WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów. Tottenham - Liverpool. Juergen Klopp: Wygrana dla rodziny. Let's talk about six!

- Moja rodzina cierpiała za każdym razem, gdy dochodziliśmy do finału. Zasługują na to bardziej niż ktokolwiek inny - powiedział Juergen Klopp tuż po wygraniu Ligi Mistrzów. - Zwykle w tym momencie jestem wkurzony - dodał trener Liverpoolu.
Jacek Stańczyk
Jacek Stańczyk
PAP/EPA / PETER POWELL / Na zdjęciu: Juergen Klopp

W sobotnim finale w Madrycie jego drużyna wygrała z Tottenhamem Hotspur 2:0.  Niemiec wypowiedział się na gorąco, jeszcze na murawie madryckiego stadionu dla telewizji BT Sport.  - Jestem tak szczęśliwy. Ci chłopcy, ci kibice... Moja rodzina - ona cierpiała za każdym razem, gdy dochodziliśmy do finału, ostatniego meczu sezonu, a potem przegrywaliśmy. Zasługują na to bardziej niż ktokolwiek inny. 

Słowa o przegranych finałach nie były przypadkowe. W swojej karierze Juergen Klopp uznawał wyższość rywali w sześciu takich meczach. Tylko w Liverpoolu przegrał finał Pucharu Ligi Angielskiej, Ligi Europy i Ligi Mistrzów (w poprzednim sezonie). TUTAJ PRZECZYTAJ o finałach Kloppa.  - Zwykle w tym momencie (20 minut po meczu) jestem wkurzony - dodał szkoleniowiec. 

I emocjonował się dalej: - Czy widzieliście kiedyś taką drużynę? Walczącą już bez paliwa? To naprawdę mój najlepszy wieczór. - Właściciele tak samo, nigdy nie nakładali na nas presji. Są wspierający i to cudowne, gdy możesz im przynieść ten puchar. 

A potem, już po zejściu z murawy Niemiec przeszedł samego siebie. Przed kamerą innej stacji zaczął... śpiewać! "Let's talk about six baby! (Porozmawiajmy o sześciu kochanie) - intonował, przerabiając słynny utwór grupy Salt-N-Pepa pt. "Let's talk about sex".  Odnosił się oczywiście do swoich sześciu przegranych wcześniej finałów i jednocześnie szóstego Pucharu Europy dla Liverpoolu. 

Liverpool na wygraną w Lidze Mistrzów czekał 14 lat. Poprzednio był najlepszy w Stambule w 2005 roku, gdy w jego bramce stał Jerzy Dudek. 

Jerzy Dudek: Tańczyłem i czekałem - Czytaj naszą rozmowę

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Jakie będą kolejne ruchy kadrowe w Legii? "Nie pozbędziemy się nagle połowy szatni"



Oglądaj LIVE Liverpool FC - Borussia Dortmund. Kliknij tutaj!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Jeżyce 0
    a kiedy nasza " 7 duma narodowa" SIENGNIE po to trofeum ..? .. nawet na finał do takiego Baku mieliby po sąsiedzku. ..;-)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×