychowa zawodnika,
                        Czytaj całość
                        sprzeda i zarobi = wyższe wynagrodzenie. Niestety w Polsce prezes jest na rok czy dwa, szybka kasa i nic więcej się nie liczy.
                        • kibicujmy kulturalnie Zgłoś komentarz
                          prezes klubu powinien zarabiac max 10 tys ewentualnie jakies premie id znalezionych sponsorow np 5% kwoty a tutaj samowolka zawodnicy nie placone mieli bo kasa szla do zarzadu
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×