WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kuba Cimoszko: GKS Katowice, czyli jak wyrzucić pieniądze w błoto (komentarz)

GKS Katowice miał 20 milionów złotych budżetu, poczynił duże wzmocnienia i chciał awansować do Lotto Ekstraklasy. Sezon był jednak katastrofą i zakończył się spadkiem z Fortuny I ligi.
Kuba Cimoszko
Kuba Cimoszko
Newspix / DOMINIK GAJDA / 400 mm / Na zdjęciu: piłkarze GKS-u Katowice

- Kibice są wkur***ni, sami jesteśmy wkur***ni, trener jest wkur***ny. I co ja jeszcze mam powiedzieć? Ogólnie to jedno wielkie wkur***nie - kultowe już słowa Radosława Janukiewicza (wypowiedziane po porażce Pogoni Szczecin z Olimpią Elbląg w 2012 roku) doskonale opisują nastrój jaki panuje obecnie w Katowicach. Tamtejszy GKS miał być znowu wielki i po 14 latach powrócić do Lotto Ekstraklasy, a tymczasem zleciał do II ligi.

Co się stało? Szczerze powiem, że nawet zagłębiając się w sytuację naprawdę trudno jest znaleźć jednoznaczną odpowiedź na to pytanie. Błędów było co najmniej kilka.

Na początku trzeba zaznaczyć jedno: przedsezonowe plany klubu nie wzięły się znikąd. Kilka lat w czołówce I ligi i 20 milionów złotych budżetu (Piast Gliwice z niewiele wyższym jest o krok od mistrzostwa Polski - przyp. red.) sprawiły, że trudno było myśleć o czymś innym niż awans. Szczególnie, że tacy gracze jak Jakub Wawrzyniak, Mariusz Pawełek, Bartosz Śpiączka, Grzegorz Piesio czy Arkadiusz Woźniak wydawali się przerastać poziom tej ligi. 

ZOBACZ WIDEO Liverpool największym przegranym w Premier League. "Taka liczba punktów tylko dwa razy w historii nie dawała mistrzostwa"

Czas szybko pokazał jednak, że drużynę z nazwisk można budować w grze na konsoli, a nie w realnym świecie. Ponadto czkawką odbił się brak jakiejkolwiek wizji szkoleniowej. Jacek Paszulewicz wystartował słabo i już we wrześniu pożegnał się ze stanowiskiem. Stery tymczasowo przejął Jakub Dziółka, który pokazał się z niezłej strony i w nagrodę miał dostać prawdziwą szansę, ale gdy pojawiła się możliwość zatrudnienia mającego silne poparcie władz miasta Dariusza Dudka, to się rozmyślono. 

Taki bałagan na pewno nikomu nie pomagał, a szukanie ratunku i pochopne decyzje już w październiku - kiedy było jeszcze wystarczająco dużo spotkań, by spokojnie poukładać zespół - stworzyły tylko niepotrzebną presję. W efekcie zaczęła się chaotyczna walka o każdy punkt, nerwy i wszystko skończyło się katastrofą wartą kilkanaście milionów złotych. Nie dziwi mnie więc złość kibiców, bo spora część tej kwoty to pieniądze z ich podatków (zimą miasto przekazało GKS-owi dotację na bieżącą działalność - przyp. red.).

Czasu się jednak nie cofnie, a GKS czekają duże zmiany. Oby w końcu pozytywne i nie tak kosztowne.

Kuba Cimoszko
 

Czy GKS Katowice zdoła wrócić na zaplecze Lotto Ekstraklasy w następnym roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (14):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Tadeusz Bodzak 0
    Brak słów nie ma co komentować !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grzegorz Kil 0
    zgadzam się bo mafia rządzi Katowicami a nie uczciwi urzędnicy ta mafia ma z tego ogromne zyski i ich nie będą obchodziły żadne żłobki czy ochrona środowiska
    00000000000 A mnie najbardziej wku***a jak miejska kasa idzie w milionach zł. na kilkudziesięciu grajków i nie tylko w Katowicach, ale i innych miastach. Pieniądze powinny być przeznaczane na rozwój dzieci czy młodych ludzi, a nie na wypłaty dla kopaczy i utrzymywanie darmozjadów. Tysiące ludzi niema gdzie posłać dzieci do żłobka, przedszkola czy na zajęcia pozalekcyjne, a tu 20 baniek wydaje się lekką rączką. Utrzymywanie prezesów, zarządów i kolesi jest tylko potwierdzeniem tego całego bajzlu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Pękała Wiesław 0
    taka liga Polska od B do góry kto ma to coś gra wysoko szczęście lub inny cud bo pieniądze małe czy duże to tylko jedno z wielu czynników ale nie najważniejsze brak wyobraźni czy tylko praca żeby przetrwać może domek wybudować i szczycić się że grałem jakiejś bogatej i nic wartej drużynie brak radości innego patrzenia myślenia MOŻE POPROSIĆ KRASNOLUDKI LUB MYSZY MOŻE POMOGĄ
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×