WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar Niemiec: bez Lewandowskiego ani rusz. Polak uratował Bayern Monachium od kompromitacji

Gdy Roberta Lewandowskiego nie było na boisku, Bayern Monachium miał problemy z II-ligowym 1. FC Heidenheim. W drugiej połowie Polak poprowadził swój zespół do wygranej 5:4. Zdobył dwa gole i miał asystę.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Getty Images / TF-Images / Na zdjęciu: Robert Lewandowski i Mats Hummels

Dla Bayernu Monachium miał to być mecz z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Przed spotkaniem wydawało się, że jedyną zagadką będą rozmiary zwycięstwa mistrzów Niemiec. Co prawda trener gości - Frank Schmidt - zapowiadał, że jego zespół jedzie do Monachium po awans, ale nikt nie brał tych słów na poważnie.

Zgodnie z oczekiwaniami Bayern już od pierwszego gwizdka zdominował swoich rywali. Taktyczne założenie, jakim było szybkie strzelenie gola, zrealizował już w 12. minucie. Po wrzutce z rzutu rożnego piłkę głową do siatki skierował Leon Goretzka. To uśpiło Bayern. Sprawiło, że podopieczni Niko Kovaca zapomnieli jak się gra.

Tuż po wznowieniu gry Thiago Alcantara podał wzdłuż boiska na tyle fatalnie, że piłkę przejęli goście. Niklas Suele błąd kolegi próbował ratować faulem tuż przed polem karnym. Początkowo arbiter Guido Winkmann ukarał go tylko żółtą kartką, ale po długiej analizie systemu VAR postanowił wyrzucić obrońcę z boiska. Po chwili Marc Schnatterer z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę.

Zobacz także: Uśmiech, który wynagradza wszystko. Jakub Błaszczykowski spełnił marzenie małej Antosi

Bayern był w opałach. To II-ligowiec coraz odważniej atakował, a Bayern był bezradny w ofensywie. W defensywie zresztą też. W 26. minucie goście doprowadzili do remisu. Schnatterer dośrodkował ze skrzydła, a niepilnowany Robert Glatzel strzałem głową pokonał Svena Ulreicha. Jeszcze przed przerwą goście objęli prowadzenie. Tym razem koszmarny błąd popełnił Rafinha, a wykorzystał go Schnatterer.

Monachijczycy w pierwszej połowie nie istnieli. Oddali tylko jeden celny strzał, po którym zdobyli gola. To 1. FC Heidenheim był stroną dominującą na boisku. Kovac musiał reagować. Od początku drugiej połowy na boisku znaleźli się Kingsley Coman i Robert Lewandowski. Polak miał odpoczywać ze względu na chorobę, ale był niezbędny, by Bayern nie skompromitował się w starciu z szóstym zespołem 2. Bundesligi.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Zwolnienie Nawałki odbyło się w pośpiechu. "To trochę żenujące"

Wejście Francuza i Polaka odmieniło grę Bayernu. Lewandowski wraz z Muellerem stworzył zabójczy duet, który odwrócił losy rywalizacji. Najpierw polski napastnik asystował przy trafieniu Muellera, który strzałem z półobrotu pokonał bramkarza. Po chwili to Niemiec wyłożył piłkę Lewandowskiemu, któremu pozostało tylko skierować ją do pustej bramki.

Bayern odżył, zaczął grać w swoim stylu, dominować, kontrolować mecz. Teraz to goście byli tłem dla mistrzów Niemiec. W 65. minucie po rzucie rożnym Mats Hummels strącił piłkę, która trafiła do Serge'a Gnabry'ego, a ten z najbliższej odległości pokonał bramkarza.

Gdy wydawało się, że Bayern utrzyma korzystny wynik do końca, dał o sobie znać Glatzel, który w trakcie trzech minut zdobył dwa gole dla 1. FC Heidenheim i doprowadził do remisu. Najpierw wykorzystał podanie Denisa Thomalli, a kilka chwil później zamienił na gola rzut karny, który arbiter podyktował po faulu Hummelsa na Multhaupie.

