WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kepa-gate. Sytuacja absurdalna, ale zgodna z przepisami gry w piłkę nożną

- Jeśli piłkarz nie chce zejść z boiska, procedura wymiany jest wstrzymywana. Chodzi o dbanie o autorytet sędziego - mówi nam Sławomir Stempniewski, były arbiter międzynarodowy. W niedzielę w Anglii boiska nie chciał opuścić bramkarz Chelsea, Kepa.
Paweł Kapusta
Paweł Kapusta
PAP/EPA / NEIL HALL / Na zdjęciu: Kepa Arrizabalaga

Tuż przed końcem dogrywki w finale Pucharu Ligi Angielskiej pomiędzy Chelsea FC i Manchesterem City doszło do kuriozalnej sytuacji. Maurizio Sarri chciał ściągnąć z murawy bramkarza Kepę  i wprowadzić w jego miejsce Wilfredo Caballero. Młody golkiper ani myślał jednak opuszczać murawy. Zamieszanie trwało kilka minut, sędzia po wymianie zdań z zawodnikiem, a później menedżerem Chelsea, podjął decyzję: zmiany nie ma, gramy dalej! Sytuacja absurdalna i częsta jak szóstka w totka.
Przepis dotyczący wymiany zawodników jest jasny. W artykule 3 czytamy:
Procedura wymiany zawodników - Przepisy Gry. Procedura wymiany zawodników - Przepisy Gry.
- W przepisie, który w tej konkretnej sytuacji został zastosowany przez sędziego, widać pragmatyzm. Chodzi o zapobieganie zdarzeniom, w których arbiter byłby narażony na utratę autorytetu. Bo jak sobie wyobrażamy sytuację, w której sędzia zmusza piłkarza do opuszczenia murawy? Szarpie się z nim? Nie można dopuścić do stanu, w którym zawodnicy mają gdzieś decyzje sędziego - tłumaczy zachowanie arbitra w meczu Chelsea - Manchester City oraz podstawę w przepisach Sławomir Stempniewski, były sędzia międzynarodowy, aktualnie ekspert telewizji Canal+.

Kepa Arrizabalaga wydał oświadczenie po kuriozalnej sytuacji w finale PLA. "Wszystko zostało źle zrozumiane"

Można więc wysnuć wniosek, że procedura wymiany jest więc wewnętrzną sprawą drużyny. Oczywiście, z pewnymi wyjątkami. Bo gdy zawodnik celowo opóźnia procedurę wymiany i gra na czas, wówczas musi zostać napomniany (żółta kartka) za niesportowe zachowanie. Niedzielny przypadek był jednak zupełnie inny. Kepa od samego początku sygnalizował, że nie chce schodzić z boiska. Trudno w tym konkretnym przypadku mówić o grze na czas.

ZOBACZ WIDEO Karne zdecydowały o zwycięstwie Manchesteru City! Skandaliczne zachowanie bramkarza Chelsea! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

W tym momencie powinno się pojawić pytanie stawiane zawsze przez bardziej dociekliwych: "A co, jeśli...?". Testy rozwiązywane na egzaminach przez arbitrów z najróżniejszych poziomów rozgrywkowych, sprawdzające znajomość przepisów gry i stosowania ich w konkretnych sytuacjach, zawierają często opisy zdarzeń absurdalnych. Takich, które spotykane są "raz na milion". Jedna z podstawowych zasad sędziego piłkarskiego brzmi jednak: spodziewaj się niespodziewanego. Wszystko po to, by arbiter wiedział, jaką decyzję ma podjąć, gdy - przykładowo - piłkę lecącą do pustej bramki wykopie zawodnik rezerwowy. Albo co zrobić, gdy zawodnik postanowi załatwić fizjologiczną potrzebę na środku boiska.

Michał Kołodziejczyk: Drużyna, czyli ja (komentarz)

Mając w pamięci niedzielne zdarzenie z Kepą i Sarrim w rolach głównych, przyjmijmy następujący scenariusz: co zrobi sędzia w dokładnie takim przypadku, z tą jednak różnicą, że koledzy z drużyny - dajmy na to David Luiz i Eden Hazard - przy pomocy siły chcieliby usunąć Kepę z murawy? Po prostu: podeszliby do bramkarza, jeden chwycił go za ręce, drugi za nogi i w taki sposób wyrzucili go za linię? Czy sędzia pozwoliłby na takie zachowanie? Czy pozwoliłby na przeprowadzenie procedury wymiany w takich okolicznościach?

Nie, skończyłoby się kartkami. Jeśli byłoby w miarę "delikatnie", każdy zostałby napomniany (żółte kartki). Jeśli doszłoby do gwałtownego, agresywnego zachowania, czyli rękoczynów, posypałyby się wykluczenia (czerwone kartki). Procedura wymiany, jeśli Kepa wciąż nie chciałby schodzić z boiska, zostałaby wstrzymana. O ile wcześniej nie zobaczyłby czerwonej kartki z tytułu gwałtownego, agresywnego zachowania.

- Niedzielna sytuacja była kuriozalna. Czasem zdarza się, że przepis nie jest wystarczająco szczegółowy i dopiero konkretne zdarzenia boiskowe sprawiają, że przepisy są uszczegóławiane. Nie wydaje mi się jednak, żebyśmy mieli w tym przypadku do czynienia z taką sytuacją - kończy Stempniewski.

W niedzielnym meczu Chelsea - Manchester City lepsi okazali się goście, którzy dokładniej wykonywali rzuty karne.

Czy władze Chelsea powinny wyciągnąć konsekwencje wobec Kepy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • tulisManore 0
    strzał jorginho jest esencją jego umiejętności i zaangażowania, po prostu żal patrzeć co ten młokos wyprawia, chelsea to obecnie zbieranina kopaczy z gigantycznie przerośniętym ego, kepa i higuain idealnie w ten obraz się wpasowują
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×