Nie była to ostatnia jedenastka w tym meczu. W 83. minucie piłkę ręką w polu karnym zagrał walczący o nią z Lewandowskim Marnon Busch. Polak w swoim stylu wykorzystał jedenastkę i dał awans Bayernowi do półfinału Pucharu Niemiec.

Bayern Monachium - 1. FC Heidenheim 5:4 (1:2)
1:0 - Leon Goretzka 12'
1:1 - Robert Glatzel 26'
1:2 - Marc Schnatterer 39'
2:2 - Thomas Mueller 53'
3:2 - Robert Lewandowski 55'
4:2 - Serge Gnabry 65'
4:3 - Robert Glatzel 74'
4:4 - Robert Glatzel (k.) 77'
5:4 - Robert Lewandowski (k.) 84'

Składy:

Bayern Monachium: Sven Ulreich - Joshua Kimmich, Niklas Suele, Mats Hummels, Rafinha (46' Kingsley Coman) - Thiago Alcantara, Leon Goretzka - Serge Gnabry, James Rodriguez (46' Robert Lewandowski), Franck Ribery (24' Jerome Boateng) - Thomas Mueller.

1. FC Heidenheim: Kevin Mueller - Marnon Busch, Patrick Mainka, Timo Beermann, Norman Theuerkauf (73' Denis Thomalla) - Sebastian Griesbeck, Niklas Dorsch (51' Arne Feick), Robert Andrich - Nikola Dovedan - Marc Schnatterer (66' Maurice Multhaup), Robert Glatzel.

Żółte kartki: Robert Lewandowski (Bayern Monachium) oraz Niklas Dorsch, Sebastian Griesbeck (1. FC Heidenheim).

Czerwona kartka: Niklas Suele /15' - za faul taktyczny/ (Bayern Monachium).
Sędzia: Guido Winkmann.

***

W drugim środowym meczu ćwierćfinału Pucharu Niemiec Schalke 04 Gelsenkirchen przegrało na własnym stadionie z Werderem Brema 0:2.

Schalke 04 Gelsenkirchen - Werder Brema 0:2 (0:0)
0:1 - Milot Rashica 65'
0:2 - Davy Klaassen 72'

W sezonie 2018/2019 mecze Pucharu Niemiec można obejrzeć na żywo w Eurosporcie

Czy Bayern Monachium zdobędzie Puchar Niemiec?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • jotwu 3
    Jak nie drewno to garbaty nos.I tak w koło Macieju.Aha,jeszcze dodajmy Lewandowską i Klarę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Stevie Wonder 1
    2 bramki gamonia - i to był by uczciwy tytuł.
    ---------------------------------------------------------------------------------
    STOP HEJTOWANIU POZOSTAŁYCH GRACZY!!!!!!!!!
    ---------------------------------------------------------------------------------
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Django 2
    Kolego nie wiem czy się niezdrowo nie podniecasz?Jeśli ten Heidenheim jest takim giganciochem to dlaczego zajmuje 6 m-ce w 2 Bundeslidze,bez szans na awans?W lidze już grają o nic to się spięli na mecz z mistrzem Niemiec chociaż by po to by się wypromować.A dla Bayernu dzień jak co dzień w robocie.Grali trochę rezerowo mając na uwadze mecz z Borussią,trochę zlekcewarzyli ogórków,szybko strzelili gola i się wyluzowali, stracili obrońcę i tak jakoś wyszło na styku...W Pucharze tak bywa...
    Przemocx TO BYŁ KAPITALNY MECZ POKAZUJĄCY MILIONOWE GWIAZDY ŻE SĄ TYLKO LUDZMI CZESTO PRZEREKLAMOWANYMI PIŁKARZAMI. DRUGOLIGOWIEC ZAGRAŁ FANTASTYCZNIE.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×